RSS
 

Wpisy z tagiem ‘kara’

Niefrasobliwość Biur Podróży

30 Sty

Minął już rok odkąd istnieje Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Nie będę komentował istoty i potrzeby tego rozwiązania bo jestem tu zdecydowanym przeciwnikiem – gdyż pod pozorem ochrony klientów kilka osób ma „dobre posady” a Państwo kolejny „haracz” do Biur Podróży” w postaci łącznej 40 mln pln!
Ale…
Zadziwia mnie niefrasobliwość właścicieli Biur Podróży, Turystyczny Fundusz Gwarancyjny (TFG) jest i do wszystkich touroperatorów bez wyjątków wysyłano pismo na temat deklaracji, składek, zmiany przepisów i obowiązków w tym względzie. I jaki mamy efekt?

Po 12 miesiącach funkcjonowania TFG:
Na 4506 Biur Podróży (TourOperatorów – Organizatorów wycieczek):
– 20 (czyli: 0,44%) organizatorów turystki Urzędy Marszałkowskie na Wniosek TFG wykreśliły z rejestru Touroperatorów,
– ponad 200 (czyli: 4,44%) biur podróży zostało wezwane do uregulowania zaległych składek,
– około 1000 (22,19% !!!) Touroperatorów zostało wezwanych do uzupełnienia już złożonych deklaracji i uzupełnienia złożonych składek,

– również zostało złożonych 170 (3,77%) wniosków o wykreślenie z rejestru Touroperatorów z zakazem prowadzenia działalności na trzy (3) lata.

Dodam tylko, że kary mogą być tu bardziej „dotkliwe”, gdyż w ustawie i przepisach dotyczących TFG są zapisy następujące:

* Na podstawie art. 10g ust. 2 ustawy o usługach turystycznych, w przypadku niewykonania obowiązku terminowego składania deklaracji lub opłacania należnych składek, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wzywa pisemnie organizatora turystyki lub pośrednika turystycznego do złożenia deklaracji lub dokonania płatności, w terminie nie dłuższym niż 14 dni od dnia otrzymania wezwania.
Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny jest uprawniony do dochodzenia należnych składek wraz z odsetkami.

* W przypadku uchylania się przez organizatora turystyki lub pośrednika turystycznego od obowiązku złożenia deklaracji lub opłacenia składki w wyznaczonym terminie, marszałek województwa z urzędu lub na wniosek Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wydaje decyzję o wykreśleniu przedsiębiorcy z rejestru oraz o zakazie wykonywania działalności objętej wpisem do rejestru przez okres 3 lat (art. 9 ust. 3 pkt 1 i 1a ustawy o usługach turystycznych).

* Zgodnie z art. 45d ustawy o usługach turystycznych, kto zaniża wysokość należnej składki w deklaracji, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 5, składanej do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

UFG – to Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny w którego skład wchodzi TFG.

Jak tłumaczą swoje zaniedbania i braki Touroperatorzy?
Najczęściej jest to formuła, że nie wiedzieli o nowych przepisach i stąd brak deklaracji czy składek…
Dla mnie osobiście jest to tłumaczenie – dziecinne!

Można by powiedzieć, że temat był znany bardzo szeroko w Turystyce, wielokrotnie opisywany, komentowany, wywoływał wiele dyskusji i kłótni, był tłumaczony, że TFG jest i trzeba będzie wykonywać deklaracje, nawet gdy nie organizowaliśmy wycieczki tzw. „deklaracja zerowa”.
Jest to poważna sprawa i nie można ignorować TFG bo konsekwencje mogą być tu bardzo nieprzyjemne.
Dodatkowo… przypomnę, że sam TFG informował pisemnie wszystkich Touroperatorów!!!

Mimo tego, jak widać cześć właścicieli Biur Podróży zbagatelizowała zagadnienie i teraz… może mieć tego przykre konsekwencje!
Jak inaczej tego nie nazwać jak – niefrasobliwość?

 

Pilot „porzuca” grupę na wycieczce?!

29 Cze

Czy Pilot Wycieczek może (ma prawo) grupę zostawić i „porzucić” w czasie wycieczki?
UWAGA: Ten temat jest dla osób czytających ze zrozumieniem i umiejących się zastanowić nad tematem! Temat nie dotyczy: Przewodników Górskich!

Nie tak dawno, dzwoni do mnie właścicielka biura podróży i pyta czy mogę jechać jako Pilot Wycieczek z grupą do…
– Kiedy byłby wyjazd?
– No jutro a najlepiej dzisiaj i jeszcze na dwa dni.
Generalnie nie jadę „na już” do wycieczki trzeba się przygotować, zapoznać z programem itd… Zapytałem skąd zatem taki nagły wyjazd? Z dalszej rozmowy wynikło, że grupa jest już na wyciecze od 2 dni! a… Pilotka pokłóciła się z kierowcą i „porzuca grupę”!!! Spakowała się i ma zamiar wyjechać do domu, zostawiając grupę samą sobie.
Pojechałem niechętnie, ale wszystko na ile umiałem „wyprostowałem” wyjaśniłem jak to się mówi „uratowałem wycieczkę”, i klient był zadowolony, i biuro, i przewoźnik też.

Jednak sytuacja mnie długo i to bardzo długo zastanawiała…
Czy Pilot Wycieczki może (ma prawo) grupę zostawić i „porzucić” w czasie wycieczki?

1) Z punktu etycznego: NIE.
Grupa zostaje sama, opiekunowie (jeśli tacy są) bez pomocy i nadzoru Pilota. Biuro jednak za coś Pilotowi płaci, a umowa do czegoś Pilota zobowiązuje. Wizerunkowo traci: Pilot jak i Biuro, zatem zawodowo jest to działanie nieetyczne. Ponadto jeśli występuje spór na linii: Kierowca – Pilot, czy Pilot – Opiekun (jeśli jest?) to takie sytuacje należy spokojnie wyjaśnić między sobą bez udziału uczestników wycieczki. Pilot pełni obowiązki z ramienia organizatora wycieczki  czyli też i realizacji świadczeń w których jest zawarty sam Pilot Wycieczki!
Pilot takim też zachowaniem naraża TourOperatroa (Biuro) na kontrolę czy wręcz kary ze strony Urzędu Marszałkowskiego co wynika z „Ustawy o turystyce”!

2) Z punktu prawnego: NIE.
Niedopełnienie obowiązków zawartych w umowie: Kodeks Pracy, Kodeks Cywilny. Jak również realna możliwość sprowadzenia zagrożenia dla grupy uczestników.

Kodeks Karny Art. 160 § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

(Jeśli w grupie bez pilota coś by się wydarzyło potrzebna byłaby interwencja lekarska? medyczna? a nikt w grupie nie zna języka kraju w którym jest grupa?)

Kodeks Karny Art. 165. § 1. Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach:
5) działając w inny sposób w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych.

Pilot nie wywiązał się też z umowy zawartej z biurem a tym samem z zapisu w Ustawie o Turystyce:
Dz.U. 1997 Nr 133 poz. 884, USTAWA z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych.
Rozdział 1.
Przepisy ogólne:
Art. 3. 7b) pilot wycieczek – osobę towarzyszącą, w imieniu organizatora turystyki, uczestnikom imprezy turystycznej, sprawującą opiekę nad nimi i czuwającą nad sposobem wykonania na ich rzecz usług oraz przekazującą podstawowe informacje, dotyczące odwiedzanego kraju i miejsca;

Rozdział 4. Przewodnicy turystyczni i piloci wycieczek:
Art. 20. 3. Do zadań pilota wycieczek należy czuwanie, w imieniu organizatora turystyki, nad sposobem świadczenia usług na rzecz klientów, przyjmowanie od nich zgłoszeń dotyczących związanych z tym uchybień, sprawowanie nad klientami opieki w zakresie wynikającym z umowy, wskazywanie lokalnych atrakcji oraz przekazywanie podstawowych informacji dotyczących odwiedzanego kraju i miejsca.
7. Sprawowanie opieki, o której mowa w ust. 2 i 3, nie zastępuje obowiązku wykonywania opieki przez osoby do tego zobowiązane z innego tytułu.

3) Z punktu moralnego: NIE.
Pilot bierze pewnego rodzaju odpowiedzialność za zdrowie i życie uczestników. Zatem pozostawienie grupy „samej sobie” jest naruszeniem tej odpowiedzialności. Ponadto Pilot zawarł umowę z Biurem z której się nie wywiązał. Uczestnicy są bez opieki, bez wsparcia w postaci Pilota.

Zatem czy samo np. „wywiedzenie umowy” przez pilota wycieczek zwalnia go od odpowiedzialności? Wygląda na to, że też: NIE! choć zależy to od zapisów umowy jaka została zawarta i od realnych możliwości zmiany/wymiany pilota wycieczek przez biuro podróży (Organizatora wyjazdu).

W przypadku zdarzenia niebezpiecznego dla grupy podczas nieobecności Pilota Wycieczek również ponosiłby on odpowiedzialność Karną.
Samo zachowanie pilota świadczy tu o braku profesjonalizmu, braku umiejętności rozwiązywania konfliktów, braku umiejętności negocjacji i zawierania ugody, dziecinności czy też „naburmuszeniu się”.
Pilot swoją „rezygnacją” i brakiem porozumienia z Kierowca, swoim zachowaniem kara grupę i samych uczestników wycieczki – dlaczego? Cóż zawinili tu uczestnicy? – NIC.

Dla mnie osobiście jest to zachowanie niedopuszczalne! i karygodne!

Jak widać podobna sytuacja była już 2011 roku pewna ciekawa odpowiedź:
http://forum.gazeta.pl / masterpilot 18.03.2011
Zacznijmy od początku. Pilot reprezentuje biuro podróży w trakcie imprezy. Podpisał umowę … ale z biurem, uczestnik nie jest stroną umowy. Pilot może odstąpić od wykonania usługi ale gdy jest rażąca, niezgodna z umową sytuacja na linii pilot-biuro. Nie ma opcji zostawić grupy bo grupa nie jest sama jest autokar, hotele, a kto z nimi będzie rozmawiał kierował? Takie zostawienie grupy w takiej sytuacji to szczyt bezmyślności nieodpowiedzialności i złamanie umowy z biurem, wiec ja bym pilota ciągał pod sąd za zwrot poniesionych przez moje biuro strat. … Ponadto w każdej trudnej sytuacji dzwonimy do biura bo to oni są właścicielami i oni podejmują decyzje, Ty je wykonujesz. To jest podstawa o czym mówi się na dobrych kursach pilotów. …

 

Kolejna rozprawa

10 Wrz

Prawo1Parę dni temu, jak praktycznie co miesiąc od Listopada 2014 roku udowadniam, że: Człowiek uczciwy nie jest przysłowiowym „rogaczem”. Czyli mam kolejną rozprawę w Sądzie Rejonowym tym razem w Wydziale Karnym o: Odmowę przyjęcia Mandatu wystawionego mi (niesłusznie mi „wmuszanego”, bo inaczej się tego nazwać nie da!) przez Państwową Inspekcję Pracy. Chętnie podałbym tu Imię i Nazwisko niezbyt mądrego Inspektora zresztą Starego Inspektora, który przymuszał mnie do tego mandatu nawet groźbami. Ale o ile wiem, nie mogę tego podać – a szkoda!
Przypomnę tylko, że PiP usilnie próbuje mi wmówić strasząc mandatem, że Umowa Zlecenie jest w Polsce… Bezprawna i stanowi przestępstwo! Z czym się zupełnie nie zgadzam, bo uważam że takie umowy MOŻNA zawierać!
Cóż, nie bardzo rozumiem dlaczego ja zawierając z kimś umowę zlecenie – popełniłem przestępstwo? Skoro wiele tysięcy ludzi ma takie umowy na co dzień!
Znalazłem też ciekawostkę! Otóż, nie którzy Posłowie!!! mają w swoich oświadczeniach majątkowych też, co? – Umowy Zlecenia! 🙂 i tak, Pan Poseł:
– Jaroslaw Charłampowicz – umowa zlecenie, biuro G. Schetyny…. i kwoty.
– Mariusz Jędrys – umowy o dzieło, zlecenie… „kilkadziesiąt tysięcy na rok”.
– Piotr Babiarz – umowa zlecenie… i też kwota.
No to jak to jest? Poseł może zawierać umowę zlecenie, a zwykły przedsiębiorca już nie?
Cóż, dla szacownej Państwowej Inspekcji Pracy w moim mieście… jak widać są lepsi i… lepsiejsi! Osobiście, czekam kiedy wypłynie jakaś afera związana z PIP, (tak jak miało to miejsce z NIK). Jak widać instytucje, które mają tym wyższe uprawnienia kontrolne same często powinny być: KONTROLOWANE! Dlaczego? Bo albo tam mieszka GŁUPOTA, albo KORUPCJA! Te dwie „siostry” są chyba nawet z jednej rodziny 😉 o nazwisku: WŁADZA.

PS.
Swoją kolejną rozprawę podsumowałbym jednym słowem, no bo po co przeklinać, złościć się, wyzywać… Rozprawa to: Komedia, farsa, żart jakiś? Sąd dopuszcza dowody które stanowić mogą krzywoprzysięstwo świadka, inny Świadek kłamie w żywe oczy, Sędzia oddala pytania jako nie mające związku, z Obwinionego robi się… winnego zanim zakończył się proces. Komedia? tak, komedia!

 

Żółwie a Dyktator

09 Lip

kimKim Dzong Un, to Dyktator w Korei Północnej…
Przeczytałem ostatnio ciekawą rzecz, Dyktator Kim odwiedził farmę żółwi gdzie hodowane są te zwierzęta. Nie wiem czy Kim jest miłośnikiem tych zwierząt? czy są to zwierzęta tylko „na mięso” do zupy?. Jednak zaskoczył mnie swoją postawą. Żółwie są przysmakiem kuchni północnokoreańskiej, a farma Taedong River, odwiedzona w maju przez Kima, została założona jeszcze przez jego ojca, Kim Dzong Ila.
Podczas inspekcji na farmie żółwi Kim Dzong Un wściekł się na zły stan jej utrzymania. Powodem niezadowolenia Kima było to, że z powodu małej ilości wody w zbiornikach duża część żółwi umarła. Żółwi szkoda, nie tylko Kimowi ale i mi również. Przywódca Korei Północnej oskarżył pracowników o „brak kompetencji”, „nieodpowiedzialny sposób pracy”.
– Gdyby tak pracowali nasi urzędnicy, Korea nigdy nie osiągnęłaby wizjonerskich celów mojego ojca.
Powiedział Kim Dzong Un.
(Swoją drogą w Polsce urzędnicy właśnie tak pracują: byle jak. I nic nie możemy osiągnąć, jest tu ziarenko prawdy 😉

Część z tych inspekcji, podobnie jak ta na farmie żółwi, mają tragiczne konsekwencje dla tych, którzy zdaniem Dyktatora Kima popełnili błędy w wykonywaniu swoich obowiązków.
Efekt: Dyrektor farmy żółwi: „po ścianę -> rozstrzelać!”

Cóż… czasem się zastanawiam, czy takich radykalnych rozwiązań nie warto by wprowadzić w Polsce? Może nie od razu KS (Kara Śmierci), ale np. baty? chłosta? czy ogólnie jakaś inna kara upokarzająca?
Czy można by taki system „niezadowolenie -> kara” wprowadzić w Polsce? np. w stosunku do:
– niezadowolenia z naszych urzędników?
– niezadowolenia z naszych polityków?
– niezadowolenia z urzędów: ZUS, US, PIP…?
– niezadowolenia z płatników i kontrahentów?
ileż można by tak problemów szybko i skutecznie rozwiązać…
Czasem szkoda że nie mamy takiego własnego „Dyktatora” w Polsce prawda? 😉

PS.
Jednak my mieszkamy w Państwie podobnym do Indii, sami jesteśmy jak te żółwie bez wody, ale… mamy za to wiele: „świętych Krów” które za nic nie odpowiadają!

 

Kara śmierci: TAK

16 Cze

KSTak, jestem za karą śmierci z kilku powodów, które zaraz wyjaśnię. Jednak Kara Śmierci powinna być stosowana tylko w pewnych konkretnych przypadkach.

Kiedy powinna być stosowana kara śmierci:
1. Przy szczególnie okrutnych zabójstwach wielu osób,
2. Kiedy będzie 100% pewność co do winy sprawcy,
3. Kiedy nie ma wątpliwości co do popełnienia przez sprawcę okrutnego zabójstwa wielu osób,

Dlaczego powinna być w Polsce kara śmierci:

I. Ze względów zapobiegawczych:
Potencjalny sprawca powinien mieć świadomość, że taka kara może mu grozić. Będzie działało to odstraszająco. Pokazują to statystyki do 1995 roku, ilość kar śmierci do ilości zabójstw. Po moratorium na wykonywanie kary śmierci, ilość zabójstw wzrosła… dwukrotnie!

II. Ze względów dotkliwości kary:
Samo oczekiwanie na wymierzenie tej rodzaj kary, będzie karało sprawcę. Nawet najgorsi mordercy bali się dnia wymierzenia kary śmierci. Przezywali przez to stres i byli dotkliwie karani samym oczekiwaniem. Kara powinna być dotkliwa dla sprawcy.

III. Ze względów ekonomicznych:
Utrzymywanie skazanego dożywotnio, jest dużym kosztem, który ponosimy my obywatele – podatnicy. Zatem utrzymujemy skazanego, czyli sami jesteśmy tym ukarani jego skazaniem.


Jak powinna być wykonywana kara śmierci:

1. Powinna być wykonywana w sposób bezbolesny, szybko i sprawnie.
2. Powinna być wykonywana w sposób humanitarny: może zastrzyk usypiający z trucizną?
3. Skazany nie powinien się męczyć i cierpieć.

 

Kontrola PIP

29 Kwi

pip

Państwowa Inspekcja Pracy potocznie zwana: PIP, albo PIPa, PIPy, to trzecia w naszym Państwie najbardziej znienawidzona instytucja przez przedsiębiorców. (I-US, II-ZUS). Można by powiedzieć, że Inspektorzy tej instytucji są poza jakąkolwiek kontrolą.
Podstawowym obowiązkiem PIPy jest ochrona pracowników, natomiast w praktyce jest to nic innego jak „gnębienie” pracodawców.
Inspektorzy tej szacownej instytucji są „nietykalnymi” bo, jeśli zgłosisz (jako pracodawca!) skargę na zachowanie Inspektora, skargę kierujesz do… jego przełożonego.
Moje skromne pytanie: Kto będzie karał podwładnego i wskazywał, że nad nim nie panuje?
Odpowiedź: NIKT, po co się samemu podkładać!
Inspektorzy są bardzo niemili, nieprzyjemni, wręcz… chamscy? to chyba dobre określenie. Bardzo często straszą przedsiębiorcę, zmuszają dla swojej wygody do działania wbrew interesowi przedsiębiorcy.

W moim osobistym przypadku Inspektor PIP (Starszy Inspektor PIP) używał takich zwrotów:
Na prośbę o pokazanie legitymacji bliżej: „Do ręki to ja Ci mogę…”
Na temat moich uwag do kontroli: „Jak się to Panu nie podoba, może Pan jechać do Wielkiej Brytanii…”
Na uwagę, że takimi kontrolami „wykończą” nas wszystkich przedsiębiorców: „Tylko o tym marzymy”.
Nie muszę chyba pisać, że Inspektor próbował mnie zmusić do przyjęcia mandatu według „widzi mi się” z jego strony. Jak widać, kultury tu mało… a pewność siebie ogromna.

Co zatem może robić przedsiębiorca skoro 2,3… i kolejne skargi nic nie dają?
A) Faktycznie „spieprzać” z tego kraju gdzie wiele spraw jak widać na przykładzie stoi na głowie.
B) Próbować Walczyć z… „wiatrakami” kosztem zdrowia, majątku, firmy.
C) Nie mam pojęcia.

Osobiście wybrałem opcję: „B”  można powiedzieć, że „walka w toku”.
Walka to nierówna, bo Państwo „ochrania” własnego urzędnika-inspektora. Przyznając rację przedsiębiorcy, Państwo musiałoby wskazać winę urzędnika reprezentującego… Państwo! Czy zatem da się wygrać z Państwem? Przecież wiadomo, że jeśli Państwo przyzna rację obywatelowi-przedsiębiorcy, ten będzie chciał… zadość uczynienie, za błąd urzędnika! Zatem czy można wygrać z Własnym Państwem?
Raczej… NIE.
Stąd w naszym kraju, w Polsce, urzędnicy często robią… co chcą. Stąd słynne bezprawne działanie „komornika i Traktora”… i zapewne wiele innych samowoli urzędniczych. Zresztą mało kto wie, że urzędnicy nie mają odpowiedzialności karnej za błędne decyzje! Czyli nic im się nie stanie za zmarnowanie komuś: życia? firmy? czy dorobku nawet całego życia?. A środki jakimi są karani to: upomnienie, czy nagana. Czy jest to dotkliwa kara? OCZYWIŚCIE, ŻE NIE.
Przypomina mi się tu jeden film i powiedzenie, które pasuje idealnie do działania urzędników-inspektorów:
Pytanie urzędnika:
Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?
Odpowiedź obywatela: No nic, niestety nic!
I to jest właśnie najbardziej przykre, wręcz śmieszne. Mamy „Państwo Prawa”, ale czyjego prawa? i dla kogo?

Co mi zrobisz jak mnie zlapiesz

 

Polski Socjalo-Kapitalizm.

09 Gru

imagesPolski realizm? Kapitalizm? Socjalizm?…

Zastanawiam się ostatnio czy my mamy już kapitalizm? I z przykrością dochodzę do wniosków, że nie i długo jeszcze nie…
Raczej jesteśmy post-socjalistycznym krajem w „Ala-Kapitaliźmie”. Nasze Państwo zbyt silnie ingeruje, nakazuje, zabrania, to jak i gdzie mamy prowadzić własną działalność gospodarczą. Mamy regulowane ceny, mamy ograniczenia, interpretacje przepisów… oraz sporo instytucji zbędnych tak zwanych „Stołków” na które idą nasze podatki, zresztą za wysokie. Ma prawo kontrolowac nas prawie 40 !!!! instytucji. Często decyzja kontrolna zależy od „imbecyla” urzędnika który nie ma pojęcia o praktyce życia, a przepisy widzi zza biurka ciepłej państwowej posady!

Kapitalizm ja osobiście rozumiem, jako swoboda pracy i zarabiania. Pracodawca pracuje zarabia dla siebie, pracownik pracuje zarabia wypłatę. Obaj mają szacunek do siebie i wiąże ich umowa z prostymi jasnymi czytelnymi przepisami. O sile pracownika na rynku pracy decydują jego umiejętności, zaradność, doświadczenie.

Swoboda wykonywania działalności gospodarczej jest do minimum kontrolowana przez Państwo, przepisy są proste i czytelne. Wprowadzamy zasadę Wilczka+: „Co nie jest zabronione jest dozwolone, jeśli płacisz od tego podatki”

Bardzo nie podoba mi się to co teraz mamy w naszym kraju, oczywiście jak każdy Polak, mógłbym narzekać i marudzić… ale, zaproponuje konkretne sprawy jakbym to sam widział i co zmienił:

Zlikwidujmy zbędne urzędy i wprowadźmy poprawki:

Zlikwidowałbym następujące urzędy:
1. Państwowa Inspekcja Pracy – instytucja ochraniająca „nierobów pracowników”, ograniczająca przedsiębiorczość.
2. Instytut Pamięci Narodowej – połączmy to z Archiwami Państwowymi i przestańmy „szantażować” teczkami wszystkich i każdego.
3. Polskie Koleje Państwowe – sprywatyzować, obecnie są to 24? spółki skarbu Państwa, Państwowe czyli niczyje… marnotrawstwo wszystkiego.
4. Zakład Ubezpieczeń Społecznych – Sprywatyzować i prowadzić osobiste fundusze zdrowotne każdego obywatela, oprocentowane.
5. Straż Miejska / Gminna – dublerzy Policji, prywatne „wojsko” Burmistrzów czy Prezydentów miast: PO CO?
6. Wszelkie Spółki Skarbu Państwa –  sprywatyzować i niech pracują na zwykłych komercyjnych zasadach wolnego rynku!!!
7. Zlikwidujmy Związki Zawodowe – Wszelkie organizacje „ochraniające” Lenistwo pracowników, hołdujące gamoniom. Albo  chcesz pracować? albo nie…
8. Zlikwidujemy wszelkie stanowiska „Działaczy” – działacz czyli kto? nierób na stołku z wynagrodzeniem?
9. Sejm powinien mieć 380 posłów, po 10 za każdy 1mln obywateli.
10. Senat 48 senatorów: 3 z każdego województwa.

11. W konstytucji wprowadźmy ilość procentową urzędników Państwowych do ilości obywateli, zapobiegnie to zbędnej biurokracji.
12. Opodatkujemy Kler i prostytucję, to jest i nie ma co tu zamykać oczu, niech i Panie pracują i płacą podatki.
13. Państwo nie powinno regulować żadnych cen!!! np. Waluty, Paliwa itp… niech sam rynek to reguluje.
14. Grupy społeczne mogą tworzyć: kluby, cechy rzemiosł, związki pracodawców… Rynek powinien tu sam się regulować, nie potrzebujemy ingerencji Państwa!
16. Podatki obniżmy do linowego: 15%, zlikwidujmy składki ZUS na rzecz dobrowolnego funduszu osobistego prowadzonego przez komercyjne firmy.

17. Wprowadźmy całkowita ODPOWIEDZIALNOŚĆ KARNĄ urzędników, za błędne decyzje, pomyłki, opieszałość itp
18. Znieśmy immunitet dla: Posłów, Senatorów, Prokuratorów, Sędziów… to nie są „święte Krowy”!
19. Wprowadźmy 2-3 partie polityczne, reszta to zbytek publicznych pieniędzy.
20. Zlikwidujmy płace minimalna! To powoduje ograniczenie pracodawców i uczy lenistwa pracowników bo musi mieć minimum…. tyle!
21. Tylko 2 umowy pracy 2:
– Umowa pracy ze składkami na Indywidualny Fundusz Zdrowotny – odprowadza pracodawca za pracownika.
– Umowa pracy bez składek na Indywidualny Fundusz Zdrowotny – odprowadza sam sobie pracownik lub nie, wolny wybór.
Pracownik jeśli jest „dobry” może negocjować formę pracy, pracodawca ma wybór i możliwość docenienia pracownika.

 
 

statystyka