RSS
 

Archiwum kategorii ‘Codzienność’

Upadek Biuro Podróży ART TOUR

12 lip

blog_bankrutTo kolejny upadek, czy też jak kto woli zawieszenie działalności biura podróży. W tym roku niestety będzie zapewne kilka takich sytuacji. Powodów zawsze jest kilka, kilkanaście… zatem pozwól, drogi czytający że nie będę tego komentował i po prostu zaprezentuję oryginalny komunikat biura podróży Art Tour z Rzeszowa.

Treść oryginalna:

SZANOWNI KLIENCI !

Informujemy że z dniem 11.07.2016 po 23 latach działalności Biuro Podróży ART TOUR w Rzeszowie ul. Słowackiego 24 zawiesza swoją działalność.

Informujemy wszystkich naszych klientów, którzy mają zarezerwowane usługi rozpoczynające się po 11.07.2016 że wszelkie informację mogą uzyskać na temat dalszego postępowania drogą telefoniczną pod numerem: 501 226 185
w godzinach : od 09:00 do 18:00 od dnia 11.07.2016 r.
oraz drogą e­mail : bok@art-tour.com.pl

Mogą Państwo również uzyskać informację na temat dalszego postępowania w:

Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie ul. Łukasza Cieplińskiego 1

pod numerem: 17 747 66 17 w godzinach: od 7:00 do 15:00.

Pragniemy gorąco przeprosić wszystkich Państwa których wyjazd nie dojdzie do skutku w zaistniałej sytuacji. Jest nam bardzo przykro, że spotkało to Państwa szczególnie w okresie wakacyjnym.

Pragniemy również bardzo gorąco podziękować wszystkim naszym klientom którzy przez 23 lata obdarzali nas swoim zaufaniem. Mamy nadzieje że będą Państwo mile wspominać ciekawe podróże które razem z nami odbyliście na szlakach krajowych i zagranicznych.

Zespół biura ART TOUR

 

Upadek Eurolot a NIK

06 lip

EurolotZawsze nie dziwiło, dlaczego takie firmy – linie lotnicze CentralWings, czy Eurolot zbankrutowały? Udało mi się znaleźć dokumenty dotyczące kontroli wykonanej przez Najwyższą Izby Kontroli, a dotyczące właśnie Eurolot-u.
To wystąpienie pokontrolne Najwyższej Izby Kontroli dotyczące spółki Eurolot. Bardzo ciekawe wnioski można przeczytać i wskazać przyczyny upadku Eurolot-u. Linia Lotnicza Eurolot wydawała się mieć pomysł  i wizję… z raportu NIK wychodzi nieco inny obraz. Przypomnę tylko, że wcześniej były tez linie lotnicze Centralwings i też… zbankrutowały. Stare porzekadło mówi, że: „Jeśli coś jest Państwowe – to tak naprawdę jakby było niczyje” a efekty same widać.

II. Ocena kontrolowanej działalności
W ocenie Najwyższej Izby Kontroli realizacja przedsięwzięć biznesowych i wydatków majątkowych, przez kolejne Zarządy Spółki w okresie od 2012 r. do marca 2015 r. nie przyniosła zakładanych efektów. Spółka ponosiła straty od
2010 r., a jej sytuacja ekonomiczno-finansowa w kontrolowanym okresie była zła. Spółka była uzależniona od zamówień na usługi przewozowe, udzielanych przez Polskie Linie Lotnicze LOT SA3. Zmienność decyzji LOT, co do warunków współpracy z Eurolot, miała istotny wpływ na pogarszanie się sytuacji finansowej Spółki. W grudniu 2012 r. LOT istotnie ograniczył wynajem samolotów od Eurolot oraz stopniowo zmniejszał proponowaną stawkę za usługę, co doprowadziło do ograniczenia współpracy. Próby dywersyfikacji działalności Spółki, poprzez stworzenie siatki połączeń własnych, począwszy od 2011 r. i rozwoju segmentu rejsów czarterowych – opartej na samolotach Bombardier Q4004 nie powiodły się z powodu przeszacowania możliwości rozwoju połączeń i braku środków na spłaty rat za samoloty Q400.
NIK ocenia, że decyzja o wymianie floty i zakupie samolotów Q400 była uzasadniona. Jednak oszacowanie popytu na usługi przewozowe okazało się zbyt optymistyczne, co spowodowało konieczność rezygnacji przez Eurolot z odbioru trzech samolotów Q400 i wygenerowało stratę w wysokości ok. 2,3 mln USD.
Niepowodzeniem zakończył się kontrakt czarterowy ze spółką 4You Airlines Sp. z o.o.5 na przewóz pasażerów biur podróży. Spółka poniosła straty w wysokości ok. 15,5 mln zł, które są obecnie przedmiotem pozwu sądowego Eurolot przeciwko 4You. Prognozowany zysk miał wynieść 1 mln zł za trzymiesięczny okres realizacji umowy.

III. Opis ustalonego stanu faktycznego
Spółkę Eurolot zarejestrowano w dniu 17 grudnia 1996 r. jako spółkę zależną LOT.
W dniu 15 grudnia 2009 r. Walne Zgromadzenie6 Spółki podjęło uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego poprzez objęcie nowej emisji akcji przez Skarb Państwa (SP). Wskutek podwyższenia kapitału zakładowego z kwoty 158 813,6 tys. zł do kwoty 418 988 tys. zł, tj. o 260 174,4 tys. zł, od 6 kwietnia 2010 r. większościowym akcjonariuszem Spółki (62,1%) został Skarb Państwa7.18 listopada 2011 r. LOT przekazał wszystkie swoje akcje Eurolotu (37,9%) Towarzystwu Finansowemu Silesia Sp. z o.o.8, które 28 lutego 2013 r. zakupiło te akcje. WZ Spółki, w dniu 7 maja 2014 r. podjęło uchwałę o obniżeniu kapitału zakładowego o kwotę 188 544,6 tys. zł, do kwoty 230 443,4 tys. zł. Uwolnione środki miały zostać przeznaczone na pokrycie strat Spółki.

1. Polityka biznesowa firmy w krótkim i długim okresie
Głównym celem powołania Spółki w 1996 r., było przejęcie od LOT obsługi wszystkich połączeń krajowych. Eurolot uruchomił również przewozy na trasach międzynarodowych. Z dniem 1 sierpnia 2000 r. Eurolot stał się nisko kosztowym operatorem samolotów o pojemności poniżej 100 miejsc w Grupie LOT. Do 2010 r. Spółka była operatorem lotniczym współpracującym z LOT w ramach formuły ACMI.
Objęcie większościowego pakietu akcji Spółki przez SP w grudniu 2009 r. spowodowało zmianę jej strategicznych celów, w ramach których miała być rozwijana własna siatka połączeń. Kontrolą NIK zostały objęte biznesplany Spółki
obejmujące lata 2012-2015, z których:
· cztery zostały przyjęte przez Zarząd Spółki uchwałami z 30 czerwca 2010 r., z 24 września 2012 r., z 11 października 2013 r. i z 18 grudnia 2013 r.,
· jeden biznesplan uchwałą z 25 listopada 2014 r. nie został przyjęty przez Zarząd,
· dwa biznesplany zostały pozytywnie zaopiniowane przez Radę Nadzorczą uchwałami z 26 września 2012 r. i 18 grudnia 2013 r., przy czym drugi z planów był również przedmiotem obrad WZ.
Uchwałą z 30 czerwca 2010 r Zarząd przyjął Strategię Spółki na lata 2011-2013.
Zakładała ona:
(1) utrzymanie pozycji lidera w zakresie liczby operacji na wewnątrzkrajowym rynku lotniczym,
(2) ekspansję na rynku regionalnym w Europie, pod warunkiem modernizacji floty,
(3) optymalizację procesów i kosztów.
Zmiana modelu biznesowego od 2011 r. miała spowodować dywersyfikację strumienia przychodów i koncentrację na rozwoju niezależnym od LOT.

W lipcu 2011 r. Spółka rozpoczęła wykonywanie operacji lotniczych pod własną marką.
Biznesplan przyjęty przez Zarząd 24 września 2012 r. i pozytywnie zaopiniowany przez Radę Nadzorczą, przedstawiał długoterminowy plan rozwoju Eurolot w latach 2012-2023 wraz z projekcją wyników finansowych, uwzględniający dwa scenariusze:
I. wykorzystanie sześciu nowych samolotów Bombardier Q400 (I blok opcji) i prowadzenie działalności na bazie kontraktu ACMI połączonej z realizacją własnej siatki połączeń,
II. wykorzystanie 12 samolotów Bombardier Q400 (I i II blok opcji) i przejęcie całości siatki połączeń krajowych i regionalnych z LOT.
Scenariusz pierwszy zakładał w 2013 r., w porównaniu do 2012 r., dwukrotny wzrost liczby rejsów siatki własnej – z 6,4 tys. do 13,7 tys., przy wzroście liczby pasażerów z 206,9 tys. w 2012 r. do 694,3 tys. w 2013 r. Projekcja wyników finansowych
Eurolot zakładała stratę na działalności podstawowej od (-)23,0 mln zł w 2012 r. do (-)1,6 mln zł w 2015 r. i (-)8,4 mln zł w 2016 r., a od roku 2017 zyski. W przypadku wyboru scenariusza alternatywnego zakładającego wzrost liczby rejsów z 6,4 tys. do 34,8 tys. oraz liczby pasażerów z 206,9 tys. do 1 906,4 tys., Spółka miała odnotowywać pozytywne wyniki na działalności podstawowej w latach 2013-2022 (choć jeszcze w 2012 r. zakładano stratę w wysokości 30,6 mln zł). W ocenie NIK, realizacja tych scenariuszy była obarczona dużym ryzykiem niepowodzenia, w sytuacji zwiększania na rynku krajowym i europejskim liczby połączeń realizowanych przez nisko kosztowe linie lotnicze.
Według informacji za 2012 r., przekazanej przez Eurolot do MSP 30 stycznia 2013 r., liczba rejsów na połączeniach własnych wyniosła 6,1 tys. W sprawozdaniu finansowym za 2012 r. Spółka przedstawiła stratę z działalności operacyjnej w wysokości 176 692,5 tys. zł, stratę netto na kwotę 173 817,1 tys. zł oraz stratę na połączeniach własnych – 35 374,2 tys. zł. W związku ze stratą netto, która przewyższała sumę: kapitału zapasowego, rezerwowego i jedną trzecią kapitału zakładowego o 29 554,5 tys. zł, Zarząd na podstawie art. 397 ustawy z dnia 15 września 2000 roku Kodeks spółek handlowych10 wnioskował do WZ o powzięcie
uchwały dotyczącej dalszego istnienia Spółki. W uchwale Zarządu z 13 grudnia 2013 r. oraz we wniosku do WZ, wskazano również następujące zdarzenia,
uzasadniające konieczność podjęcia wnioskowanej uchwały WZ:
·  aktualizacja na koniec 2012 r. wartości księgowej samolotów Embraer będących w posiadaniu Spółki, poprzez zmniejszenie ich wartości łącznie o 39 205,1 tys. zł,
· konieczność przeszacowania wartości przeznaczonych do sprzedaży samolotów typu ATR, eksploatowanych przez Eurolot, o łączną kwotę 97 893,0 tys. zł,
· strata na połączeniach własnych w łącznej kwocie 35 374,2 tys. zł, spowodowana niskim poziomem cen oferowanych biletów przez konkurencyjną firmę OLT Express, częściowa likwidacja niektórych połączeń oraz inwestowanie w rozwój połączeń własnych Eurolot,
· zwiększone nakłady na reklamę w związku z agresywną cenową i marketingową polityką OLT Express, które wyniosły 4 213,5 tys. zł,
· strata na realizacji umowy ACMI zawartej z LOT, w łącznej kwocie 3 242,4 tys. zł, wynikająca głównie z nieaktualizowanych stawek ACMI na samoloty typu ATR, przy rosnących kosztach ich eksploatacji, wstrzymanie – ze względu na przepisy podatkowe obowiązujące w UE – dostawy jednego samolotu Bombardier Q400 na 59 dni, co przy konieczności płacenia rat leasingowych na rzecz finansującego, kosztowało Spółkę 1 232,1 tys. zł.

Zarząd wskazywał, że sytuacja Spółki była spowodowana późną decyzją o wymianie floty, brakiem jednolitej długookresowej strategii współpracy z LOT zainicjowanej przez MSP w 2012 r. oraz odstąpieniem przez LOT od realizacji projektu, w którym Eurolot miał przejąć od LOT połączenia krajowe, na kilka dni przed jego wejściem w życie. LOT wypowiedział umowę ACMI ze skutkiem na koniec stycznia 2014 r. i zmniejszył w okresie od listopada 2013 r. do stycznia 2014 r. liczbę wykorzystanych samolotów, stawki za godzinę blokową11 oraz gwarantowane minimum godzin blokowych.
W 2013 r. Spółka nie zrealizowała planu w obszarze współpracy z LOT w zakresie realizacji umowy ACMI oraz projektu przejęcia połączeń krajowych. Podpisana w maju 2012 r. umowa pomiędzy LOT i Eurolot o świadczenie usług najmu samolotów wraz z załogami (umowa ACMI) została wypowiedziana przez LOT w lipcu 2013 r. z zachowaniem 6-miesięcznego okresu wypowiedzenia. Rok 2013
zamknięto stratą z działalności operacyjnej w wysokości 43 600,1 tys. zł i stratą netto na poziomie 54 943,4 tys. zł.
Uchwałą z 13 grudnia 2013 r. Zarząd przyjął zaktualizowany strategiczny plan wieloletni Spółki „Główne kierunki rozwoju na lata 2014-2023”. Biznesplan zakładał koncentrację Spółki na połączeniach własnych z portów regionalnych i odnosił się do docelowej liczby 14 samolotów Q400. Przy założeniu realizacji wszystkich zaplanowanych tras i sprzedaży samolotów ATR, Spółka nie przewidywała
problemów z płynnością. Strategia Eurolot miała opierać się na dwóch filarach:
(1) ekspansja na rynku regionalnym w Europie, pod warunkiem modernizacji floty i (2) optymalizacja procesów i kosztów.
W dniu 18 grudnia 2013 r. Rada Nadzorcza wyraziła pozytywną opinię o wniosku Zarządu do WZ dotyczącego powzięcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia
Spółki i również pozytywnie zaopiniowała zaktualizowany strategiczny plan Spółki.
W uzasadnieniu stwierdzono m.in., że w związku z wypowiedzeniem przez LOT umowy ACMI, Zarząd był zmuszony zrewidować swoją dotychczasową strategię, poprzez koncentrację na wykonywaniu operacji wyłącznie w ramach własnej siatki połączeń sprzedawanych pod niezależną marką eurolot.com. Spółka planowała realizację kontraktów ACMI poza granicami Polski na 2-3 samolotach Q400. …

Kliknij: Pełny tekst wystąpienia pokontrolnego.
Kliknij: Pełna informacja o wyniku kontroli EUROLOT S.A.

 

 

Itaka przed sądem czyli twardy orzech do zgryzienia

19 maj

Znalazłem taki o to ciekawy artykuł:

We wtorek, w Sądzie Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces, przeciwko Itace, o odszkodowanie za śmierć turysty, który zginął w wyniku ataku islamskich terrorystów na Muzeum Bardo w Tunisie.

Strona powodowa argumentuje, iż biuro nie dopełniło obowiązku poinformowania klientów o grożącym, potencjalnym niebezpieczeństwie. Wychodzimy z założenia, że strona pozwana nie dopełniła obowiązków, jako profesjonalny organizator wycieczek i nie poinformowała o zagrożeniu, co w konsekwencji doprowadziło do ogromnej ludzkiej tragedii – powiedział, cytowany przez TVN24 pełnomocnik powódki.

Jak podaje Polskie Radio, według strony powodowej w czasie, gdy dokonywany był zakup wycieczki przez małżeństwo z Poznania (luty 2015) polski MSZ i media informowały o tym, że było zagrożenie zamachami i atakami w Tunezji. Przekonywał, że biuro powinno było tę informację przekazywać klientom, którzy rozważali wyjazd na wycieczkę do tego kraju.

Sprawa jest mocno skomplikowana i trudno przesądzać kto okaże się zwycięzcą postępowania. Zgodnie z art. 13 ust. 2 Ustawy o usługach turystycznych . Organizator turystyki jest obowiązany poinformować klienta o szczególnych zagrożeniach życia i zdrowia na odwiedzanych obszarach oraz o możliwości ubezpieczenia z tym związanego. Dotyczy to także zagrożeń powstałych po zawarciu umowy. Ustawa nie wskazuje jednak obowiązku informowania turysty o zagrożeniach w formie pisemnej.

Udowodnienie, że biuro faktycznie nie poinformowało turystki o zagrożeniach może być trudne, najprawdopodobniej sąd będzie miał do rozstrzygnięcia typową sytuację z gatunku: słowo jednej strony przeciwko słowu drugiej. Aktualnie na stronach Itaki można znaleźć skierowanie do ostrzeżeń konsularnych MSZ. Jeżeli istniało ono także w momencie, gdy klientka dokonywała zakupu (tego nie wiemy, ale jest taka możliwość) – informatycy odpowiedzialni za prowadzenie strony internetowej Itaki z pewnością będą w stanie to udowodnić. Poniżej zrzut ekranu z opisu jednego z tunezyjskich hoteli znajdujących się w ofercie Itaki. Pozostaje kwestia tego, czy sąd uzna zamieszczenie takiego odnośnika na stronie za wystarczający sposób poinformowania klienta.

ITAKA w Sądzie

Istotny jest też fakt, że zagrożenie terrorystyczne w krajach północnej Afryki jest tematem od dawna poruszanym w ogólnodostępnych mediach. Zatem argumentacja, że „turyści nie wiedzieli o zagrożeniu terrorystycznym w tej części świata” może nie przekonać sądu. Z jednej strony obowiązek poinformowania o zagrożeniach ciąży na organizatorze, jednakże nie żyjemy na pustyni, na którą nie dochodzą żadne informacje ze świata. W dzisiejszym świecie konsument jest wręcz bombardowany tego typu informacjami.

Powódka wnosi o zasądzenie jej ponad 800 tys. zł tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia. Na wniosek strony powodowej została wyłączona jawność procesu, Wyrok w tej sprawie ma zapaść 24 maja. Jeżeli sąd przychyli się do argumentów wdowy po zabitym przez islamistów turyście, będzie to precedens, który może zaowocować wprowadzeniem odpowiedzialności odszkodowawczej touroperatora za ataki terrorystyczne. Jesteśmy ciekawi zarówno wyroku, który zapadnie jak i jego uzasadnienia. Niemniej jednak niezależnie od tego jaki wyrok zapadnie, będzie on ważny nie tylko dla Itaki, ale i całej branży turystycznej.

Od siebie:
Powoływanie się na MSZ RP nie jest tak do końca oczywiste, ponieważ samo MSZ RP w każdym swoim tego typu komunikacie zawiera ciekawą formułkę:

„MSZ dokłada wszelkich starań, aby zawarte w tym miejscu dane były rzetelne, wyczerpujące i aktualne, jednak mają one charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń. Treść powyższego ostrzeżenia pozostaje aktualna do czasu publikacji nowego komunikatu.”

Co oznacza, że na podstawie samego komunikatu MSZ RP nie można dochodzić roszczeń, gdyż nie jest to oficjalne stanowisko Państwa Polskiego, a jedynie ogólnikowa informacja.
Wydaje się też dość oczywiste, że samej sytuacji zamachu nie można przewidzieć, ani nigdy go wykluczyć nawet w tak zwanych krajach bezpiecznych. Touroperator, ani też klient nie mogli tego wiedzieć w 100%, że do takiego zamachu dojdzie, kiedy i gdzie dojdzie. Ogólnie znana jest sytuacja geopolityczna oraz dotycząca bezpieczeństwa. Wydaj mi się, że w tej sytuacji oskarżanie kogoś jest… przesadą.
Spowodowałoby to, że turystę trzeba ostrzegać przed wszystkim np. prądem w gniazdku w hotelu że może porazić?, a wręcz niańczyć? – co jest nie wykonalne.

 

Koszt plam na podłodze

16 maj

PlamaJako Biegły Sądowy z zakresu Turystyki, ale też jako Ekspert w zakresie Turystyki spotykam się z różnego rodzaju problemami, reklamacjami, skargami… nie jest to nic nadzwyczajnego.
Ale…

Ale czasami opisy są naprawdę komediowe.
Pewien turysta po powrocie do domu z wczasów, napisał skargę do Biura Podróży. Chodziło o czystość pokoju a dokładnie o plamy na podłodze. Turysta bardzo dokładnie opisał rozmiar plam (zresztą i słusznie). Natomiast żartobliwie wyszło jego podsumowanie.
To opis który krąży w naszej branży jako kawał-anegdota:

REKLAMACJA
W moim pokoju na podłodze było kilkanaście plam koloru brązowo-czarnego wielkości:
– jedna (1) plama wielkości monety 5 złotych,
– dwie (2) plamy wielkości monety 2 złote,
– trzy (3) plamy wielkości monety 1 złoty,
– pięć (5) plam wielkości monety 50 groszy,
– cztery (4) plamy wielkości monety 20 groszy,
– trzy (3) plamy wielkości monety 10 groszy,
– dwie (2) plamy wielkości monety 5 groszy,
– jedna (1) plama wielkości monety 1 grosz,
Łączna wielkość plam na całkowitą sumę: 15 złotych! i 71 groszy!

Cóż, no i już mamy wesołą reklamację 🙂

 

2015 dobry rok dla Biur Podróży

02 lut

TurystykaRzeczpospolita opublikowała ciekawy artykuł. Podaję treść, gdyż jest to bardzo dobra informacja oraz pewna „wróżba” co do roku 2016 i zagadnienia biur podróży. Myślę, że ten artykuł przekona osoby niepewne, bojące się o własne wakacje czy urlop, że Biura Podróży to jednak dobry wybór i nie ma co tu się bać z nich korzystać. Bankructwa w turystyce się zdarzają i to jest fakt, lecz prognozy na 2016 rok są optymistyczne i nie zapowiadają tego typu sytuacji. Chociaż nigdy nie można wykluczyć, że przez złe decyzje biznesowe takie czy inne biuro upadnie. Jednak 2016 rok będzie raczej udany dla branży turystycznej, więc można spać spokojnie jeśli kupiliśmy wymarzone wakacje.

Rzeczpospolita, autor: Adam Woźniak.
Liczba turystów wyjeżdżających w ubiegłym roku za granicę z biurami podróży zwiększyła się o 9%. O ile w burzliwym dla branży turystycznej 2012…

Jeśli trzy lata temu branżę destabilizowały bankructwa, to w roku 2015 – zamachy terrorystyczne, wymierzone w turystów w Tunezji i Egipcie. Dla biur podróży problemem była także antyterrorystyczna ofensywa w Turcji, co – zdaniem Travelplanet – stało się źródłem przesadzonych reakcji polskiego MSZ ostrzegającego przed wyjazdami do tego kraju. Mimo to, w szczycie ubiegłorocznego sezonu – czerwcu, lipcu i sierpniu padły frekwencyjne rekordy dekady. Oferta była wyjątkowo duża, natomiast średni wzrost kosztów rezerwacji – zaledwie symboliczny, na poziomie niecałych 2 proc. Za to w końcówce roku popyt na wycieczki radykalnie zmalał. Było to efektem zamachów w Paryżu oraz groźbach ataków terrorystycznych w europejskich stolicach w czasie okresu świąt i Sylwestra. W tej sytuacji 9-procentowy wzrost liczby wyjeżdżających w ciągu całego 2015 roku można uznać za całkiem niezły wynik.

Oferta last minute była w ubiegłym roku mniejsza niż rok wcześniej. – Przeceny wylotów były duże, ale nie tak jak w 2014 roku, ale przede wszystkim turyści wyraźnie chętniej niż rok wcześniej rezerwowali wakacje na więcej niż dwa miesiące przed wylotem – podaje w raporcie Travelplanet. Według multiagenta, turyści zdołali się już przekonać, że wczesna rezerwacja nie tylko daje cenę zbliżoną do ofert last minute, ale daje komfort wyboru kierunku i hotelu. Ten wzrost popularności wczesnych rezerwacji to już pogłębiająca się tendencja.

W ubiegłym roku, podobnie zresztą jak rok wcześniej, wieloletnia dominacja Egiptu bardzo mocno traciła na rzecz Grecji. Zmalała także popularność Tunezji. Rósł natomiast popyt na Hiszpanię i Włochy, a także na Bułgarię. Utrzymał się standard wypoczynku: blisko siedmiu na dziesięciu wyjeżdżających wybierało hotele cztero- i pięciogwiazdkowe. Zainteresowanie najtańszymi hotelami było natomiast marginalne.

W tym roku turyści będą chcieli wypoczywać przede wszystkim w krajach uznawanych za bezpieczne. Dlatego Ceny na bezpiecznych, europejskich kierunkach wyraźnie rosną, bo popyt na Hiszpanię, Włochy, Portugalię czy Grecję jest coraz większy. Nie tylko ze strony polskich turystów, ale np. niemieckich. Ci ostatni np. rezygnując z Turcji wybierają się na Półwysep Iberyjski lub Kanary, co będzie się przekładać na wzrost cen w tamtejszych hotelach. Według raportu Instytutu Badań Rynku Turystycznego TravelData z ostatniego poniedziałku, średnie ceny sierpniowych tygodniowych wyjazdów all inclusive dla dwóch osób na Teneryfę już podskoczyły w ostatnich dziesięciu tygodniach o 820 zł, na Fuerteventurę o 851 zł.

Z ostatniego raportu Polskiego Związku Organizatorów Turystyki wynika, liczba rezerwacji wycieczek do Hiszpanii w sezonie sprzedażowym 2015/2016 dokonywanych w systemie Merlin X podskoczyła w ujęciu rok do roku o 64 proc., do Włoch o 49 proc., do Portugalii o 76 proc. Z kolei sprzedaż wyjazdów do Egiptu poszybowała w dół o 70 proc., a w przypadku Turcji spadła o 72 proc. Poszukiwania zastępczych, tanich ale bezpiecznych kierunków pomogły w sprzedaży Bułgarii: popularność Burgas podskoczyła w porównaniu do ubiegłego roku o jedną trzecią.

 

Biuro Podróży Ikaria z Prudnika ogłasza upadłość

26 sty

blog_bankrutTo nie jest przyjemna informacja dla branży turystycznej, jednak trzeba ją napisać.
W dniu 25.01.2016 roku Biuro Podróży Ikaria z Prudnika ogłosiło niewypłacalność. Informację taką podaje Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego, biuro podróży Ikaria z Prudnika ogłosiło, że nie jest w stanie prowadzić dalszej działalności.

Dnia 25 stycznia 2016 r., Marszałek Województwa Opolskiego został poinformowany przez pana Michała Suchińskiego, właściciela Biura Podróży Ikaria z Prudnika, że nie jest on w stanie wywiązać się z umów o świadczenie usług turystycznych zawartych z klientami w okresie od 14.03.2014 r. do 25.01.2016 r. W związku z powyższym na podstawie art. 5 pkt 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (Dz. U. z 2014 r., poz. 196 z późn. zm.) Marszałek Województwa Opolskiego jako beneficjent zabezpieczenia finansowego uruchomi procedurę wypłaty środków z gwarancji ubezpieczeniowej wystawionej przez TUZ Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych z siedzibą w Warszawie. Procedury te są niezbędne, by wypłacić poszkodowanym klientom środki tytułem zwrotu wniesionych wpłat za imprezę turystyczną która nie została zrealizowana. – poinformowano w komunikacie na stronie internetowej urzędu.

Biuro podroży Ikaria posiadało obowiązkową gwarancję ubezpieczeniową opiewającą na kwotę 215.390,00 PLN, wystawioną przez Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych TUZ. Zabezpieczenie to było ważne do 13 marca 2016, jak informuje Nowa Trybuna Opolska, obecnie żaden z klientów tego biura nie przebywa aktualnie za granicą.

W CEOTiPT występują dwa biura podróży o nazwie Ikaria, jedno działające w Prudniku, drugie w Łodzi. Ogłoszenie niewypłacalności dotyczy tego pierwszego z Prudnika i nie ma nic wspólnego z jego łódzkim „imiennikiem”.

Klienci poszkodowani przez touroperatora proszeni są o złożenie formularza wraz z załącznikami. Komplet dokumentów należy dostarczyć do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, Departament Kultury Sportu i Turystyki w Opolu, ul. Żeromskiego 3,Tel. 77 4429 326 i 77 4429 330.

 

Niemcy dość sankcji dla Rosji

05 sty

niemcy_rosjaNie tak dawno poproszono mnie o napisanie artykułu do gazetki europrojekty.PL na tematy Unia – Rosja. Moje przewidywania dokładnie się potwierdzają, nikomu nie zależy na dalszych sankcjach na linii UE – Rosja, a wręcz wszyscy na tym tracą. Tu polecam artykuł, który znalazłem na ten temat w Gazeta.pl:

Niemcy mają dość sankcji wobec Rosji? Na pewno dość ma premier Bawarii: Szkodzą naszej gospodarce i rolnictwu
jagor, PAP 03.01.2016

1. Premier Bawarii przeciw sankcjom nałożonym na Rosję za aneksję Krymu
2. Bawarski polityk spotka się w lutym z prezydentem Putinem
3. UE podjęła w grudniu decyzję o przedłużeniu o pół roku sankcji wobec Rosji

„Sankcje bardzo szkodzą gospodarce Bawarii, a także bawarskiemu rolnictwu” – powiedział Horst Seehofer dla „Bildam Sonntag”. „Musimy zadać sobie pytanie, czy ten automatyzm ‚raz wprowadzone sankcje będą obowiązywać zawsze’, jest uzasadniony” – zaznaczył premier rządu Bawarii – jednego z najbardziej wpływowych krajów związkowych tworzących Republikę Federalną Niemiec.

Seehofer opowiedział się za „werbalnym rozbrojeniem” w relacjach z Rosją. „Im szybciej odejdziemy od zimnowojennej retoryki, tym lepiej i dla Bawarii i dla całych Niemiec” – zaznaczył. Wywiad to kolejna wypowiedź Seehofera przeciwko sankcjom. Bawarski polityk poddał w wątpliwość ich sens m. in. w wywiadzie dla agencji dpa w połowie grudnia. Seehofer spotka się 4 lutego w Moskwie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. CSU domaga się zaostrzenia polityki wobec uchodźców Premier Bawarii jest szefem rządzącej w tym landzie CSU – partii tworzącej wraz z CDU i SPD koalicyjny rząd Angeli Merkel. Jako najmniejszy koalicjant, CSU przy okazji kontrowersyjnych tematów stara się akcentować swoją niezależność od większej partii siostrzanej – CDU. W kryzysie migracyjnym CSU domaga się zaostrzenia polityki wobec uchodźców.

UE podjęła w grudniu decyzję o przedłużeniu o pół roku sankcji gospodarczych wobec Rosji, wprowadzonych w związku z jej zaangażowaniem w konflikt na wschodzie Ukrainy. Obowiązujące obecnie restrykcje wygasają z końcem stycznia. UE uzależniła zniesienie restrykcji od wypełnienia porozumień z Mińska w sprawie zakończenia konfliktu na wschodniej Ukrainie. W Unii panuje zgoda, że porozumienia te nie zostały zrealizowane. Przewidują one między innymi odzyskanie przez Kijów do końca roku kontroli nad granicą z Rosją w regionie opanowanym przez rebeliantów. Sankcje gospodarcze wobec Moskwy za wspieranie rebeliantów na wschodniej Ukrainie zostały wprowadzane przez UE latem 2014 roku. Obejmują one ograniczenia w dostępie do kapitału dla rosyjskich banków państwowych i firm naftowych, ograniczenia sprzedaży zaawansowanych technologii dla przemysłu naftowego, sprzętu podwójnego zastosowania oraz embargo na broń.

 

Konstytucja według PiS

17 gru

Przypadkowo w odmętach internetu znalazłem ciekawy dokument. To usunięty ze stron Prawa i Sprawiedliwości projekt nowej konstytucji z 2010 roku.
Czytając ten dokument można łatwo przewidzieć co nas jeszcze czeka. Mi się trochę włos… zjeżył na głowie.

Do pobrania: https://arturpiszczek.wadi.pl/wp-content/uploads/2015/12/Konstytucja-PIS-2010.pdf

Konstytucja PiS

 

Październik 4 biura zamknięte

03 gru

Smutny, ale prawdziwy wykaz z rejestru Touroperatorów. W samym październiku już po sezonie, zakończyło działalność 4 touroperatorów. Rok 2015 to bardzo kiepski rok dla turystyki, chyba najgorszy od wielu lat. Spora część osób zastanawia się, czy to już koniec słabego czasu dla turystyki czy branża jeszcze nie sięgnęła dna na dołku?
Z informacji jakie mam, jest podobna sytuacja w branży turystycznej większości krajów europy.

Wykreśleni Touroperatorzy

 

PiSzę PO wyborach

19 lis

SejmWybory zakończone, policzone, podsumowane. Mamy nowych posłów. Utworzyła nam się siła partii rządzącej, która ma przewagę w sejmie.
Ma swojego: Prezydenta, ma swojego Premiera, ma swój Rząd, ma większość w Sejmie, ma większość w Senacie.
Ponadto pierwsze decyzje Prezydenta są… mocno szokujące. Czy nie zaczyna nam to powoli, ale stopniowo przypominać dyktatury z układu jednopartyjnego z czasów PRL?
Zaczynam się zastanawiać, czy nie ma zbyt wiele władzy w jednej dłoni? Pana o imieniu Jarosław.
Czy taka sytuacja może być niebezpieczna dla demokracji? Wdaje się, że tak.
Władzę trzyma teraz 1 partia rządząca, praktycznie samodzielnie może dokonywać wielu zmian. Teoretycznie mogą to być zmiany sprzeczne z oczekiwaniami obywateli lub niezgodne z obecnym prawem. Ani Senat, ani Prezydent nie będą tu oponowali. Bardzo mnie to zaczęło niepokoić. Jedyna instytucja, która pilnuje zgodności ustaw z konstytucją czyli Trybunał Konstytucyjny zaczyna mieć ograniczoną możliwość działania.
Czy zatem grozi nam Dyktatura?

 

Kolejna rozprawa

29 paź

Prawo1Dzisiaj jak co miesiąc miałem kolejną rozprawę tym razem w Sądzie Karnym. Tak, nie przyjąłem mandatu przez PiP i się… bronię. Już o tym pisałem więc, nie będę się rozwodził.
Tym razem był przesłuchiwany świadek oraz świadek-współmałżonek Powoda, ale w drugiej mojej sprawie. Obie sprawy dotyczą tylko Kodeksu Pracy, aby było ciekawiej.
Świadek zeznawał prawdę tu nie mam zastrzeżeń, natomiast świadek-współmałżonek pogubił się wręcz w zeznaniach, kłamał, tak kłamał bezsprzecznie potwierdzają to dokumenty. Przeciwko temu świadkowi jest też postępowanie o składanie fałszywych zeznań, a mimo to i tak zeznaje?!
Sąd sprostował też pewną nieścisłość w poprzednich zeznaniach, co mnie bardzo ucieszyło. Sędzia prowadzący, tym razem bardzo dokładnie i skrupulatnie podawał wszystko do protokołu. Myślę, że spowodował to mój wniosek o dołączenie pewnych wpisów.

Jednak chciałem tu o innej sprawie napisać…
Sędzia ma prawo decydowania o pytaniach, które zadają strony świadkom w postępowaniu o wykroczenie:
– Obwiniony,
– Oskarżyciel Posiłkowy,
– Oskarżyciel Publiczny,
O pytaniu decyduje Sędzia czy je dopuścić czy nie, to nieco niesprawiedliwe rozwiązanie ponieważ Sędzia może być: Stronniczy! W takim przypadku, naturalnie będzie odrzucał niewygodne pytania jednej ze stron – zwyczajowo obwinionego. W sprawach o wykroczenie nie ma też ławników, czyli obwiniony jest… zdany na łaskę Sędziego. Nie ma tu aspektu kontrolującego przebieg samej rozprawy. Jeśli hipotetycznie, Sędzia odrzuca pytania mogące doprowadzić do uniewinnienia Obwinionego, nie ma on praktycznie żadnych szans przedstawienia swojej racji zadając pytania świadkom. Zwyczajowa formułka ta brzmi:
„Przewodniczący uchylił to pytanie, albowiem nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.”
Cóż w tym przypadku Sędzia staje się praktycznie Bogiem, bo decyduje co ma związek ze sprawą a co takiego związku nie ma. I nikt tego nie kontroluje, bo zdanie Sędziego jest decydujące i ostateczne. Dopiero Apelacja może podnieść ponownie ten temat. To sytuacją, która jest tu niesprawiedliwa, gdyż odpowiedź na pytanie mogłaby dać nowe dowody a tak… „Przewodniczący uchylił to pytanie….”

Zatem są dwie niesprawiedliwości w przypadku spraw o wykroczenie:
– Sędzia może uchylać pytania, które mogą mieć bardzo duży związek ze sprawą! Ale np. Obwiniony zadaje je niewłaściwie? w złej formie? itp.

– Nie ma kontroli nad prawidłowością prowadzenia rozprawy przez Sędziego. Nikt nie kontroluje przebiegu rozprawy, nie ma ławników itp.
To zastanawiające, teraz pytanie ile osób w taki sposób mogło mieć niesprawiedliwy wyrok?

 

 

Prawo nie chroni klientów upadłych biur podróży

22 paź

Sad NajwyższyPrzeczytałem kolejny ciekawy artykuł na temat wyroku Sądu Najwyższego w sprawie: Marszałek Województwa kontra Skarb Państwa. To co czytam, zaskakuje mnie bo oznacza, ze Marszałek Województwa nie musi „ratować” klientów upadłego biura podróży, którzy zostali sami zagranicą? Wręcz turyści powinni się sami ratować?

Tekst poniżej:
Prawo nie chroni klientów upadłych biur podróży – wyrok Sądu Najwyższego
Po bankructwie biura, mimo unijnej dyrektywy, nie ma gwarancji sprowadzenia turystów do kraju.

– Za granicę trzeba jechać z zapasem pieniędzy, żeby mieć za co wrócić – to słowa sędziego SN Mirosława Bączka. Padły w uzasadnieniu wyroku w sprawie, jaką marszałek województwa wielkopolskiego wytoczył Skarbowi Państwa. Domagał się pieniędzy, które wydał na ściągnięcie z Egiptu w lipcu 2012 r. 400 klientów upadłego Biura Alba Tour.

Ludzki marszałek
Z gwarancji, którą miało biuro, marszałek wypłacił 209 tys. zł. Art. 5 ust. 4 ustawy o usługach turystycznych upoważnia go do rozdysponowania gwarancją na pokrycie kosztów powrotu turystów do kraju. W połowie tego roku dodano ust. 5a, który precyzuje, że w razie niewypłacalności biura marszałek angażuje się w organizację powrotu turystów, jeśli nie zapewnia go biuro.

Do sprowadzenia turystów musiał jednak dopłacić 270 tys. zł z własnego budżetu. I teraz zażądał ich od państwa…
…Prokuratoria Generalna odmawiała refundacji.
– Marszałek nie miał obowiązku ani wykładać własnych pieniędzy, ani sprowadzać turystów – mówił radca PG Konrad Borowiec.

SN przyznał mu rację.
– To trudny dla SN wyrok – zaczął sędzia Bączyk. – Z jednej strony marszałek działał szybko i humanitarnie, z drugiej uszczuplił budżet województwa. Zasadą jest, że organy władzy działają na podstawie i w granicach prawa, a nie możemy dopatrzyć się umocowana marszałka do organizowania powrotu. On miał tylko uruchomić pieniądze z gwarancji.

Sędzia wytknął też, że nie ma wciąż w Polsce systemu pełnej ochrony turystów. Marszałek wciąż bowiem nie ma jak sprawdzić, czy gwarancja pokryje powrót turystów biur, które zbankrutowały. Większość biur wykupuje zaś gwarancje na minimalnym wymaganym przez prawo poziomie…
Opublikowane przez: Rzeczpospolita w Trendy w turystyce · 21/10/2015 14:24:10

 

Prawo a niejednakowe

20 paź

SądZadziwia mnie już mało co, ale jednak czasem mnie coś zaskakuje… przede wszystkim zaskakuje mnie dowolność interpretacji i wykładni prawa i to w: Sądach!
Przykład konkretny dotyczący Biegłych Sądowych.
Jestem biegłym Sądowym w dwóch (2) Sądach Okręgowych, zakres ten sam. Wymagania dotyczące biegłych zgodnie z przepisami we wszystkich Sądach Okręgowych są takie same! Przynajmniej być powinny takie same, gdyż obowiązują te same przepisy dotyczące biegłych.
O ile w dwóch Sądach były wymagane praktycznie te same dokumenty, o tyle zaskoczył mnie Sąd Okręgowy w… Krakowie! gdzie również złożyłem dokumenty. Otwórz w Sądzie Krakowskim oprócz kompletu dokumentów, jest jeszcze… rozmowa z Panią Prezes?! Trochę mi to przypomina Casting ale… no dziwne. Przypominam, że wymagania są jednakowe we wszystkich Sądach Okręgowych. Zgodnie z treścią § 12.1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005 r. w sprawie biegłych sądowych ( Dz.U. 2005.15.133) biegłym może być ustanowiona osoba, która:

1. korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich;
2. ukończyła 25 lat życia;
3. posiada teoretyczne i praktyczne wiadomości specjalne w danej gałęzi nauki, techniki, sztuki, rzemiosła, a także innej umiejętności, dla której ma być ustanowiona;
4. daje rękojmię należytego wykonywania obowiązków biegłego;
5. wyrazi zgodę na ustanowienie jej biegłym.

Skąd zatem taka „rozmowa kwalifikacyjna”? jak należałoby to rozumieć? – nie wiem.
Również nieco dziwne jest podejście Sądów do sprawy dostarczenia stosownych dokumentów. Jedne Sąd pozwoliły mi przesłać dokumenty… a inny tylko osobiście. Inne poprosiły o kopie, uwaga: „Uwierzytelnione notarialnie” (w moim przypadku prawie 33 kartki). Zatem naprawdę trudno mi zrozumieć, jak to jest z tym prawem. Niby jest jednakowe, a w rzeczywistości jest inne w zależności od danego Sądu? Chyba niestety Tak.

Ktoś powie, „czepisz się Pan szczegółów”… nie do końca. Podobną sytuację mamy z interpretacją przepisów podatkowych w US, mogą być też w takiej samej sprawie sądowej dwa różne wyroki w zależności od Sądu. Co prawda zmieniło się to nieco w Sądach Karnych, gdzie mamy od 01.07.2015r zasadę: Kontradyktoryjności. Jednak czy Prawo nie powinno obowiązywać to samo i tak samo wszędzie? Bez jakże nam polskiej dowolności.

 

Kolejny Wyrok Turyści wygrywają

13 paź

To kolejny tego typu wyrok, chociaż jeszcze nie prawomocny.

Turyści po raz kolejny wygrywają ze Skarbem Państwa

W dniu 29 września 2015 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia wydał dwa wyroki zasądzające odszkodowanie od Skarbu Państwa w związku z niewypłacalnością biur podróży.

Pierwszy wyrok dotyczy biura podróży Sky Club. Jak podaje na swoim blogu reprezentujący turystów dr Piotr Cybula, to już piąty wyrok w sprawie, w którym Sąd orzekł odszkodowanie od Skarbu Państwa w związku z jego niewypłacalnością i nieodzyskaniem przez klientów całości dokonanych wpłat z jego zabezpieczenia finansowego.

Drugi wyrok dotyczy biura podróży OK Travel Services. W tym przypadku jest to pierwszy wyrok o takim charakterze. Zgodnie z wymogami prawa unijnego klient w przypadku niewypłacalności organizatora turystyki powinien odzyskać całość dokonanej wpłaty ceny.

„W przypadku biura podróży OK Travel Services klienci nie odzyskali nawet „złotówki”. W moim przekonaniu stanowi to naruszenie prawa unijnego (art. 7 dyrektywy 90/314), co uprawnia poszkodowanych klientów do dochodzenia odszkodowania od Skarbu Państwa. Podstawą żądania jest to, że nasze państwo nie przyjęło odpowiednich regulacji, które zmierzają do skutecznej ochrony klientów niewypłacalnych biur podróży na poziomie wymaganym przez prawo unijne” – pisze dr Cybula.

„O biurze podróży OK Travel Services było głośno także w związku z wątkiem „prokuratorskim”. W trakcie postępowania związanego z wydanym wyrokiem zwracałem uwagę, że kwestia ta powinna pozostawać bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż zabezpieczenie finansowe organizatora turystyki ze swojej istoty, jak również zgodnie z prawem unijnym, powinno działać gdy niewypłacalność dotknęła tak uczciwego, jak i nieuczciwego przedsiębiorcę. Wyrok pokazuje, że Sąd przychylił się do tego poglądu”- dodaje dr Cybula.

Przedstawiany wyrok nie jest prawomocny. Roszczenia klientów tego biura podróży nie przedawniły się jeszcze, więc sprawa dochodzenia przez nich odszkodowań od Skarbu Państwa pozostaje otwarta.

 

Ja i Jan Piszczyk

22 wrz

W teatrze Polskim w Bielsku-Białej, wystawiana jest sztuka: „Sześć wcieleń Jana Piszczyka”. Cóż, zbieżność do mojego skromnego nazwiska jest aż nadto. 😉 Osobiście uważam, że każdy polak jest po części tak naprawdę takim Piszczykiem. Jednak zapraszam do obejrzenia.
Artur Piszczek.
PS.
Rolę Jana Piszczyka grali:
– Jerzy Stuhr (film: obywatel Piszczyk),
– Bogumił Kobiela (film: Zezowate Szczęście),
– Spektakl: Sebastian Jasnoch.

Jan PiszczykWojciech Kościelniak, specjalista od musicalu, bierze na teatralny warsztat kolejną polską powieść.
Powoływał już do scenicznego życia bohaterów „Chłopów” Reymonta, „Kariery Nikodema Dyzmy” Dołęgi-Mostowicza, czy „Lalki” Prusa. Interesuje go zawsze w sposób szczególny polski typ bohatera, zwłaszcza zaś postaci wielowymiarowe i niejednoznaczne. Właśnie dlatego do swojej kolejnej realizacji scenicznej wybrał powieść „Sześć wcieleń Jana Piszczyka Jerzego Stefana Stawińskiego.

Piszczyk jest postacią jednocześnie tragiczną i komiczną, pozytywną i negatywną, ofiarą, ale w pewnych sytuacjach także oprawcą.
Piszczyk to taka nasza „polska wesz”, która jest tak dziwnie skonstruowana przez autora książki, że właściwie jej kibicujemy, odnajdujemy ją w jakimś sensie w sobie. A zatem Piszczyk będzie opowiadał o nas wszystkich, będzie mówił do widzów ich językiem, o sprawach, które ich dotyczą, co wydaje mi się szczególnie ważne.

PiszczykTo, co dla reżysera najistotniejsze w tej opowieści, to niesłychana zdolność człowieka do wielokrotnej „reinkarnacji” w ciągu życia, wielokrotnego powstawania z martwych. Piszczyk na różnych etapach swojego życia zostaje całkowicie zniszczony, wręcz zmiażdżony, sprowadzony do zera, a już w chwilę później potrafi się podnieść i z lękiem, ale równocześnie z jakąś wielką wiarą przeć do przodu.
I to właśnie jest dla Wojciecha Kościelniaka niesłychanie ciekawą metaforą człowieka. Jak mówi: „Wszyscy na różnych etapach życia doznajemy rozmaitych klęsk, po których wydaje się nam, że się życie się skończyło, jednak mimo wszystko ponosimy się i idziemy do przodu. Potem odnosimy jakieś sukcesy, po to, żeby znowu upaść i znowu się podnieść. To jest trochę gorzkie, trochę piękne. Wydawało mi się że warto o tym opowiedzieć, że to ciekawy i ważny temat.”

Kolejnym walorem książki Stawińskiego, który skłonił Wojciecha Kościelniaka do opowiedzenia historii Piszczyka na scenie, jest  jej ukryty potencjał musicalowy. W Bielsku-Białej reżyser znalazł dobry grunt do realizacji swojego scenicznego pomysłu – przychylność ze strony dyrektora i świetny zespół aktorski, który z niewielkim wsparciem aktorów gościnnych doskonale sprawdza się w przedstawieniach musicalowych. Jak dotychczas reżyserowi pracuje się
w Teatrze Polskim bardzo dobrze, twierdzi nawet, że w Bielsku-Białej panuje klimat wyjątkowo sprzyjający tworzeniu…

 
 

statystyka