RSS
 

Powraca sprawa: „Polacy na Chorwacji wrzucili robaki do lodów aby nie płacić rachunku”

19 Wrz

grozbaDość długo zastanawiałem się, czy otrzymanego e-maila z próbą wpływania na mnie, zastraszania mnie? opublikować… Przypomnę chodzi o sprawę: „Polacy na Chorwacji wrzucili robaki do lodów aby nie płacić rachunku” Pisałem o tym tutaj Link: http://arturpiszczek.wadi.pl/2016/07/18/polacy-na-chorwacji-wrzucili-robaki-do-lodow-aby-nie-placic-rachunku/ Niestety nie ulegam szantażom oraz naciskom… takich osób!
Jak zresztą widać, osoby te najprawdopodobniej nie mają wstydu za swoje naganne zachowanie?

Zatem chciałbym przedstawić jak najprawdopodobniej uczestniczy całego zajścia? choć tego nie wiem do końca czy są to faktycznie uczestnicy zajścia?… próbują mnie zastraszać i ograniczać swobodę wypowiedzi:

E-mail otrzymany w dniu: 01.08.2016
Żądamy natychmiastowego usunięcia bezprawnie umieszczonych zdjęć i filmów pt „Polacy w Chorwacji wrzucili robaki do lodów…” . Sprawa została zgłoszona do kancelarii adwokackiej. Zapłacicie za każdą godzinę umieszczonych materiałów. Jest to wycinek całej sytuacji, która nie jest do końca prawdziwa oraz powstała w wyniku konfliktu z personelem kawiarni. Film oraz zdjęcia te naruszają nasze dobra osobiste. Jest to niezgodne z polskim prawem.

Magdalena Ł.
Dariusz P.
Julia L.

W dniu dzisiejszym 19.09.2016 ponownie otrzymałem nieco dłuższego o takiej treści:
Ponownie,  żądamy natychmiastowego usunięcia bezprawnie umieszczonych zdjęć i filmów pt „Polacy w Chorwacji wrzucili robaki do lodów…” . Sprawa została zgłoszona do kancelarii adwokackiej. Zapłacicie za każdą godzinę umieszczonych materiałów. Jest to wycinek całej sytuacji, która nie jest do końca prawdziwa oraz powstała w wyniku konfliktu z personelem kawiarni. Film oraz zdjęcia te naruszają nasze dobra osobiste. Jest to niezgodne z polskim prawem.

Magdalena Ł.
Dariusz P.
Julia L.

W załączeniu przesyłam scriny artykułu, W sierpniu odpisało że to nie dotyczy Pana osoby i nie życzy sobie Pan takich maili. Oczywiście wysyłamy te wiadomości aby nie łamał prawa i nie wystawiał naszych wizerunków bez naszej zgody oraz aby nie udawał Pan zdziwionego przed Sądem że nic nie wiedział.
Miłego Dnia

Osobiście uważam, że jeśli już? to takie „żądania” powinny być kierowane do serwisu Youtube – właściciela filmu  oraz do serwisu prasy Chorwackiej, który jest właścicielem zdjęcia. Dlaczego piszę „żądania”? – gdyż, chyba wszyscy wiemy, że takie zachowanie jest niestosowne, naganne i jest zwykłym chamstwem oraz wstydem przynoszącym złą opinię innym polskim turystom odwiedzającym w tym przypadku akurat Chorwację.
Jak widać osoby te nie mają żadnych zahamowań i swojej winy tu nie widzą… A szkoda!

PS.
Bardzo proszę o jak najszersze udostępnienie wpisu – sytuacje takie trzeba krytykować, napiętnować i ujawniać, aby więcej nie zdarzały się i nie przynosiły wstydu naszym polskim turystą zagranicą.

 

Okradziono cię w hotelu? Domagaj się odszkodowania!

15 Wrz

sejf

Zacznę od tego, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca w Hotelu i to w żadnym Hotelu! bez względu na jego ilość tak zwanych gwiazdek. Takie sytuacje jednak mają miejsce i się zdarzają. Jeśli jednak zdarzy się już kradzież w hotelu? – należy to zgłosić obsłudze hotelu i najlepiej Policji, aby mieć udokumentowane zgłoszenie kradzieży. Większość ubezpieczycieli wręcz wymaga udokumentowania kradzieży w hotelu… przez Policję. Mamy wtedy protokół, zgłoszenie kradzieży itp dokument.
Poniżej artykuł na temat odszkodowania, gdy zostaniemy okradzeni właśnie w hotelu.

Okradziono cię w hotelu? Domagaj się odszkodowania!
oprac. Katarzyna Kopeć, TTG.com.pl,

Spędzając wakacje w hotelu czy pensjonacie, oprócz komfortu i udogodnień, powinniśmy wymagać bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa naszych rzeczy. W przypadku kradzieży możemy powalczyć o swoje prawa.

– Jeżeli zginęły nam jakiekolwiek rzeczy, które pozostawiliśmy w hotelu, to powinniśmy niezwłocznie to zgłosić obsłudze. Hotel nie może w żaden sposób ograniczyć lub wyłączyć swojej odpowiedzialności. Nie może tego uczynić ani poprzez zapisy umowne, ani poprzez ogłoszenie, czy też zapisy w regulaminie. Oczywiście, to nie jest odpowiedzialność nieograniczona – mówi Elżbieta Tyszka, ekspertka D.A.S Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej SA.

Od tej zasady są też wyjątki, gdy szkoda wynikła z właściwości rzeczy wniesionej (np. wybuch turystycznej butli z gazem); nastąpiła wskutek siły wyższej lub powstała wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby, która mu towarzyszyła, była u niego zatrudniona albo go odwiedzała. Co wtedy,jeżeli dopiero przy rozpakowaniu walizki w domu zobaczyliśmy, że zostaliśmy okradzeni? – W tym przypadku może pojawić się problem przy wykazaniu tego, że dana rzecz zginęła nam w hotelu. Będziemy musieli zabezpieczyć dowody. Tutaj mogą być przydatne zeznania świadków, zdjęcia, nagranie z monitoringu. W wyegzekwowaniu roszczeń pomoże także zgłoszenie (np. że mamy przy sobie dużą ilość gotówki albo przedmioty wartościowe), które zostało zrobione w czasie meldowania się w hotelu – dodaje Elżbieta Tyszka.

Co bardzo ważne, przyjęcie na przechowanie pieniędzy, papierów wartościowych i kosztowności oraz przedmiotów mających wartość naukową lub artystyczną, jest obowiązkiem hotelu czy pensjonatu. Odmowę opieki nad naszą własnością możemy usłyszeć tylko wówczas, gdy przedmioty zagrażają bezpieczeństwu, mają w stosunku do standardu hotelu zbyt dużą wartość oraz jeśli w stosunku do wielkości hotelu zajmują zbyt dużo miejsca. Co więcej,  gdy obsługa czy właściciel hotelu jest zobowiązany przyjąć nasze rzeczy, a odmówi tego, to i tak odpowiedzialność pozostaje po jego stronie. Podobnie jest w przypadku szkody wynikłej z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa pracowników hotelu, np. jeśli recepcjonista wydał klucze osobom trzecim, będąc w błędnym przekonaniu, że wydaje klucze osobom uprawnionym, bez ich wylegitymowania, czy też w przypadku, gdy pokojówka zostawiła otwarte okno w pokoju lub nie zamknęła drzwi.

W przypadku utraty rzeczy, roszczenie trzeba zgłosić niezwłocznie po otrzymaniu wiadomości o szkodzie i jednocześnie domagać się potwierdzenia owego zgłoszenia. Koniecznie warto mieć na uwadze krótki termin przedawnienia takich roszczeń.

Mając zebrane dowody, możemy ubiegać się o odszkodowanie za utratę naszego mienia. Wysokość przysługującej nam rekompensaty ograniczona jest do stukrotnej należności za dobę pobytu na jedną osobę. Powyższy limit nie obowiązuje w dwóch przypadkach: jeżeli zgłosiliśmy wniesienie rzeczy cennych i hotel przyjął je na przechowanie lub bezpodstawnie odmówił ich przyjęcia.

 

Ambitna strategia LOTu. Będzie taniej

13 Wrz

Wygląda na to, że Polskie Linie Lotnicze LOT, budzą się ze snu… chcą stanąć do walki o polskich turystów na rynku lotniczym, zdominowanym obecnie przez tanie linie lotnicze RyanAir i  WizzAir. Przedstawiona ostatnio strategia LOT-u przez Prezesa Rafała Milczarskiego jest bardzo ambitna. Przypomnę tylko, że podobne ambitne pomysły dotyczyły w przeszłości już CentralWings oraz EuroLot i niestety nie udały się. Czy obecne pomysły uda się zrealizować? – zobaczymy. Pierwsze promocje LOT-u są bardzo ciekawe i dość nowatorskie jak na tą linię lotniczą. Dotychczas LOT uważany był za drogą i dość… zadufaną w sobie linią lotniczą jako narodowy polski przewoźnik.
Poniżej artykuł Pani Danuty Walewskiej na temat strategii LOT-u ogłoszonej na Forum Gospodarczym Krynica 2016.

lot

Ambitna strategia LOTu. Będzie taniej
Danuta Walewska – Rzeczpospolita

LOT zaprezentował we czwartek w Krynicy strategię do roku 2020. Do tego czasu linia chce osiągnąć trwałą rentowność i stać się liderem w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.
LOT zamierza w 2020 obsłużyć ponad 10 milionów pasażerów rocznie (dzisiaj ok. 5 mln), przynajmniej podwoić flotę i latać do nowych portów, głównie w Azji, ale także w USA, do Iranu i Kazachstanu.
Zdaniem prezesa linii wykonanie takiego planu jest realistyczne, jeśli zostanie oparte na 5 filarach: wykorzystanie potencjału rosnącego rynku (konserwatywna prognoza, to wzrost o 5 proc. rocznie), rozwój siatki połączeń i centrum przesiadkowego w Warszawie, walkę o pasażera (widać już agresywne promocje — w ostatnich dniach LOT zaoferował milion biletów po obniżonych cenach), wzrost efektywności oraz budowę zaangażowanego zespołu. To akurat może być trudne, skoro LOT oraz więcej pracowników zatrudnia za pośrednictwem spółki Lotnik1, czyli nie buduje lojalności oferując etaty.
Potencjał rynku
– Punktem wyjścia dla planu naszego dalszego rozwoju jest jak najlepsze wykorzystanie faktu, że rynek przewozów lotniczych w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej będzie rosnąć i to o wiele szybciej niż w innych krajach Europy. To dla nas ogromna szansa – mówił w Krynicy Rafał Milczarski, prezes LOT-u.
Większą siatką, niskimi cenami i poprawą produktu na pokładzie LOT zamierza odzyskać utracone udziały w rynku w Polsce do poziomu około 25 proc. Czyli przewiezienia w 2020 roku ponad 10 mln pasażerów, wobec 4,3 mln, które LOT przewiózł w 2015 roku.
– Rejsy długodystansowe to najbardziej dochodowa część biznesu lotniczego, a LOT jako jedyna linia lotnicza w regionie ma potencjał, by je rozwijać. Koncentrować będziemy się na rozwoju połączeń do Ameryki Północnej oraz do najważniejszych ośrodków biznesowych w Azji. Szczególnie interesujące z naszej perspektywy są połączenia do Azji Środkowej i na Bliski Wschód. Położenie Warszawy pozwala na stworzenie konkurencyjnej oferty połączeń do krajów takich jak Kazachstan czy Iran- mówił Rafał Milczarski.
17 października LOT poleci do Seulu. W przyszłym roku wróci połączenie do Newark, drugie co do wielkości lotnisko Nowego Jorku. Początkowo mają to być 4 rejsy tygodniowo, a od początku sezonu letniego 2017 zostanie dodany kolejny.
Wsparcie od Lotniska Chopina
Prezes LOT podkreślił, że strategia LOTu wymaga wsparcia Lotniska Chopina w Warszawie, bo więcej będzie pasażerów transferowych. — W miarę otwierania nowych połączeń dalekiego zasięgu, przybywać będzie też rejsów krótkodystansowych, szczególnie z Europy Środkowo-Wschodniej. Zakładamy, że odsetek pasażerów, którzy korzystają z przesiadek w Warszawie, wyniesie w 2020 roku około 50 proc. Lotnisko musi nadążać za naszym rozwojem, zapewnić odpowiednią infrastrukturę i przepustowość- mówił. Jego zdaniem docelowo konieczne będzie przeniesienie oferty na inne, centralnie zlokalizowane lotnisko w Polsce. Na razie jednak nie została podjęta decyzja, czy Centralny Port Lotniczy (CPL) w Polsce powstanie. Konkurencyjnym pomysłem jest powstanie duoportu składającego się z Lotniska Chopina i portu w Modlinie, tak jak jest to np w Mediolanie, Rzymie, Paryżu, Frankfurcie i Barcelonie.
Tanio, coraz taniej
LOT planuje również więcej promocji oraz rozwój oferty produktów i usług dodatkowych. — Koniec z wizerunkiem LOT-u jako drogiej linii lotniczej. Podróżowanie naszą linią może być tanie, ale i zapewniać to, czego nie oferują pasażerom linie nisko kosztowe, czyli możliwość bezpłatnego przewiezienia bagażu czy bezpłatnego poczęstunku na pokładzie – mówi Rafał Milczarski. Na razie LOT sprzedaje bilety w promocji 2 razy tygodniowo — w poniedziałki i środy. Dodatkowo organizuje akcje wyprzedażowe.
Linia chce w roku 2020 roku użytkować około 70 maszyn, w tym 16 Dreamlinerów i około 15 nowych samolotów wąskokadłubowych powyżej 150 foteli — wiadomo, że będą to Boeingi typu B737. Narzędzie, które pozwala na zwiększenie floty, to leasing operacyjny, który mniej obciąża finanse spółki, a daje większą dostępność i szybsze dostawy samolotów. Pierwsze Boeingi mają dotrzeć do LOTu w najbliższych miesiącach. – Jesteśmy na ostatnim etapie negocjacji w tej sprawie. Spodziewamy się także dostawy 2 nowych Boeingów 787 Dreamliner. Docelowo będziemy dążyć do uproszczenia i ujednolicenia naszej floty – tłumaczy Rafał Milczarski. To wyraźnie zapowiedź pozbywania się kolejnych Embraerów z siatki połączeń.
Nowe samoloty będą potrzebowały nowych pilotów. Do 2020 roku spółka zamierza pozyskać około 400 pilotów oraz ponad 1000 członków personelu pokładowego. — To wiąże się wypracowaniem rynkowego mechanizmu wynagradzania i motywacji osób, które z nami współpracują. Będziemy kładli duży nacisk na budowę dojrzałej kultury organizacyjnej, tworzenie jasnych i transparentnych ścieżek karier i zarządzanie talentami. Wszystko to oczywiście przy intensywnym otwartym dialogu ze związkami zawodowymi działającymi w naszej firmie – mówi prezes Milczarski.
Ciepło o Locie wypowiada się minister skarbu państwa, Dawid Jackiewicz, który chwali linię za wyjście ze strat i to już w połowie 2016 roku, co jego zdaniem mniejsza presję na jak najszybsze znalezienie inwestora dla narodowego przewoźnika. – Przychody LOTu wzrosły, więc może się okazać, że spółka może mieć nawet rok na spokojne poszukiwanie inwestora – mówił w Krynicy Dawid Jackiewicz cytowany przez PAP.
LOT po restrukturyzacji już zarabiał na lataniu. Za rok 2014 osiągnął zysk operacyjny w wysokości 99 mln złotych.

 

Pomnik… Archanioła

08 Wrz

DSC_1932 Jadąc z Bielska-Białej do Oświęcimia, często przejeżdżam przez miejscowość Ćwiklice. Droga jak droga, wioska jakich wiele w Polsce.
Ale…

No właśnie jedna rzecz zawsze mnie ciekawiła i zastanawiała.
Przy drodze na łące stoi pomnik na cokole,  nie jest duży, ale przyciąga uwagę…
Jest tam Anioł w zbroi z lancą zabijający smoka czy też węża?

Ponieważ pomnik mimo, iż nie przepadam za tego typu sprawami i nie jestem szczególnie wierzący – zawsze mnie zastanawiał. Co to za Angel tam jest?
Poczytałem poszukałem i… okazało się, że jest to Archanioł Michał.

Znalazłem też taki opis figury:
Kierując się z Pszczyny do Ćwiklic, tuż za granicą zwaną „mytem”, w szczerym polu, rzuca się w oczy zadbana przydrożna, słupowa figura. Na trzymetrowym, okrągłym cokole stoi posąg św. Michała Archanioła, który walczy z diabelskim smokiem, przebijając mu paszczę lancetem. Na tarczy widnieje łaciński napis: „Qui ut deus”, inaczej „Któż to Bóg”, a na cokole wyryta jest prośba o modlitwę w słowach: „Św. Michale, módl się za nami”. W tradycji chrześcijańskiej hebrajskie imię Mika`el, znaczy „Któż jak Bóg”. Historia mówi, że Archanioł Michał wypowiedział te słowa, sprzeciwiając się jako pierwszy Satanaelowi podczas wywołanego przez niego buntu aniołów przeciwko Bogu. Figura postawiona została w XIX wieku. Według lokalnych wierzeń pochodzi z okresu panowania na tych terenach tyfusu i głodu. Postawiono ją w dowód wdzięczności za pokonanie XIX-wiecznej „zarazy”. Od kilku lat w miejscu, gdzie się znajduje, w dniu 29 września, tj. dniu wspomnienia świętego, odbywają się uroczystości kościelne.
jurek k

A kim był Archanioł Michał?
Archanioł Michał

Hebrajskie imię Mika’el znaczy: Któż jak Bóg. Według tradycji chrześcijańskiej i żydowskiej, kiedy Lucyfer zbuntował się przeciwko Bogu i nakłonił do buntu 1/3 aniołów, Michał miał wystąpić jako pierwszy przeciwko niemu z okrzykiem: „Któż jak Bóg!”.
W religii judaistycznej wymienia się Michała wśród siedmiu aniołów wyższego rzędu. Również w islamie Michał (Mika’il) jest jednym z ważniejszych aniołów.W Nowym Testamencie pojawia się jako stojący na czele hufców niebieskich, zwycięsko walczący z szatanem i jego zwolennikami.

Patron
Michał jest archaniołem, którego wierni przyzywają w walce przeciw siłom zła. Wierzą, że pomaga odnaleźć wewnętrzne światło. Historycznie jest obrońcą zarówno Izraela, jak i Kościoła katolickiego. Jest patronem policjantów, żołnierzy i małych dzieci, a także opiekuje się pielgrzymami i obcymi ludźmi. Archanioł Michał jest ognistym wojownikiem, Księciem Niebiańskiej Armii, która walczy w imię sprawiedliwości i prawa. Daje wsparcie wszystkim, którzy znajdują się w strasznym ucisku. Michał jest też dawcą cierpliwości i szczęścia.
Przywoływany przez celebransa w obrzędach egzorcyzmu.

Archanioł Michał jest patronem:
Państw: Cesarstwa Rzymskiego, Anglii, Austrii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Węgier, Rusi Kijowskiej
Miast: Amsterdamu, Łańcuta, Bartoszyc, Kijowa, Brukseli, Mszany Dolnej, Białej Podlaskiej, Sanoka, Żagania, Małopolski, diecezji łomżyńskiej i Płońska.

Jest patronem takich zawodów jak: mierniczych, radiologów, rytowników, szermierzy, szlifierzy, złotników, żołnierzy, policjantów, a także dobrej śmierci.

DSC_1932AWizerunek Archanioła Michała widnieje w herbach takich miast:
– Białej Podlaskiej ze św. Michałem.
– Ukraińskiego miasta Hadziacz (Hadiacz).
– Austriackiego miasta Haag.
– Archangielska,
– Białej Podlaskiej,
– Dolska,
– Głubczyc,
– Kijowa,
– Łańcuta,
– Sanoka,
– Strzelina,
– Strzyżowa,
– Zawidowa.

Archanioł Michał jest też w herbie:
– gminy Ornontowice,
– gminy Telatyn,
– powiatu łańcuckiego,
– powiatu wołomińskiego.

Archanioł Michał należał również do symboliki wielkich książąt Rusi Kijowskiej, znajdował się na herbach dawnych województw kijowskiego i nowogródzkiego.
Występuje również w znakach zawodów (np. policji), kościołów i zgromadzeń zakonnych.

Tak więc niepozorny ale ciekawy pomnik, pozwolił mi dowiedzieć się bardzo interesujących rzeczy 🙂

 

Fantastyka naukowa

06 Wrz

Fantastyka-naukowa1
Bardzo lubię czasem zastanowić się nad przyszłością jak będzie rozwijała się technika. Jak będzie wyglądał świat: za 10, 20, 50 lat?
Co się zmieni w komunikacji między ludzkiej?
Czy faktycznie miasta nabiorą futurystycznych, kosmicznych kształtów?

W latach 1960, 1970 uważano, że w roku 2000 będziemy już „latać samochodami”. Nadal jednak spokojnie jeździmy po asfalcie. Owszem planowane są i obecnie przechodzą testy, samochody „samo jeżdżące” – gdzie nie wymagany jest udział kierowcy do prowadzenia.

Internet coraz bardziej oplata ziemię, w planach jest też bezpłatne Wi-Fi na cały świat.

Na razie wyzwaniem obecnych naszych czasów jest lot na Marsa. Możliwe, że ten sukces będzie osiągnięty w latach 2020-2030?

Pewien postęp techniki pokazują mi prezenty z dzieciństwa.
Ja jako dzieciak w wieku 12-13 lat, dostałem Walkmana… i to było coś!
Mój młodszy brat, w podobnym wieku dostał już Komórkę!
A moja córka w tym wieku dostała Tablet.

Kiedy zaczynałem interesować się komputerami pamięci były wielkości Kilo, i powoli wkraczało MEGA. Potem było GIGA… a teraz mam już TETRA… nawet nie pokazuję jaka to cyfra i ile zer w bajtach 😉

Chyba byłoby to tak:

kilobajt    kB     10³ = 1000
megabajt MB   106 = 1000²
gigabajt   GB    109 = 1000³
terabajt   TB    1012 = 10004

 

Męczący Kraków

03 Wrz

Kraków

Czasem tak się składa, że muszę wyjechać do Krakowa. Jest to piękne miasto królów i historii. Miałem nawet przyjemność mieszkać w Krakowie. Jednak obecnie takie wyjazdy są dla mnie już męczące. Niby jest blisko bo to niecałe 100 km, ale zwyczajowo do Krakowa jadę w podróż służbową więc jest stres, nerwy, niepewność. Dodatkowo słynny smog krakowski powoduje, że człowieka zaczyna zwyczajnie boleć głowa. Krakowskie korki to już tradycja tego miasta, ulice zatłoczone są strasznie.

Naprawdę z wielką ulgą „po Krakowie” wracam wtedy do swojego biura w Bielsku-Białej, w Beskidach.

 

Odszkodowanie za zmarnowane wakacje…

01 Wrz

Bo proszę Pana ja miałam zmarnowane wakacje…

Takie wypowiedzi słyszałem już kilkakrotnie, zapewne jest to przykre uczycie i niezbyt miło słuchać takie opinie. Ale co dokładnie turysta rozumie, przez pojęcie „zmarnowane wakacje” ? Czy, gdzie, jak i komu turysta powinien złość swoje uwagi na temat uwag podczas wypoczynku? Jak to wygląda z punktu prawnego w Sądzie? Jak wyglądają sprawy odszkodowawcze?
Na przykładzie konkretnej sprawy w Lublinie, artykuł Pani Katarzyny Wójcik.

wakacje

Katarzyna Wójcik, RP.pl
Odszkodowanie za zmarnowane wakacje: zastrzeżenia trzeba zgłaszać w trakcie urlopu

Na wysokie odszkodowanie za zmarnowane wakacje nie mają co liczyć turyści, którzy nie przekazali rezydentowi swoich uwag o warunkach pobytu w hotelu.

Przekonało się o tym troje turystów, którzy wybrali się na autokarową wycieczkę do Czarnogóry. Zostali zakwaterowani w innej miejscowości, niż przewidywała umowa z biurem podróży. Ich hotel był też dalej od morza, a ruch uliczny nie pozwalał zasnąć. Pokoje nie miały widoku na morze. Początkowo jednak nawet się nie zorientowali, że mieszkają w innym miejscu niż to, za które zapłacili. Nie zażądali przekwaterowania, nie kontaktowali się też z biurem podróży. Kupili u rezydenta wycieczki fakultatywne, z których byli zadowoleni.

Reklamację złożyli dopiero po powrocie do kraju. Biuro podróży uznało ją za bezzasadną. Wezwali więc organizatora wyjazdu do zapłaty 4200 zł tytułem odszkodowania. Sprawa trafiła do sądu.

W pierwszej instancji przegrali. Sąd rejonowy nie znalazł podstaw do zasądzenia ani odszkodowania, ani zadośćuczynienia za zmarnowany urlop. Musieli też zwrócić pozwanemu koszty procesu. Turyści wnieśli więc apelację.

Sąd Okręgowy w Lublinie stwierdził, że skoro powodowie początkowo nie zwrócili uwagi na to, że mieszkają w innym miejscu, standard hotelu musiał być podobny do tego, w którym mieli być zakwaterowani zgodnie z umową. Fakt, że w czasie swojego pobytu nie zgłaszali zastrzeżeń, nie próbowali wpłynąć na zmianę miejsca zakwaterowania i aktywnie korzystali z fakultatywnych form spędzania czasu, nie pozwala uznać, że niedogodności przełożyły się na zmarnowany urlop. Niewątpliwie miały one wpływ na komfort wypoczynku, ale nie udaremniły celu wyjazdu. Nie sposób uznać, że powodowie nie wypoczywali i nie spędzali przyjemnie czasu, lecz wyłącznie przeżywali stres związany z nieudanym wyjazdem.

Sąd rejonowy słusznie oddalił powództwo o odszkodowanie z tytułu nienależytego wykonania umowy o usługi turystyczne. Powodowie nie udowodnili bowiem, że na skutek nienależytego wykonania umowy ponieśli jakąkolwiek szkodę majątkową (np. musieli opłacać dojazd na plażę). Tym samym ich żądanie odszkodowania wywodzone z art. 471 kodeksu cywilnego należało uznać za niezasadne. Za częściowo zasadne sąd uznał natomiast żądanie zadośćuczynienia, które ma swoją podstawę prawną w art. 11a ustawy o usługach turystycznych. Sąd przyznał po 300 zł zadośćuczynienia dla każdego z powodów. Oceniając wysokość zadośćuczynienia, miał na uwadze koszt zakwaterowania – 925,65 zł na osobę.

Sygnatura akt: II Ca 203/16

 

Ile Polacy wydali na Urlop?

31 Sie

Wczasy-morzeW tym roku spora ilość osób nie wyjechała zagranicę, a urlop spędziła w Polsce. Szacuje się, że było to około 15-20% osób. Kierunki zagraniczne, zmieniliśmy na polskie morze i góry. Zapewne wiele osób się teraz zastanawia:
– Ile Polacy wydali średnio dziennie na urlop?
– Jak to wpłynęło na nasze budżety domowe?
– Czy na urlop braliśmy kredyty czy też nie?
Jak wielu Polaków równie ja mam takie pytania. Zatem artykuł jak najbardziej na czasie jako podsumowanie polskich wakacyjno-urlopowych finansów.

Dziennie podczas urlopu Polacy wydawali 135 zł. We wrześniu ciężko związać koniec z końcem
Jolanta Korucu, MetroCafe.pl

Wrzesień, jest dla Polaków trzecim najtrudniejszym finansowo miesiącem, po grudniu i styczniu – wynika z badania BIG InfoMonitor i BIK wykonanego przez Instytut ARC Rynek i Opinie. Po urlopie wzrasta liczba nieopłaconych rachunków i opóźnienia w opłacie czynszu.

Na wyjazd wypoczynkowy w okresie wakacyjnym, licząc dojazd i zakwaterowanie, wydajemy średnio 1400 zł na osobę. Do tego dochodzą też bieżące wydatki choćby na jedzenie na mieście czy dodatkowe atrakcje, średnio 135 zł. Największe kwoty to domena osób do 34 roku życia – 164 zł oraz bezdzietnych. Oszczędnie, w porównaniu z innymi, podchodzą do wydatków osoby w wieku 45-60 lat, które na urlopie nie wyciągają z portfela dziennie więcej niż 110 zł.

Najwięcej zostawiamy w knajpach, najmniej na wynajem auta
Na co przeznaczamy wakacyjny budżet? Aż 37 proc. – zostawia największe pieniądze w restauracjach i knajpach, 29 proc. – wydaje najwięcej na zwiedzanie np. bilety do muzeów, 13 proc. – kupuje drogie pamiątki, 11 proc. – deklaruje, że dużą część pieniędzy pochłaniają wycieczki, a tylko 1 proc. – uważa, że wydają majątek na wynajem auta – wynika z badania.

Wakacje jednak z kredytu
Choć 88 proc. wyjeżdżających w tym roku na wakacje zamierzało sfinansować urlop wyłącznie oszczędnościami, to jednak nie wszystkim udało się zrealizować plan – wynika z badania wykonanego na zlecenie BIG InfoMonitor i BIK. Mimo że pożyczenie pieniędzy na wakacje brało pod uwagę 6 proc. Polaków, to ostatecznie zadłużył się co czwarty Polak.

Co roku z tego po powodu wrzesień jest trzecim, po grudniu i styczniu miesiącem w roku, w którym największy odsetek Polaków sygnalizuje kłopoty z opłacaniem bieżących rachunków. Na problemy z dopięciem domowego budżetu skarży się co ósmy ankietowany – 12 proc (w grudniu – 49 proc. osób, czy w styczniu – 29 proc.).

Od kogo pożyczamy na urlop?
Okazuje się, że najchętniej pożyczamy od rodziny i znajomych – odpowiedziało tak, aż 72 proc. badanych w przedziale wiekowym między 25 a 34 lata. Na banki jako źródło finansowania wyjazdu wskazuje 31 proc. badanych. Są i tacy, którzy idą po pieniądze na wyjazd do firm pożyczkowych, choć jest ich najmniej bo niespełna 9 proc.

Od rodziny i znajomych pożyczamy nie więcej niż 1000 zł, w firmach pożyczkowych od 500 do 1500 zł, a osoby decydujące się na zadłużenie w banku – najczęściej sięgają po sumy od 1000 do 3000 zł.

 

O Lotnisku Modlin

28 Sie

Na temat lotniska w Modlinie są podzielone zdania, osobiście uważam, że był to zły pomysł. Samemu lotnisku towarzyszy też jakaś zła „aura”. Brak przewoźników, problemy z Pasem startowym…
Modlin ma też najwięcej dni pochmurnych, które utrudniają latanie.
Gdzieś nawet znalazłem zapis z XVII czy XVIII wieku, że aby twierdzą Modlin zdobyć? Najpierw trzeba było ją znaleźć, gdyż często teren był spowity mgłami…
I w takim oto terenie wybudowano lotnisko Modlin.

Ostatnio mówi się też o nowym pomyśle, a mianowicie budowie CPL czyli Centralnego Portu Lotniczego, gdyż leciwe Okęcie, nie ma powoli możliwości rozbudowy a ruch lotniczy wzrasta. W inwestycję mają być tez zaangażowani Chińczycy i  Państwowe Porty Lotnicze.

Na pewno Polsce jest potrzeby duży port lotniczy, który mógłby stać się dość poważna konkurencją dla sąsiednich krajów. Możenie dorównamy tu Londynowi, Frankfurtowi nad Menem czy Moskwie, ale takie duże lotnisko w naszej części Europy miałoby sens. Czy będzie to nowa inwestycja czy rozbudowa Modlina? Proponuje przeczytać poniżej, ciekawy artykuł opublikował na ten temat portal forsal.pl

Modlin
Drogi do nieba, czyli miliardy złotych na dojazd do Modlina

Forsal.pl, Konrad Majszyk,

Na budowę dojazdów do Modlina potrzeba kilku miliardów złotych. I bardzo dużo czasu. Tylko niektóre z nich mają szanse powstać do 2023 r.

W przyszły wtorek w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa (MIB) zbierze się zespół resortowy ds. koncepcji Centralnego Portu Lotniczego między Warszawą i Łodzią. Kilka ministerstw czeka na zielone światło od premier Beaty Szydło do powołania międzyresortowej grupy, która zbada, czy CPL ma ekonomiczny sens. – Nie zapadły żadne decyzje dotyczące ewentualnej budowy – zastrzega Elżbieta Kisil, rzeczniczka MIB.

Według portalu Fly4free w kręgach rządowych rośnie liczba zwolenników wycofania się z projektu budowy CPL od zera. Jak ujawniliśmy w DGP, ostatnie zmiany w zarządzie Modlina to sygnał, że coraz bardziej realny staje się wariant rozbudowy tego lotniska przy wsparciu kapitałowym Państwowych Portów Lotniczych, czyli zarządcy Lotniska Chopina. Duoport Chopina i Modlina – zamiast CPL – oznaczałby niższe koszty i krótszy czas realizacji. Ostałoby się też Lotnisko Chopina, które w przypadku powstania CPL musiałoby zostać zlikwidowane.

DGP sprawdził, na jakim etapie są przygotowania do budowy dróg, które mogłyby obsłużyć lotnisko Modlin. Bo ten port – w przeciwieństwie do świetnie skomunikowanego Chopina – znajduje się na uboczu szybkiej sieci drogowej.

> S7 Warszawa – Czosnów. Nowa wylotówka z Warszawy w kierunku Gdańska, która połączy Trasę AK z „siódemką” w rejonie Łomianek, ułatwiając dojazd do Modlina z obwodnicy ekspresowej Warszawy. Ta inwestycja dla obsługi portu w Modlinie ma znaczenie pierwszorzędne.

Trwają mozolne przygotowania do budowy. Na początku sierpnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad złożyła do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) wniosek o decyzję środowiskową. Poprzednia została uchylona w 2011 r.

GDDKiA zrezygnowała z budzących opór wariantów, m.in. z drogą na nasypie albo w półtunelu osłoniętym ekranami. Według najnowszej koncepcji na wysokości osiedli trasa zejdzie pod ziemię. Tunele będą w sumie dwa, co podniesie poprzeczkę od strony wykonawczej i wywinduje koszty. Wraz z dokumentacją i wykupem gruntów trasa miałaby kosztować ponad 2,2 mld zł.

Według GDDKiA planowany termin podpisania umowy z wykonawcą w trybie „projektuj i buduj” to październik 2019 r. Budowa ruszy dwa lata później i potrwa do końca roku 2023. – Szacowany koszt i terminy realizacji są uzależnione od terminu uzyskania decyzji środowiskowej, która wskaże konkretny wariant – zastrzega Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

Pułapek jest po drodze sporo. W trakcie konsultacji społecznych okazało się, że mimo schowania trasy pod ziemią pojawiły się protesty sąsiadów trasy, np. spółdzielni mieszkaniowych. Wyzwaniem będzie też utrzymanie działalności sąsiadującego z trasą sportowego lotniska Bemowo, z którego korzystają MSWiA i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

> S17 Wschodnia Obwodnica Warszawy. To brakujący 15-kilometrowy łącznik Marek (na trasie wyjazdowej z Warszawy na Białystok) z rejonem Zakrętu (przy wylotówce na Lublin). Dla samego Modlina ma mniejsze znaczenie niż S7, ale jest ważna z punktu widzenia ewentualnego duoportu. Domknęłaby ring wokół stolicy, rozprowadzając ruch w całym warszawskim węźle.

Tutaj problem jest personalny. W branży ta droga jest nazywana trasą ministra Szyszki. W 2006 r. ówczesny szef środowiska w rządzie PiS wydał decyzję odsuwającą trasę od tej części dzielnicy Wesoła, w której mieszka. Ówczesny premier Jarosław Kaczyński przekazał sprawę obwodnicy minister rozwoju Grażynie Gęsickiej, ale zmian nie dało się już cofnąć.

Dzisiaj historia zatoczyła koło. Wniosek o nową decyzję środowiskową został przez GDDKiA złożony do RDOŚ w lipcu ubiegłego roku. Znów przez środek Wesołej, na dodatek po nasypie, czyli bez tunelu, który był wcześniej planowany. A na czele resortu znów stoi Jan Szyszko, któremu podlega RDOŚ. Szacowany koszt budowy to grubo ponad 3 mld. Szanse na znalezienie takich pieniędzy w kolejnym budżecie UE są niewielkie.

Według oficjalnego harmonogramu GDDKiA planowana realizacja robót to lata 2020–2022. Kierowcy mieliby tędy ruszyć w 2023 r., ale daty są orientacyjne, a inwestor bardzo ostrożny. – Terminy realizacji są uzależnione od decyzji środowiskowej – zastrzega Jan Krynicki z GDDKiA.

> S10 Toruń – Płock do Nowego Dworu Mazowieckiego (trasy S7) i odgięcie do Wołomina (S8). W Programie Budowy Dróg Krajowych z sierpnia 2015 r. trasa miała inny przebieg. Plan był taki, że będzie prowadzić na Mazowsze od strony Torunia przez Sierpc do Płońska. Ale w rozporządzeniu Rady Ministrów z maja br., które wprowadziło korekty do tych planów, została przesunięta bliżej Wisły, w rejon Płocka. Dalej biegnie do S7 w rejonie Modlina. MIB przewiduje też jej odgałęzienie w kierunku budowanej obwodnicy Marek, czyli trasy S8.

Droga miałaby więc kapitalne znaczenie dla obsługi Modlina od strony północnej. Problemem jest czas realizacji. Nawet we wcześniejszej wersji planiści wpisali jako datę jej uruchomienia odległy 2027 r. A przygotowania są w lesie. – O ile trasa S7 wyprowadzająca ruch w kierunku Gdańska i wschodnia obwodnica Warszawy mają szansę powstać do 2023 r., chociaż będzie to trudne, to trasa S10 w nowym przebiegu to pieśń przyszłości wykraczającej nawet poza 2030 r. – ocenia Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia Siskom, które monitoruje budowę dróg w Polsce.

Dla prawidłowej obsługi Modlina wskazane byłyby mniejsze inwestycje: np. budowa północnej obwodnicy Pomiechówka wzdłuż drogi nr 62 czy przebudowa węzła z S7 po lewej stronie Wisły. Jak sprawdziliśmy, tych inwestycji nie ma na razie w rządowych planach.

Pod względem liczby obsłużonych pasażerów Modlin zajmuje piąte miejsce w Polsce. Gdyby ruszyły duże rządowe inwestycje, m.in. budowa drugiego pasa i nowego terminalu, mógłby on obsługiwać docelowo nawet 40 mln pasażerów rocznie, czyli wspólnie z Chopinem przejąć rolę planowaną dla CPL.

Na lotnisku Chopina, ze względu na powstanie południowej obwodnicy Warszawy, czyli trasy S2, nie ma już miejsca na kolejny pas. Więc choć jest numerem jeden w kraju, jego przepustowość skończy się w ciągu kilku najbliższych lat.

 

Kryzys turystyczny w Paryżu

25 Sie

Fala zamachów terrorystycznych dała się odczuć turystyce w Europie szczególnie w Belgii i Francji. Było to jak najbardziej do przewidzenia, więc nie jest tu dziwiący fakt że jedno z najbardziej odwiedzanych miast na świecie miasto zakochanych, ma też spadek turystów. Jak widać podróżowanie, podróżowaniem, ale turyści cenią sobie własne bezpieczeństwo. Ogólnie wiadomo, że turystyka w europie ma swoje „słabsze dni”, wiedzą tym już Francuzi, Grecy… Szkoda, że nasze polskie „władze” nie dostrzegają tego problemu i wręcz komplikują oraz utrudniają rozwój polskich firm turystycznych.
Poniżej prezentuję artykuł znaleziony, który napisało Wprost, właśnie na temat kryzysu turystycznego w samym Paryżu. Polecam ten króciutki artykulik do przeczytania:

DSC_3586Kryzys turystyczny w Paryżu
Wprost

Fala ataków terrorystycznych, strajki oraz powodzie dziesiątkują paryską turystykę. Stolica Francji straciła 750 milionów przychodów – podały we wtorek lokalne władze.

Pola Elizejskie w Paryżu są przeważnie przepełnione turystami o tej porze roku. Obecnie na ulicach można zobaczyć pustki. Większość najpopularniejszych atrakcji turystycznych zarejestrowało szokujące straty odwiedzających.

Liczba japońskich turystów spadła aż o 46,5 procent w porównaniu z 2015 rokiem. Przybyło także o 35 procent mniej turystów z Rosji, 16,9 procent mniej Chińczyków oraz o 5,7 procent mniej Amerykanów.

– Czas najwyższy zrozumieć, że sektor turystyki idzie w kierunku przemysłowej katastrofy – powiedział Frédéric Valletoux, odpowiedzialny za sektor turystyki Paryża. Władze lokalne Francji poinformowały we wtorek o stracie 750 milionów w porównaniu z rokiem 2015.

Wizerunek Francji ucierpiał mocno po zamachu w Nicei 14 lipca 2016. Zamachowiec wjechał wówczas ciężarówką w tłum ludzi, którzy oglądali pokaz sztucznych ogni i świętowali Dzień Bastylii w Nicei. Ludzie spacerowali po nicejskiej promenadzie nieopodal luksusowej mariny jachtowej. Nagle kierowca ciężarówki zaczął tratować swą maszyną niewinnych turystów. Padły strzały, prawdopodobnie z kabiny.  W zamachu zginęły co najmniej 84 osoby, a około 120 zostało rannych.

 

Turystyka nie uratuje Egiptu

22 Sie

Wczoraj na komórkę „przyszedł mi” ciekawy artykuł Pani Danuty Walewskiej.
Postanowiłem go poniżej przedstawić… bo od tego może zależeć nie tylko wiele biur podróży, ale i też los turystyki w przyszłym roku? i za kilka lat. Zapewne będzie się to wiązało z kierunkami polskich wyjazdów, ale także z zamykaniem biur przez Agentów i upadkami biur podróży – Touroperatorów.
Czasy mamy niespokojne i prowadzenie biznesu turystycznego w naszych czasach jest bardzo ryzykowane ze względu na sprawy polityczne, bezpieczeństwa, terroryzm idt…

Danuta Walewska rp.pl

EgiptTurystyka nie uratuje Egiptu

Od czasu Jaśminowej Rewolucji w 2011 gospodarka egipska nie wyszła z kryzysu. Rosną ceny, w przeciwieństwie do zarobków, a jedno z głównych źródeł przychodów – turystyka powoli wysycha.

Jedynym źródłem finansowego zastrzyku może  być wsparcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ale żeby je otrzymać Egipcjanie muszą zdecydować się na reformy. Po raz kolejny, ponieważ poprzednie programy funduszu nie dały efektów, bo rządy nie miały dość siły i poparcia społecznego, aby je  doprowadzić do końca..

Tym razem MFW jest gotów pożyczyć Egipcjanom 12 mld dolarów. Konieczne jest jednak zmniejszenie deficytu budżetowego, a nie może się to odbyć inaczej, niż poprzez odejście od subsydiów, dewaluacji funta, wprowadzeniu nowych podatków. Opozycja twierdzi, że jest to niemożliwe.

Co w takim razie jest możliwe ? W przypadku, gdy rząd nie zdecyduje się na reformy, koszty będą bardzo wysokie. Deficyt budżetowy wynosi już 10 proc. PKB, inflacja jest na poziomie 14 proc. Dotkliwy jest  utrudniony dostęp do walut wymienialnych, więc drastycznie spadł import. Inwestorzy zagraniczni nie są w stanie wywozić zysków, bo  od półtora roku obowiązuje kontrola przepływów kapitałowych. Doszło już do tego, że  firmy muszą kupować dewizy na czarnym rynku z 40-procentowym narzutem.

Wprowadzenie reform nie będzie łatwe, a zdaniem ekonomistów muszą one zadziałać jak ostre cięcie, ponieważ niektóre z nich  spowodują wzrost inflacji. Wycofanie się z subsydiowania podstawowych artykułów żywnościowych będzie bardzo trudne. Zrobił to już Anwar Sadat w 1977 roku znosząc rządowe dopłaty do cen ryżu, mąki i oleju, ale szybko musiał się z tego wycofać z powodu potężnych zamieszek. Potem taką samą próbę ponawiały kolejne rządy, ale również bez powodzenia. Zawsze kończyło się wyjściem demonstrantów na ulice.

Teraz jest jeszcze trudniej, bo w budżecie zabrakło pieniędzy z turystyki. W 2010 roku  do Egiptu przyjechało 14,5 mln turystów. W 2015 już tylko 9,5 mln. W tym roku będzie dobrze, jeśli ta liczba zamknie się w 7 mln. Wpływy z tego tytułu w 2010 wynosiły  10 mld dolarów, a 2015 – 6 mld, w tym roku zapewne   jeszcze mniej, a dodatkowo spadek przyjazdów spowodował utratę 400 tys. miejsc pracy w tej branży.

Ministerstwa Spraw Zagranicznych wszystkich krajów Unii Europejskiej odradzają wyjazdy do Egiptu, a jeśli już jakieś biuro organizuje takie wyjazdy, to zalecane jest ograniczanie wycieczek wyłącznie do kurortów – Szarm el-Szejk, Hurghady, Taby czy Marsa Alam.  Odradzane są wycieczki do Kairu, oraz na północ Półwyspu Synaj. W efekcie turyści, jeśli już rzeczywiście zdecydują się na przyjazd do tego kraju,  to siedzą na plaży i zostawiają w tym kraju znacznie mniej pieniędzy, niż w poprzednich latach, nie robią zakupów, nie chodzą do restauracji. Postępuje dolaryzacja w tej branży, Egipcjanie  w sklepach typowo turystycznych bardzo niechętnie przyjmują funty egipskie, które szybko tracą na wartości. W tej sytuacji turystyka z pewnością nie ma szans na stanie się kołem zamachowym dla gospodarki i rzeczywiście jedynym źródłem zasilenia mogą okazać się pieniądze z MFW, tyle że te pieniądze są drogie pod każdym względem.

 

Pensjonat Storczyk i TVN

04 Sie

Ten materiał dostałem dzięki uprzejmości p. Agnieszki. Aż trudno uwierzyć, że takie rzeczy mają miejsce i to w miejscowości szczególnie turystycznej jaką jest Wisła? Dla mnie osobiście to bardzo smutne.
Taka sytuacja robi wstyd po prostu całej branży: Turystycznej, Hotelarskiej ale… i  miastu Wisła. Jak najbardziej nie powinny mieć miejsca takie sytuacje i należy z tym walczyć oraz to potępiać!
Dowodzi to jeszcze jednej rzeczy, że jednak nie każdy powinien pracować w turystyce i nie każdy nadaje się na Hotelarza? Po prostu Wstyd!

Pełna treść wraz z filmem: http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/pensjonat-wysokiego-ryzyka,208490.html

TVN Uwaga
Pensjonat wysokiego ryzyka
W tym domu wypoczynkowym gościom nic nie jest tak, jak powinno być. Ludziom oferuje się tu brudne ręczniki i pościel, a do jedzenia podaje produkty przeterminowane nawet o dwa lata! – Warunki tam są nie do pojęcia – zaalarmowała nas jedna z byłych pracownic domu wypoczynkowego „Storczyk” w Wiśle.

Sprawdziliśmy internetowe opinie o tym obiekcie. Na 59 osób, aż 36 dało mu najgorszą ocenę: „okropny”. – „Całe szczęście, że żyjemy”, „Dawno nie widziałam takiego brudu” – pisali oburzeni turyści. I skarżyli się, że w pensjonacie cuchnie stęchlizną i moczem.

Brud i pająki
Dom Wypoczynkowy „Storczyk” jest położony wśród gór, w malowniczej części Wisły. Miasteczko słynie ze zdrowego powietrza oraz wspaniałych tras do pieszych wędrówek. „Storczyk” oferuje swoim gościom 165 miejsc noclegowych i zaprasza na turnusy rehabilitacyjne, wczasy dla emerytów czy kolonie. Doba pobytu w tym miejscu kosztuje 70 złotych. Co otrzymuje się w zamian? Nasz reporter, który zamieszkał w „Storczyku”, dostaje brudny ręcznik, a w szafie znajduje starą, śmierdzącą kurzem i moczem pościel. W brodziku pod prysznicem biegają pająki.

Idziemy na kolację. Dziś w „Storczyku” podają pierogi, które wyglądają na wielokrotnie odgrzewane. Są niesmaczne. Trudno w ogóle było poznać, z jakim są farszem. Sądząc po pustych stolikach, część gości w ogóle zrezygnowała z posiłków.

O tym, że w kuchni domu wypoczynkowego „Storczyk” dzieje się źle, alarmowała nas wcześniej Iwona Krzak, która przepracowała tam kilka dni. – Tam zmywa się brudnymi ścierkami, a produkty są przeterminowane! Serki miały termin przydatności do spożycia do 4 maja, a podawano je 20! Kiełbasę z 17 kwietnia podawano 22 maja! – mówi Krzak.

Jutro kontrola
Aby to zweryfikować nasi reporterzy zatrudniają się w „Storczyku”. W zakres obowiązków wprowadza ich sama właścicielka, Grażyna Ś. – Jak przyjdzie sanepid to „mamy z głowy” – mówi samokrytycznie. I każe jednej z pracownic posprzątać w kuchni. W końcu jutro ma być kontrola.

Wokół obiektu również brud. Walają się puszki po alkoholu. – Tak nie może być! Będziemy mieć kontrolę wydziału zdrowia, zabiorą nam koncesję rehabilitacyjną! – martwi się właścicielka. Schody są nierówne, zniszczone, brudne. – Kupiłam puszkę emulsji, żeby to pędzlem przemalować na biało – mówi Grażyna Ś.

A jeden z jej pracowników – beztrosko popijający alkohol – opowiada nam o kulisach funkcjonowania tego miejsca. Podczas nieobecności kucharek pracował w kuchni, mimo, że nie posiada książeczki sanepidu. Co w razie kontroli? – Biorę byle jaki talerz i udaję, że jestem gościem – wzrusza ramionami mężczyzna, podpalając papierosa.

„Lodówki były zapleśniałe”
– Ona (szefowa – red.) kupuje wszystko to, co jest na granicy terminu, wiesz? – kontynuuje opowieść. – Potem, jak sanepid wpada, to jest k…wa wesoły autobus. Jak są takie wpadki, że masz dwa tygodnie albo i dwa miesiące w plecy (towar przeterminowany – red.), bo gdzieś ci się to w lodówkach zawieruszy! Z reguły bez mandatu się nie obchodzi – relacjonuje mężczyzna.

– „Ożarci” (pijani – red.) konserwatorzy warzą zupę i pływają w niej pety! – opowiada nam z kolei pracownica kuchni. – Mogę pokazać lodówkę z „dziadostwem” z zeszłego roku! Miesiąc temu lodówki były zapleśniałe! – opowiada kobieta, po czym prowadzi naszych dziennikarzy do tajnego, zamykanego na klucz, magazynku, gdzie przechowywane jest przeterminowane jedzenie. Ma być ono następnie podane gościom. Znajdujemy tam produkty przeterminowane nawet o kilka lat!

Już jutro pokażemy państwu interwencję, którą w „Storczyku” przeprowadził nasz reporter. – Jakbym była w Ameryce, to miałabym prawo pana zastrzelić! – krzyczała właścicielka lokalu.

 
 

statystyka