Ostatnio przeczytałem taki o to artykuł, na temat wyroku w sprawie VAT i Biur Podróży:
Korzystny dla biur wyrok w sprawie VAT-u
To nie obrót stanowi podstawę opodatkowania, lecz marża – stwierdził w środę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Jest on sprzeczny z interpretacją podatkową stosowaną konsekwentnie przez Ministerstwo Finansów. Podobne wyroki zapadły już w indywidualnych sprawach rozpatrywanych przez WSA w Opolu i w Krakowie. Pisaliśmy o tym m.in. w aktualności Korzystny wyrok w sprawie VAT-u dla biur podróży
Problem opodatkowania marży powstał wraz z nowelizacją ustawy o VAT i wydaniem przez Ministra Finansów rozporządzenia, zgodnie z którym biura podróży, w momencie przyjmowania zaliczki, zmuszone są szacować marżę i naliczać od niej VAT. W praktyce oczywiście taki sposób naliczania VAT jest wręcz niemożliwy do realizacji, co stanowi dla branży turystycznej oczywisty problem.
WSA w Warszawie, podobnie jak sąd opolski i krakowski, stwierdził, że w momencie przyjmowania przez biuro podróży zaliczki od klienta, obowiązek podatkowy nie powstaje. Stwierdził, że podstawę opodatkowania stanowi w tym przypadku marża, a nie sam obrót. Podkreślił, że nie można wymagać od przedsiębiorców szacowania podstawy opodatkowania, gdyż jest to w sprzeczności z prawem podatkowym i z Konstytucją.
Dzisiejszy wyrok, choć korzystny dla branży, nie jest prawomocny i prawdopodobnie nie spowoduje zmiany stanowiska Ministra Finansów, jest bowiem wyrokiem w sprawie indywidualnej, dotyczącej interpretacji podatkowej otrzymanej przez Warszawską Izbę Turystyki.


Wojciech Kościelniak, specjalista od musicalu, bierze na teatralny warsztat kolejną polską powieść.
To, co dla reżysera najistotniejsze w tej opowieści, to niesłychana zdolność człowieka do wielokrotnej „reinkarnacji” w ciągu życia, wielokrotnego powstawania z martwych. Piszczyk na różnych etapach swojego życia zostaje całkowicie zniszczony, wręcz zmiażdżony, sprowadzony do zera, a już w chwilę później potrafi się podnieść i z lękiem, ale równocześnie z jakąś wielką wiarą przeć do przodu. 
Parę dni temu, jak praktycznie co miesiąc od Listopada 2014 roku udowadniam, że: Człowiek uczciwy nie jest przysłowiowym „rogaczem”. Czyli mam kolejną rozprawę w Sądzie Rejonowym tym razem w Wydziale Karnym o: Odmowę przyjęcia Mandatu wystawionego mi (niesłusznie mi „wmuszanego”, bo inaczej się tego nazwać nie da!) przez Państwową Inspekcję Pracy. Chętnie podałbym tu Imię i Nazwisko niezbyt mądrego Inspektora zresztą Starego Inspektora, który przymuszał mnie do tego mandatu nawet groźbami. Ale o ile wiem, nie mogę tego podać – a szkoda!


W ostatnim czasie zbankrutowały, czy też zakończyły swoją działalność 2 biura podróży.

