RSS
 

Opinia pewna na 100%?

03 Mar


Czy opinia, ekspertyza Biegłego Sądowego, Eksperta może być dokładna na 100%?

Takie pytanie zadano mi nie tak dawno w przypadkowej rozmowie na temat jakości opinii.

Zacznijmy najpierw od samych definicji, bo jest to ciekawe:
Opinia – przekonanie o czymś, pogląd na jakąś spraw, orzeczenie specjalisty na jakiś temat.
Ekspertyza – specjalistyczne badanie przeprowadzane przez ekspertów; też: wynik tego badania.
Dokładny – wykonujący coś lub wykonany z wielką starannością i dbałością o szczegóły.
Prawdopodobieństwo – możliwość, szansa wydarzenia się czegoś.
źródło: sjp.pwn.pl

Opinia – sąd, przekonanie, pogląd.
Ekspertyza – zbadanie czegoś przez ekspertów w celu wydania orzeczenia; opinia, orzeczenie eksperta.
Dokładny – odznaczający się starannością, dbałością o szczegóły; ścisły, precyzyjny, skrupulatny.
Prawdopodobieństwo – bycie prawdopodobnym; szansa wydarzenia się czegoś.
źródło: mały słownik języka polskiego, PWN, Warszawa 1968.

Dokładność ekspertyzy i opinii,
Każda napisana opinia czy też ekspertyza, może zawierać pewne błędy. Stąd podaje się zwyczajowo prawdopodobieństwo danej opinii, ekspertyzy, występowania takiej sytuacji, zdarzenia, czynu itd…
Ja osobiście stosuję sformułowanie: „Dane te podaję z prawdopodobieństwem: …XY…%.”

Czy opinia może być 100% pewna?
Niestety, ale – nie! Dlaczego? – ponieważ każde obliczenie, porównanie, wyliczenie, może zawierać błędy:
– statystyczne, czyli zbyt mała ilość danych, zbyt mała grupa badana, zbyt mało danych do porównania, zbyt mały zakres czasu badania…
– błędy dokładności obliczenia, np. liczba Pi to ogólnie: 3,14… ale kolejne miejsca po przecinku 3,14159… uściślają liczbę. To samo dotyczyłoby np. kwot, pieniędzy, prędkości, odległości, danego wskaźnika…
– błędy aparatury obliczeniowej, dokładniejsze dane wyliczy nam kalkulator z 10 miejscami po przecinku niż ten który ma tylko 5 miejsc po przecinku… podobnie np. z wagą, prędkościomierze, itp…
– błędy logiczne, przy ograniczonej ilości danych powstałe wnioski mogą być nieco inne niż znając więcej szczegółów i informacji. Przykład: jeśli wiemy, że auto było koloru ciemnego… czyli mogło być: czarne, brązowe, granatowe, ciemno zielone?… Ale jeśli wiemy, że auto było czarne lub granatowe… wpłynie to na jego kolor w danym świetle latarni! zatem wynik wniosku będzie dokładniejszy i precyzyjniejszy.
– błędy „podejścia do zagadnienia” osoby sporządzającej ekspertyzę, opinię… Tu mam na myśli kierunek od jakiego założenia wychodzi osoba sporządzająca opinię czy też ekspertyzę. Inny punkt wyjściowy do danego zagadnienia będzie miał np. Meloman a inny Dyrygent, Chemik a Fizyk, itp…

Zatem nie da się napisać idealnie 100% pewnej i dokładnej opinii, czy ekspertyzy.
Ponieważ… zawsze będzie można stwierdzić, że dana opinia czy ekspertyza może być dokładniejsza (np. o kolejne miejsce po przecinku…), precyzyjniejsza, szczegółowsza i zawierająca jeszcze bardziej szczegółową odpowiedź. Stąd podawane jest w opinii czy ekspertyzie jej prawdopodobieństwo. Osobiście myślę, że opinia w granicach: 75~99% daje solidna podstawę, aby dane wyliczenie czy wniosek uważać za wiarygodny, stanowiący pewnik i uznany za prawdę.

Stąd właśnie są różnice w opiniach i ekspertyzach na dany temat a wykonywane przez różne osoby, różnych biegłych sądowych czy różne instytuty. Jest to normalne i nie jest to błąd. Owszem opinie i ekspertyzy budzą czasem kontrowersje, ale wynika to właśnie z wyżej wymienionych błędów, które są obecne, zrozumiałe i akceptowalne.

 

Przemyślenia na temat Centralny Port Lotniczy

23 Lut


Co jakiś czas, średnio co 2 lata wraca do nas informacja o tak zwanym planie budowy „lotniska centralnego” –
Centralnego Portu Lotniczego w Polsce. Miałoby to być lotnisko z połączeniami zagranicznymi i między kontynentalnymi, a konkurujące z innymi takimi portami lotniczymi w Europie. Najczęściej mówią o tym politycy którzy, sami latają… ale chyba w obłokach.
Temat naprawdę jest ciekawy, bo coraz więcej z nas Polaków zaczyna „latać”. Chociaż do „zachodu” nadal nam dość daleko bo latamy średnio 1,5 raz w roku, natomiast taki Norweg lata 6 razy rocznie! To tendencja jest wzrostowa. Po prostu Polacy pokochali tanie linie lotnicze i samo latanie. I jak mówi moja ulubiona reklama – „No i Fajnie”!

Troszkę statystyki
Mamy obecnie 15 portów lotniczych (lotnisk), i tak mamy:
– Warszawa – Okęcie,
– Warszawa – Modlin
– Kraków – Balice,
– Gdańsk – Rębiechowo,
– Katowice – Pyrzowice,
– Wrocław – Strachowice,
– Poznań – Ławica,
– Rzeszów – Jasionka,
– Szczecin – Goleniów,
– Bydgoszcz – Szwederowo,
– Łódź – Lublinek,
– Lublin – Świdnik,

 – Zielona Góra – Babi Most,
– Radom – Sadków,
– Olsztyn – Szymany,
W 2014 łącznię podróżowało około: 27.052.316
W 2015 łącznię podróżowało około: 30.391.992 (przyrost: 12,34 % )
W 2016 łącznię podróżowało około: 34.197.298 (przyrost: 12,52 %)

Czy  potrzebujemy w Polsce centralnego lotniska?
Oczywiście najwięcej pasażerów ma Warszawa Okęcie (stolica) 12.836.510 osób. Problem w tym, że Okęcie nie może już za bardzo się rozbudowywać bo wszędzie dookoła są osiedla, po prostu miasto Warszawa niestety urosło. A ruch lotniczy wzrasta… i to bardzo dynamicznie.
Niedługo Warszawa-Okęcie może sięgnąć granic swojej przepustowości pasażerów!
Niedaleko jest co prawda Warszawa-Modlin, ale czy jest sens mieć 2 lotniska obok siebie? Między lotniskami jest tylko 49 km! Dla porównania bardzo kontrowersyjna była odległość między Katowicami-Pyrzowicami a Krakowem-Balicami tylko: 93 km!, Warszawa-Okęcie – Radom-Sadków to z kolei: 118km! Czy przy takich uwarunkowaniach potrzebujemy kolejne „nowe” Lotnisko Centralne? – raczej na pewno tak. Przynajmniej pozornie!

Gdzie będzie Centralny Port Lotniczy?
Budowa nowego kolejnego lotniska zapewne pochłonie ogromne koszty +-36 mld pln.
Można to ograniczyć rozbudowując już istniejące lotnisko czyli: Warszawa-Modlin, albo Radom-Sadków.
Warszawa-Modlin,
O Modlinie można było przeczytać, że już w XIX wieku aby twierdzę Modlin zdobyć, najpierw trzeba ją było znaleźć we mgle. Modlin jest bardzo często spowity mgłami, ma stosunkowo mało dni słonecznych co oznacza utrudnienia w lataniu. Lotnisko miało też problemy z pasem startowym, który się… kruszył. Odległości od Warszawy to 49 km.
Radom-Sadków,
Lotnisko nowe, które tak naprawdę zaczyna się rozwijać. Samoloty z Radomia latają dopiero od kwietnia 2016 roku. Odległe od Warszawy o 118 km.
Oba lotniska mają jednak perspektywę.

Mamy Centralny Port lotniczy i co dalej?
Wiele osób zapomina, że budowa czy też rozbudowa lotniska to jedno, ale utrzymanie lotniska to zupełnie inna sprawa! Załóżmy optymistycznie, że Premier, Prezes czy inna persona wybudowała nam takie Centralne Lotnisko. I teraz może zacząć się nasz wielki – dramat…
Od samego posiadania lotniska, nie przybędzie nam pasażerów. Takie Centralne Lotnisko musi konkurować o przewoźników, musiałoby się też stać centralnym portem lotniczym dla dużej linii lotniczej. Nie mówimy tu o naszym polskim PLL LOT, gdyż jest to „średniak” lub nawet „maluch” w porównaniu z innymi liniami lotniczymi. LOT posiadający 51 samolotów to niewiele np. WizzAir: 67 samolotów, Ryan Air: 372 ! samolotów, British Airways: 269 samolotów, Lufthansa: 287 samolotów, Emirates: 226!

Port lotniczy to też infrastruktura transportu na lotnisko, autostrady, drogi, kolej prowadząca na taki port lotniczy szybko i sprawnie. Jak jest z naszymi autostradami to sami  wiemy. Linie kolejowe i nasze PKP też nie jest super potentatem.

Konkurencja,
No i przechodzimy do sprawy konkurencyjności. Niedaleko nas mamy takie duże lotniska jak: Berlin, Frankfurt, Moskwa, Wiedeń… Czy nasz Polski Centralny Port Lotniczy… może się „wybić” przy takiej konkurencji?
Port lotniczy musiałby „przyciągnąć” linie lotnicze małymi opłatami lotniskowymi, ale to są koszty dla lotniska. Inaczej nikt nie będzie chciał mieć tu swojej bazy czy połączeń z takim lotniskiem. Lotnisko powinno mieć sporą siatkę połączeń, aby mieć tranzyty. Musi być też dobra komunikacja z sąsiednimi stolicami, aby z zagranicy też ktoś chciał przyjechać, przylecieć i dalej… lecieć z Polski w świat.
To wszystko może trwać około 3-5 lat… od uruchomienia samego lotniska. Czyli koszty są tu ogromne!

Najważniejsze pytanie czy nas na to po prostu stać?
Tu obawiam się, że niestety ale… nie. Czyli mamy apetyt na Centralny Port Lotniczy,  ale nie mamy na to kasy! a na to nie poradzi już nic np. decyzja Prezesa… Ekonomia to ekonomia! Może się okazać, że będziemy mieli fajny, duży, nowoczesny Centralny Port Lotniczy ale… pusty!

 

o Donosach…

15 Lut


Bardzo ciekawe wydarzenie skłoniło mnie do napisania tego dość nietypowego wpisu. Mówiąc krótko, ktoś napisał na mnie… „Informację” patrz: Donos. I to nie byle kto, a pewien „młody” adwokat!

Zacznijmy jednak od początku czyli od definicji słowa: Donos.

Donos, denuncjacja – poufne lub tajne (anonim) pismo oskarżające daną osobę lub instytucję, skierowane do osoby lub instytucji dysponującej sankcjami wobec oskarżanego w nim. Stanowi gatunek literatury stosowanej.
Donosy pojawiają się w każdej rozwiniętej cywilizacji. W starożytności donosicielstwo przybrało charakter częściowo zinstytucjonalizowany – część greckich sykofantów i rzymskich delatorów trudniła się nim zawodowo. XIX-wieczne listowniki (podręczniki pisania listów) zawierały często wzory listów donosicielskich.
(tak to określa Wikipedia.org)

Donos – oskarżenie, zwykle tajne, denuncja.
Denuncja – doniesienie do władzy na kogoś, potajemne oskarżenie o dokonanie wykroczenia przeciwko obowiązującemu prawu
(Mały słownik języka polskiego Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Warszawa 1968)

Donos – zgłoszenie do władz, zwykle tajne, o dokonaniu przez kogoś jakiegoś wykroczenia lub przestępstwa.
denuncjować  – składać władzom poufne doniesienie o popełnieniu przez kogoś wykroczenia.
(sjp.pwn.pl)

Czyli wiemy już co znaczy samo słowo: Donos, i nie jest to bynajmniej to samo co: skarga, reklamacja.
Najbardziej znanym określeniem jest oczywiście: „Uprzejmie donoszę, że…

Troszkę statystyki,
Urząd skarbowy szacuje, że corocznie otrzymuje około 2.000.000 donosów. Tak, tak 2 miliony!
Wynika z tego, że donosy pisze średnio około 5,2% polaków i to tylko do jednej instytucji!

Całkiem sporo powiem…
Czyli na 100 osób – 5!
A wszystkich polaków… prawie 2 miliony osób! (wielkość to np. taka cała Warszawa, albo 3 x Kraków).
Cóż… na pewno daleko nam jeszcze do rekordów NRD z czasów socjalizmu, gdzie na 4 osoby 1 donosiła! Jednak zjawisko może troszkę niepokoić.

Nie mam niestety danych jakiego typu osoby piszą donosy, w końcu jest to „zgłoszenie do władz tajne„, jednak na pewno przekrój byłby ciekawy. W moim osobistym przypadku była to osoba w wieku: 25 -35 lat z wykształceniem wyższym prawniczym, pochodząca z miejscowości o liczbie ludności około 25.000 osób (mniejsze miasteczko). I dokładnie wiem kto to jest.

Po co piszemy donosy?
Powody donosów zapewne są najróżniejsze, zapewne większość to niskie pobudki i niskie wartości. Pisane przez osoby mało etyczne z niewielką moralnością. Zwykle donosem chce się komuś: zaszkodzić, zemścić się, „dopiec”. W pewien sposób jest to na pewno forma wyładowania własnej frustracji, bezsilności, miernoty,  nieumiejętności, braku możliwości…
Nie mogę nic osiągnąć?… to napiszę donos!
On ma, a ja nie? – to napisze donos! (niech mu zabiorą!)

Na kogo donoszą Polacy
Tak jak pokazuje to grafika na początku: na sąsiada, na kolegę, na klienta, na sprzedawcę, na konkurencję, na rodzinę, na krewnych, na Ex-żonę lub na Ex-męża, na urzędnika, na pracodawcę (to akurat mało logiczne bo nas zwolni!)… chyba na całkiem bardzo szerokie spektrum osób.

Co zawiera treść donosów
Zwykle jest to zawiść innych osób, czyli oskarżenia dotyczące: niepłacenia podatków, posiadania pieniędzy, majątku, dochodów, przyjęcia „łapówki”, nielegalnego działania, skazania, wyroku, mandatu, itp.
Oczywiście zwykle są to oskarżenia – bezpodstawne.

Czy donosy powinno się czytać?
Ogólnie w urzędach polskich przyjęte jest, że donos-anonimowy, bez imienia i nazwiska piszącego, nie podpisany i bez danych kontaktowych piszącego nie powinien być w ogóle rozpatrywane. Czytanie donosów-anonimów oczywiście kulturalne nie jest.

Ale donos jest jednak pewnego rodzaju zawiadomieniem o…
Natomiast „donos podpisany” czyli informacja zawierająca imię i nazwisko, adres, dane kontaktowe, piszącego podlega rozpatrywaniu, jak każde inne pismo do urzędu.

Bardzo ciekawe przykłady donosów zawiera Instytut Pamięci Narodowej. Jednak nie każdy ma do takiego materiału dostęp – a szkoda.

Cóż, pozostaje mi tylko pozdrowić „donoszących” i życzyć powodzenia tym na których ktoś napisał Donos!

PS.
Donosy pisano od najdawniejszych czasów, są częścią każdej rozwiniętej kultury. Donosy pisano zarówno w starożytnej Grecji jak i Rzymie. W XIX podręcznikach pisania listów, też zawierał wzory listów donosicielskich.

 

Archiwum a E-maile

07 Lut

Coraz więcej osób w branży turystycznej (Touroperatorzy – Biura podróży, agenci turystyczni, hotelarze, przewoźnicy, piloci wycieczek) prowadzi korespondencję i wszelkie ustalenia w formie e-mail. Często nawet zamiast podpisać formalną umowę, stosują ustalenia w e-mailu.
Jak mawia powiedzenie: „Wszystko jest dobrze do puki jest dobrze, ale jak się zepsuje to jest problem”.
Dużo osób zapomina, że tego tupu e-maile trzeba archiwizować, przechowywać.

Zapytasz po co przechowywać e-maile?
Po kilku miesiącach, po zakończonej wycieczce, po wykonanej usłudze może być konieczność przypomnienia sobie treści, może wyniknąć spór, reklamacja, nieporozumienie finansowe. W najgorszej opcji może to być znaczący dowód w sądzie!

Jaki okres czasu przechowywać e-maile?
To dość trudne pytanie, gdyż zależy od treści e-maila, oraz tego co zawiera. Tu sugeruję moje trzy odpowiedzi:
Minimum 3 lata,
Ponieważ w przypadku skarg klientów, procesów, sądu pracy itp… średnio po 3 latach jest przedawnienie zdarzenia.
Minimum 5 lat,
Ponieważ np. urząd skarbowy przedawnia sprawy finansowe, fakturowe i podatkowe po dopiero 5 latach!
Bez terminowo,
Bo może się zdarzyć sytuacja, że do programy, trasy, kontaktu, adresu, www, znajdującej się w treści e-maila, trzeba będzie wrócić po kilku latach. Często są to kontakty i informacje bezcenne, na wagę złota.

Jak zatem przechowywać e-maile?
W zależności od programu pocztowego, oraz techniki której używamy do czytania e-mail, można zrobić archiwizację na kilka sposobów.
– Kopia e-mail w programie,
– Kopia e-maili na serwerze,
– Kopia na innym komputerze,
– Kopia na innym e-mailu niezależnym,
– Kopia e-maili na czytniku zewnętrznym pendrive, płyta CD.
– Kopia wydruku e-maila, ale tego osobiście nikomu nie polecam.

Kopia e-mail w programie,
Niektóre programy np. Mozilla Thunderbird, mają możliwość przechowywania (archiwizacji) e-maila z poprzednich lat np. Archiwum 2015. Należy tylko ustawić odpowiednio w programie przechowywanie e-mail przed okres i zapisywanie w pliku archiwalnym. Sposób wygodny i prosty.

Kopia e-maili na serwerze,
Jeśli posiadamy swój własny serwer, zapewne operator serwera daje nam możliwość kopii czyli tak zwanego „backup copy” – kopii bezpieczeństwa. Dotyczy to nie tylko strony www ale o czym mało kto wie, treści i wszelkich e-maili jeśli mamy je również na serwerze. Takie kopie można wykonać okresowo raz na kilka tygodni, miesięcy do skompresowanych plików typu .RAR czy .ZIP, zajmują mało miejsca wtedy na serwerze.
Metoda wygodna, należy sprawdzić jak to wygląda u danego administratora serweru.

Kopia na innym komputerze,
Na innym komputerze mamy również zainstalowany na e-mail i okresowo dublujemy na niego e-maile, jakby wyrównujemy poziom e-maili. Dobrze aby komputer był „odcinany od internetu” po wykonaniu „wyrównania e-maili” służy nam wtedy jako taki nasz wewnętrzny serwer kopii e-maili. Bank pamięci e-maili. „Odcięcie od internetu” pozwala dowolnie przeglądać e-maile zapisane, nawet jeśli ktoś skasował taki e-mail na swoim komputerze.

Metoda stosunkowo prosta, ale niewygodna i nieekonomiczna oraz mamy tu zajęty jeden komputer na tego typu działanie.

Kopia na innym e-mailu niezależnym,
Po prostu wszelkie wysłane i odpisane e-maile dodatkowo przesyłamy na inne adres e-mailowy który jest naszym bankiem pamięci. Metoda prosta na zasadzie : „prześlij też do…”. Na całkowicie niezależnym e-mailu musimy mieć ustawienie niekasowania e-maili. Sposób stosunkowo dobry, ale znalezienie naszych danych które potrzebujemy może być trudne, gdyż nadawcą będzie e-mail który przesłał do kopii wiadomość. zatem „znajdź po nadawcy” może być bardzo trudne! Jedyna metoda wyszukiwania to raczej „znajdź w treści e-maila”…

Ta metoda jest dobra w przypadku nieco innym a mianowicie: rotacji pracowników, czy zwolnienia pracownika.

Kopia e-maili na czytniku zewnętrznym pendrive, płyta CD.
Bardzo często e-maile czy to z serwera czy z programu można sobie zapisać na zewnętrzny czytnik np. Pendrive, CD, czy dysk zewnętrzny. Bardzo porta i wygodna metoda. Tak zabezpieczone e-maile mogą sobie spokojnie leżeć przechowywane kilka czy kilkanaście lat z dala od komputera w firmowym archiwum. Oczywiści w odpowiednich warunkach i z daleka od magnesów 😉

Kopia wydruku e-maila, ale tego osobiście nikomu nie polecam.
Zajmuje to fizycznie dużo miejsca oraz zużywa duże ilości papieru, druku (toneru), papier po kilku latach też blednie może być nieczytelny. I tworzą się nam wtedy stosy makulatury. Znalezienie danego e-maila też jest stosunkowo trudne.

I taka uwaga podpowiedź na koniec,
E-maili (zarówno wysłanych jak i odebranych) zwolnionego pracownika czy zleceniobiorcy nigdy nie kasuj!!! Ludzie są różni, w naszych czasach kwitnie roszczeniowość klientów, pracowników, wszelkiej maci pisanie skarg i… z przykrością napiszę: „donosicielstwa”.
Kopia takiego e-maila, pozwala wiele spraw wyjaśnić nawet kiedy pracownik czy zleceniobiorca już dawno nie pracuje. Unikniesz przez to wiele nieprzyjemności, a i można udowodnić winę pracownika czy zleceniobiorcy.

PS.
W moim osobistym przypadku klient chciał napisać skargę, uwaga po… 3 latach od wycieczki 🙂
Kopia e-maila była oczywiście zabezpieczeniem ustaleń z klientem po tak długim okresie. Ostatecznie kiedy przypomnieliśmy klientowi co sam napisał i ustalał… klient wycofał się z pomysłu pisania jakichkolwiek skarg!

 

Zagadka słowna

25 Sty

Jak wiadomo, nasz język polski jest trudnym językiem. Słysząc czasem rozmowy na ulicy… jest to język trudny nawet dla nas, rodzimych polaków. Trudności z nauka mają tez cudzoziemcy. Nasz język ma wile zawiłości, zasad ortograficznych, odmian przez osoby, liczby, przypadki zwane deklinacją itd…

Zatem dzisiaj takie dwie ciekawe i zabawne zagadki słowne, zasłyszane przy okazji…
Jeśli znasz odpowiedź? – zamieść ją w komentarzu.


Zagadka 1

„Mateusz obszedł jezioro – jezioro zostało…. ?”

Zagadka 2
„Pociąg wyprzedził samochód”
Co jechało szybciej: pociąg czy samochód?

I jaka jest Twoja odpowiedź?

 

Ratownicy Wodni i Basen

20 Sty

W świetle ostatnich wydarzeń dotyczący wypadku utonięcia na basenie w Wiśle, postanowiłem sprawdzić jak to wygląda dokładnie od strony przepisów.

Odrębną kwestią jest podejście do pracy samych ratowników wodnych, czy na przykład:
– Ratownik Wodny, który ma wszelkie wymagane uprawnienia zgodne z prawem, ale siedzi tyłem do pływających i opala się… to prawidłowo wykonywana praca?
– Czy Ratowniczka na basenie, która siedzi w swoim pomieszczeniu służbowym 40 minut! i czyta tam książkę, nie zważając na pływających prawidłowo postępuję?

Ktoś by powiedział, że szukam sensacji czy „wymądrzam się”? – Nie! Bo, akurat w tym temacie mogę wiele powiedzieć, mam uprawnienia Specjalisty Ratownictwa Śródlądowego, mam uprawnienia Płetwonurka. Obserwując czasami sytuacje na basenach, kąpieliskach, patrząc na prace ratowników wodnych mam tu wiele uwag i wątpliwości. Czasami też muszę uczciwie przyznać, są osoby bardzo sumiennie podchodzące do swoich obowiązków i bardzo dobrze, bo w końcu dbają o nasze bezpieczeństwo – pływających.

Ale wróćmy do samych przepisy i tak stanowią one, że:

Warszawa, dnia 27 stycznia 2012 r. Pozycja 108
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych
z dnia 23 stycznia 2012 r.

w sprawie minimalnych wymagań dotyczących liczby ratowników wodnych zapewniających stałą kontrolę wyznaczonego obszaru wodnego

Na podstawie art. 9 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych
(Dz. U. Nr 208, poz. 1240) zarządza się, co następuje:
§ 1. Rozporządzenie określa minimalne wymagania dotyczące liczby ratowników wodnych zapewniających stałą kontrolę
wyznaczonego obszaru wodnego.
§ 2. Ustala się minimalne wymagania dotyczące liczby ratowników wodnych zapewniających stałą kontrolę wyznaczonego
obszaru wodnego:
1) w przypadku kąpielisk:
a) śródlądowych na każde 100 m linii brzegowej – jeden ratownik wodny od strony lądu i jeden ratownik wodny od strony lustra wody, przebywający na łodzi lub platformie umożliwiającej obserwację i umieszczonej poza strefą dla umiejących pływać,
b) nadmorskich na każde 100 m linii brzegowej – trzyosobowe zespoły ratowników wodnych, w tym co najmniej jeden ratownik wodny od strony lustra wody;
2) w miejscach przeznaczonych do kąpieli – dwóch ratowników wodnych;
3) w przypadku pływalni:
a) dysponującej nieckami basenowymi o długości do 25 m – jeden ratownik wodny,
b) dysponującej nieckami basenowymi o długości 25–50 m – dwóch ratowników wodnych,
c) dysponującej nieckami basenowymi o długości powyżej 50 m – trzech ratowników wodnych;
4) w przypadku innych obiektów dysponujących nieckami basenowymi o łącznej powierzchni powyżej 100 m2 i głębokości ponad 0,4 m w najgłębszym miejscu lub głębokości powyżej 1,2 m – co najmniej jeden ratownik wodny.
§ 3. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.
Minister Spraw Wewnętrznych:
J. Cichocki

Przepisy dotyczą samego szkolenia ratownika wodnego, reguluje to przepis:
Warszawa, dnia 2 lipca 2012 r. Poz. 747
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH z dnia 21 czerwca 2012 r.
w sprawie szkoleń w ratownictwie wodnym

Ratownik Wodny to nie tylko fajna czerwona koszulka, ale to przede wszystkim – odpowiedzialność za innych!
O czym chyba wiele osób zapomina lub nie chce pamiętać?

 

Rok 2017 Wróżba Turystyczna

27 Gru

Jak co rocznie, końcem roku postanowiłem  spróbować troszkę „powróżyć” na temat przyszłości w turystyce. Co się wydarzy?, co będzie się działo?

Touroperatorzy

W 2017 Touroperatorzy podniosą ceny wycieczek, to już jest pewne. Mamy nowe obciążenie w postaci TFG (Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego), a to przełoży się na ceny wycieczek. TourOperatorzy będą chcieli też powoli i stopniowo rezygnować z Agentów skracając kanał dystrybucji do swoich własnych oddziałów i stron internetowych. Zawsze to pewna oszczędność a waluty są dość drogie obecnie, również koszty pracownicze są spore…
Na świecie będą nadal niespokojne sytuacje, terroryzm będzie nadal istotnym zagrożeniem dla turystyki. Rok będzie dla Touroperatorów dość dobry i udany gdyż wpłynie na to program „500 plus”, jednak klienci odkryją, że polskie wycieczki są droższe niż np. niemieckie. To wszystko z czasem doprowadzi do upadku kolejnych 1? 2? TourOperatorów, dużych TourOperatorów.

Agenci
Agenci będą mieli trudniejszą sytuację w 2017 roku. Sposób rezerwacji wczasów, wycieczek przenosi się do internetu, lub bezpośrednio do oddziałów i na strony dużych znanych Touroperatorów. Zatem agenci odczują ten nowy trend, również rezerwacje przenoszą się do multi-Agentów. Co raz trudniej z czasem będzie otwierać nowe biura agencyjne, coraz trudniej będzie uzyskać umowy od Touroperatorów, podpisane umowy będą… wypowiadane, gdyż kłócić się to będzie z nowymi „oszczędnościami” Touroperatorów. Klienci będą też coraz bardziej roszczeniowi, posypią się reklamacje i skargi… Sytuacja na świecie będzie nadal niespokojna, stąd będzie sporo pytań typu: „czy tam jest bezpiecznie?”
Agenci powinni mieć poziomy sprzedaży podobne do roku 2016 jednak, słońce agentów powoli zachodzi.

Hotelarze
Hotelarze będą mieli powody do zadowolenia, większa grupa osób zacznie spędzać weekendy i święta w Pensjonatach i Hotelach w Polsce. Wpłynie na to program „500 plus”, ze względu na jednak duże zagrożenie terroryzmem na świecie i szczególnie w Europie, również większość polaków tak jak w 2016 zostanie na wakacje w kraju: morze, góry, mazury…
Polskę jako kraj bezpieczny, odwiedzi też większa ilość cudzoziemców co na pewno ucieszy to hotelarzy.

Przewoźnicy Autokarowi, Kolejowi
Przewoźnicy będą mieli wyjazdy krótsze, jednak częstsze. Spora część kursów będzie na terenie naszego kraju lub na krótkie wyjazdy w większości do „sąsiadów”: Niemcy, Czechy, Słowacja, Litwa. Będą też wyjazdy do: Włoch, Austrii, Francji, ale już w mniejszym zakresie niż w 2016 roku. Tak więc, przewoźnicy troszkę odczują pogorszenie sytuacji na rynku, wpłyną na to: koszty pracownicze, ceny paliwa, krótsze trasy i wyjazdy.
PKP Inter City, wprowadzi nowe oszczędności… Pendolino nadal będzie cieszyło się dużym zainteresowaniem jednak wysoka cena… nie będzie adekwatna do komfortu.
A o PKP usłyszymy i to mało pozytywne opinie…
Na rynku pojawi się nowy, zagraniczny przewoźnik: i kolejowy, i autokarowy.

Linie lotnicze
Linie lotnicze a szczególnie tanie linie lotnicze, odnotują wzrosty sprzedaży. To że Polacy pokochali latanie, a lotniska odnotowują kolejne rekordy pasażerów, to już fakt. Możliwe, że kolejne nowe tanie linie lotnicze wejdą na nasz polski rynek. Będą nowe kierunki połączeń lotniczych, pojawią się też nowe ciekawe połączenia krajowe. Kolejni klienci odkryją, że można latać i to ca całkiem „przyzwoite” pieniążki…
Główne porty to Warszawa-Okęcie, Kraków-Balice, Katowice-Pyrzowice, Gdańsk-Rębiechowo, Poznań-Ławica, Wrocław-Strachowice, ale zaskoczy i Modlin! Sporo osób będzie też latało z Berlina!

Pojawią się propozycje i pomysły na nowe lotnisko – centralne lotnisko w Polsce, w co będą zaangażowani Chińczycy.

Piloci i Przewodnicy
W branży będzie spora konkurencja, uwolnienie zawodu spowodowało, że praktycznie każdy może być Pilotem Wycieczki. Wyjazdy zagraniczne będą też w mniejszym zakresie, cenieni na rynku będą Piloci Wycieczek z dobrymi opiniami, referencjami, mający już doświadczenie i „stare” uprawniania państwowe – dla tych pracy nie zabraknie. Nowi „młodzi” Piloci będą zjeździć za mniejsze stawki, głównie dla małych i średnich biur o różnej reputacji.

Przewodnicy miejscy, będą mieli sporo pracy szczególnie jeśli chodzi o osoby ze znajomością języków, Kraków, Warszawa, Gdańsk, Wrocław. To będą główne miejsca odwiedzin turystów z zagranicy, szczególnie Kraków i jego okolice będą tu „oblegane” a więc: Wieliczka, Muzeum Auschwitz, Ojców… To efekt Światowych Dni Młodzieży i reklamy Polski w Świecie.
Pojawią się zapewne nowe „pomysły władzy” na temat licencji, uprawnień dla nowych Pilotów i weryfikacja już czynnych Pilotów. Jak zwykle nie wiadomo będzie o co tu chodzi, czyli chodzi o… pieniądze, aby je „zebrać” i od tej grupy branżowej.

Tak pokrótce przewiduję 2017 rok, czy wszysto się spełni? Zobaczymy…

 

Śmieć 64 Chórzystów Aleksandrowa

26 Gru

25 grudnia 2016 roku miała miejsce katastrofa rosyjskiego samolotu Tu – 154. Zginęły 94 osoby, w tym 64 członków znakomitego Chóru Aleksandrowa…

Chór Aleksandrowa a dokładnie: Dwukrotnie odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru Akademicki Zespół Pieśni i Tańca Armii Rosyjskiej im. A. W. Aleksandrowa, koncertował tez i w Polsce między innymi w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Bielsku-Białej, Łodzi… wykonując polskie piosenki.
Obecnie z Chóru zostało jedynie 3 śpiewaków w tym solista: Wadim Ananiew.

To ogromna strata dla muzyki…
Składam serdeczne wyrazy współczucia…


„Róża Czerwona – Jak rozpętałem II Wojnę światową…”


„Brunetki, Blondynki… śpiewa: Wadim Ananiew”


„Hej Sokoły…”


„Czerwone maki na Monte Cassino”

 

Grupa Turystyczna

22 Gru

Pokusiłem się o sformułowanie definicji i napisanie co to właściwie jest ta cała: grupa turystyczna. Niestety żadne ustawy, rozporządzenia czy przepisy nie podają takowego określenia jasno i precyzyjnie, zatem postanowiłem to trochę zebrać w jedną całość. Myślę, że z czasem wejdzie to do ogólnych pojęć w turystyce. Wyszło mi to tak:

Grupa turystyczna – zbiorowisko powyżej 10 osób, mających wspólne usługi turystyczne, będących na jednej imprezie turystycznej razem, podróżujących wspólnie razem w tym samym czasie do tego samego miejsca i tymi samymi środkami transportu wspólnie.

Myślę, że jest to sensowne określenie tej definicji.

 

Zmarł Bogdan SMOLEŃ

15 Gru

Zmarł dzisiaj wspaniały satyryk, aktor i komik: Bogdan SMOLEŃ. 09.06.1947r – 15.12.2016r

Za młodych lat, nie raz rozśmieszały mnie do łez jego występy w kabarecie TEY, gdzie razem z Zenonem Laskowikiem krytykował w satyrze współczesną rzeczywistość PRL-u. Do klasyki przeszły jego występy jako Genowefa PIGWA, czy skecz Maluch.
Później miałem okazję oglądać Pana Smolenia w serialu „Kiepscy” gdzie grał – listonosza Edzia.
Mało kto wie, że Pan Smoleń miał dość tragiczne życie i ogromne serce. Stworzył nawet fundację „Stworzenia Pana Smolenia”. Radosny na scenie, a wewnątrz dość ponury z trudnymi doświadczeniami własnego życia.
– A jaki jest najmniejsze Państwo na świecie?
– Państwo Smoleniów! (Teresa i Bogdan Smoleń).
Jak sam żartował…
Zmarł fantastyczny Komik, choć nie wielki – wiele dokonał.


 

Mediacja Turystyczna (Mediacja w Turystyce)

07 Gru

Mediacja Turystyczna czy też Mediacja w Turystyczne, to stosunkowo nowa rzecz w Polsce. Większość sporów, czy sytuacji konfliktowych a zaistniałych w tej branży, można z powodzeniem rozwiązać na zasadzie mediacji i zawarcia ugody.
Oszczędzamy przez to czas, stres, „nerwy”, pieniądze, ponieważ każdy spór jednak kosztuje (koszt: pism, Adwokata, Radcy Prawnego itd…). Dobrze poprowadzona mediacja turystyczna, pozwoli osiągnąć ugodę zadowalającą obie strony sporu czy konfliktu. Jest to też pewnego rodzaju okazja do mówiąc zwyczajnie „pogodzenia się” w sposób cywilizowany i kulturalny. Mediacja turystyczna, pozwala też uniknąć niepotrzebnego nagłośnienia i utraty dobrego wizerunku czy reputacji, na która jak wiadomo pracuje się wiele lat, a w sposób bardzo łatwy można ją stracić – dobra reputację i opinię.
Z osobistego doświadczenia wiem, że wiele reklamacji można by w taki właśnie sposób (Mediacji Turystycznej) doprowadzić do szczęśliwego końca i ugody, bez potrzeby angażowania się w wielomiesięczne a nawet wieloletnie sprawy sądowe.
Próba mediacji turystycznej jest też oczywistym wykazaniem naszej dobrej woli w danym sporze.

Mediacja jednak musi spełniać pewne warunki i musi być prowadzona w sposób poprawny:

Jestem dużym zwolennikiem tego właśnie typu, rozwiązania jakim jest Mediacja którą z powiedzenie można stosować w turystyce jako Mediację Turystyczną. Zapraszam zatem do kontaktu jeśli ktoś z Państwa ma tego typu problemy czy sprawy sporne i chciałby je rozwiązać w sposób polubowny.

 

Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

17 Lis

Mamy kolejny bubel prawny czyli Turystyczny Fundusz Gwarancyjny, problem w tym że… całkiem kosztowny. Oczywiście niekorzystny dla całej branży turystycznej oraz samych klientów!
Cóż jak nie wiadomo o co chodzi? – to chodzi o pieniądze!!!. Tylko dlaczego pieniądze nasze przedsiębiorców?
Ustawa „weszła do Sejmu” i została zatwierdzona w iście… sprinterskim czasie!
10.Czerwca2016 – Projekt wpłynął do Sejmu!
18. Sierpnia 2016 – Prezydent podpisał ustawę!!!
Czy to przypadek? że, prace były wykonane w okresie wakacyjnym, czyli nasilonej pracy Touroperatorów, Agentów i całej branży… Raczej Nie! Złośliwi mówią: „Dobrze, że ustawy nie wprowadzono i podpisano w nocy!?”

Pomijam zasadność całej ustawy, bo każdy wie ze można było to rozwiązać zupełnie inaczej: prościej i mniej kosztowo np. obowiązkowym ubezpieczeniem na wypadek bankructwa TourOperatora, co funkcjonuje na rynku od wielu lat!!! i to w różnych branżach.

Na czym polega bubel prawny?
W Ustawie i dalej w rozporządzeniu Ministra Sportu i Turystyki są podane określenia: „Państwa Europejskie”, „Państwa PozaEuropejskie” od przynależności danego kraju zależy… Wielkość obowiązkowej składki!

Moje Pytanie:
1) Jakie państwa?, terytoria? należy uznać za „Państwa Europejskie„, a jakie za „Państwa PozaEuropejskich„?
2) Na podstawie jakich przepisów prawa (DZ.U. Rozporządzeń, Dyrektyw UE, itp.), należy rozgraniczać podział terytorialny danego Państwa?
3) Jakimi wytycznymi należy się kierować podczas określania terytorium Europejskiego, PozaEurpejskiego?
4) Czy mają tu zastosowanie dane geograficzne, polityczne, zwyczajowe, podczas określania terytorium Europejskiego, PozaEurpejskiego?
6) Jak należy traktować państwa mające swoje terytorium na 2 kontynentach?
7) Jak należy dokładnie traktować takie państwa jak:
– Rosja (państwo leżące częściowo w Azji i częściowo w Europie),
– Turcja (państwo leżące częściowo w Azji i częściowo w Europie),
– Gruzja (państwo leżące w Azji? czy w Europie?),
– Kazachstan (państwo leżące częściowo w Azji i częściowo w Europie).

I z takimi właśnie pytaniami zwróciłem się do Ministerstwa Sportu i Turystyki.

tfg-2016-pis

 
 

statystyka