RSS
 

Archiwum kategorii ‘Przemyślenia’

Polskie absurdy

21 lip

Uwielbiam nasze polskie absurdy, dzisiaj pokaże 2 takie przykłady.

Pierwszy przykład,
Na naszej ulicy praktycznie codziennie widzę śmieciarkę, ale z nasze biura odbierane są śmieci co dwa tygodnie. Na czym polega tu absurd? już tłumaczę:
– raz śmieciarka odbiera śmieci mokre od osób prywatnych,
– raz dobiera śmieci mokre od firm,
– raz odbiera od numerów nieparzystych,
– raz od numerów parzystych,
– a raz od wspólnot mieszkaniowych,
Do tego oczywiście osobny grafik na śmieci suche raz 3 opcje, oraz odbiór śmieci zielonych też… osobne terminy. Czym się różnią śmieci mokre firmowe od śmieci mokrych prywatnych? nie mam pojęcia. Jednak gdyby ktoś się zastanowił nad bezsensownym kursowaniem śmieciarki, policzył kilometry i paliwo… na pewno inaczej by to zaplanował 😉 no ale… po co?

Drugi przykład,
To trzeba najpierw zobaczyć, a poniżej jest opis o co chodzi (domyślni sami to zgadną):DSC_WADi
Przed naszym biurem jest niedaleko przejście dla pieszych fajnie i wygodnie, super. Tylko… z jednej strony przejścia jest chodnik OK, a z drugiej… no właśnie. Z drugiej strony jest zielono, łąka. Za deptanie zieleni można dostać mandat, o to umie zadbać Straż Miejska 😉 ale właściwie, dokąd prowadzi to przejście dla pieszych z pięknym znakiem? Kto i po co to przejście dla pieszych zrobił? nie mam pojęcia. Taki „bubel drogowy” dla pieszych!
Miałoby to sens, gdyby z drugiej strony przejścia był również chodnik lub choćby ścieżka rowerowa…
W tym miejscu pragnę serdecznie pozdrowić: Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej za tak ciekawie wykonane przejście dla pieszych na… łąkę 😉 Zresztą i tak nikomu do szczęścia nie potrzebne.

 

Dostęp do Edukacji

18 lip

studia-mgrMieszkamy w Europie, jednak przepaść jak różni poszczególne kraje jest duża i finansowo i mentalnie. Zawsze mnie ciekawił porządek jaki panuje w krajach skandynawskich, przejrzystość polityki, władzy, ich normy moralne, uczciwość.
Nie mogę się temu nadziwić.
Prosty przykład:
Wielokrotny morderca Andreas Brevik jest zamknięty w więzieniu w Norwegi, odbywa karę 21 lat pozbawienia wolności, którą uchwalono specjalnie dla nie bo maksymalna kara przewidywała tylko 15 lat!… jeśli dobrze pamiętam. Mimo to może bezpłatnie studiować na uczelni w Oslo: Politologię. Oczywiście będzie studiował w zamknięciu i bez dostępu do internetu.
W Polsce owszem też słyszałem że studiują więźniowie jednak szczegółów nie znam, ponoć najbardziej popularny kierunek u nich to: Prawo.
Ale…
W Polsce zwykły człowiek musi zapłacić za studia, podręczniki, czesne, opłaty, legitymacje itd… Więzień w Norwegii ma swoje prawa i może studiować Bezpłatnie! Cóż… ciśnie się na usta samo, że w Polsce wolny człowiek ma trudniejszy dostęp do edukacji i ma tu gorzej, niż więzień w Norwegi. Czy to nie dziwne?

 

Czy odwiedziłbym Rosję?

15 lip

Rosja – Federacja Rosyjska.Moskwa

W naszej telewizji wiele mówi się o Rosji. Mam zatem proste pytanie do Ciebie jeśli to czytasz:
„Czy chciałbyś zobaczyć, odwiedzić Rosję?”

Jeśli TAK – dlaczego? Jeśli NIE też dlaczego?
Zapraszam do dyskusji i komentowania.

 

Żółwie a Dyktator

09 lip

kimKim Dzong Un, to Dyktator w Korei Północnej…
Przeczytałem ostatnio ciekawą rzecz, Dyktator Kim odwiedził farmę żółwi gdzie hodowane są te zwierzęta. Nie wiem czy Kim jest miłośnikiem tych zwierząt? czy są to zwierzęta tylko „na mięso” do zupy?. Jednak zaskoczył mnie swoją postawą. Żółwie są przysmakiem kuchni północnokoreańskiej, a farma Taedong River, odwiedzona w maju przez Kima, została założona jeszcze przez jego ojca, Kim Dzong Ila.
Podczas inspekcji na farmie żółwi Kim Dzong Un wściekł się na zły stan jej utrzymania. Powodem niezadowolenia Kima było to, że z powodu małej ilości wody w zbiornikach duża część żółwi umarła. Żółwi szkoda, nie tylko Kimowi ale i mi również. Przywódca Korei Północnej oskarżył pracowników o „brak kompetencji”, „nieodpowiedzialny sposób pracy”.
– Gdyby tak pracowali nasi urzędnicy, Korea nigdy nie osiągnęłaby wizjonerskich celów mojego ojca.
Powiedział Kim Dzong Un.
(Swoją drogą w Polsce urzędnicy właśnie tak pracują: byle jak. I nic nie możemy osiągnąć, jest tu ziarenko prawdy 😉

Część z tych inspekcji, podobnie jak ta na farmie żółwi, mają tragiczne konsekwencje dla tych, którzy zdaniem Dyktatora Kima popełnili błędy w wykonywaniu swoich obowiązków.
Efekt: Dyrektor farmy żółwi: „po ścianę -> rozstrzelać!”

Cóż… czasem się zastanawiam, czy takich radykalnych rozwiązań nie warto by wprowadzić w Polsce? Może nie od razu KS (Kara Śmierci), ale np. baty? chłosta? czy ogólnie jakaś inna kara upokarzająca?
Czy można by taki system „niezadowolenie -> kara” wprowadzić w Polsce? np. w stosunku do:
– niezadowolenia z naszych urzędników?
– niezadowolenia z naszych polityków?
– niezadowolenia z urzędów: ZUS, US, PIP…?
– niezadowolenia z płatników i kontrahentów?
ileż można by tak problemów szybko i skutecznie rozwiązać…
Czasem szkoda że nie mamy takiego własnego „Dyktatora” w Polsce prawda? 😉

PS.
Jednak my mieszkamy w Państwie podobnym do Indii, sami jesteśmy jak te żółwie bez wody, ale… mamy za to wiele: „świętych Krów” które za nic nie odpowiadają!

 

Jakiego chcemy Prawa

07 lip

PrawoDużo ostatnio słyszymy że mamy złe prawo, jest to związane z wyborami i tym, że Polacy są zmęczeni opcją polityczną, która sprawuje władzę i boją się konkurencyjnej partii.
Można krytykować wiele, jednak konstruktywna krytyka musi też przedstawiać rozwiązanie problemu, a nie tylko jego wadę czy narzekania na złe działanie.

Jakie zatem powinniśmy więc „Prawo” w Polsce?
1. Musi być sprawiedliwe, proste i zrozumiałe,

2. Powinno gwarantować szybkość postępowania,
3. Musi być dostępne dla każdego,
4. Nie powinno się w poszczególny przepisach wykluczać czy nakładać,
5. Musi być przestrzegane z poszanowaniem dobra człowieka,
6. Najważniejszą wartością w Prawie powinien być „Człowiek” gdyż prawo jest dla ludzi,
7. Powinno być trwałe, jednocześnie nadążające za zmieniającymi się czasami, technologią, gospodarką,
8. Prawo powinno być przejrzyste, jawne, równe dla każdego bez względu na status społeczny, bogactwo, stan finansowy, pełniona funkcję,
9. Prawo musi być przestrzegane przez wszystkich obywateli jednakowo,
10. Nikt nie może stać ponad prawem,

Wydaje się to być proste prawda? niestety tak obecnie nie jest. Zatem, jeśli chcemy zmieniać nasze prawo w Polsce musimy wiedzieć co i jak chcemy zmienić. Musi być to przemyślany proces, opierający się na nowoczesnych rozwiązaniach i patrzący w przyszłość.

 

Złamana Konstytucja?

03 lip

KonstytucjaOd razu uczciwie napiszę, nie jestem konstytucjonalistą. Zawsze jednak uważałem, że Konstytucja RP jest ustawą najwyższą i to w zgodzie z nią muszą być inne polskie ustawy, przepisy, rozporządzenia. Potwierdza to Art.8 Konstytucji RP.
Art. 8.
1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.

Jednak wykryłem pewną… niezgodność w postępowaniu polskich sądów!
Art. 7. Konstytucji mówi, że:
Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Ale od początku…
Jeśli zgłaszasz popełnienie przestępstwa na Policje czy do Prokuratury, może być odmowa wszczęcia śledztwa. Jest to zrozumiałe. Można się wtedy odwołać do… Sądu.
Sąd rozpatruje sprawę na posiedzeniu i dedycje co  dalej: czy podtrzymuje odmowę wszczęcia śledztwa cz ma być śledztwo i rozprawa.
Na tą decyzję jest możliwość… złożenia zażalenia, czyli odwołania się do wyższej instancji, tak jest zwykle w Sądzie w sprawie wyroków itp. Na pewno słyszałeś określenie „Wyrok nieprawomocny” czyli nie ma prawnej mocy bo możesz się jeszcze – Odwołać!
Ze zgłoszeniem popełnienia przestępstwa myślałem, że jest tak samo? Otóż…. NIE! od decyzji Sądu (I) pierwszej instancji nie ma tu możliwości odwołania się!!! Dziwne? prawda?
I tu jest jawne łamanie praw każdego z nas jako obywatela, bo w Konstytucji RP jest zapis:
Art. 176.
1. Postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne.
2. Ustrój i właściwość sądów oraz postępowanie przed sądami określają ustawy.

Jak się ma to zatem do (I) pierwszej i jedynej! instancji przy zgłoszeniu popełnienia przestępstwa? Nijak… po prostu Państwo nas… „kiwa” 😉

Moje pytanie jest tu zatem bardzo proste:
Czy żyjemy w Państwie Prawa, skoro jest łamana konstytucja? – NIE!!!

 

 

Łapanka z PiP?

01 lip

pipOstatnio usłyszałem pewna ciekawą plotkę i to w kilku różnych miejscach!, na temat Bielska-Białej i kontroli Państwowej Inspekcji Pracy:
Otóż w ostatnich 3-4 miesiącach Państwowa Inspekcja Pracy w mieście Bielsko-Biała, skontrolowano prawie 80% firm, z czego 90% tych firm dostało mandaty! Ponoć za samo wejście do danej firmy praktycznie „za cokolwiek” był już mandat minimum 500pln!
W samym województwie śląskim w 2014 przeprowadzono 500.000 kontroli PIP!

Cóż… jak to inaczej nie nazwać jak „łapanką”, „polowaniem” ?

Może tu przytoczę trochę danych, które udało mi się znaleźć:
– Co roku w Polsce powstaje 500.000 przedsiębiorstw,
– W sumie zatrudniających: 9 milionów pracowników,
– Wytwarzają te przedsiębiorstwa 50% PKB,

– Inwestują w polską gospodarkę 150 miliardów PLN,
– Generują obroty: 4 bilionów PLN,
Na podstawie: CZAS POLSKICH PRZEDSIĘBIORCÓW – Getin Leasing SA

Reasumując:
Jeśli plotka jest prawdziwa? to PIP ma jeszcze co zniszczyć, ukarać i skontrolować, tylko czy nie zaszkodzi to bardziej niż pomoże? ale… urzędnicze pensje PIP są płacone przecież z innego „systemu” 😉
Więc… co ich to obchodzi – prawda?

 

 

Czy kocham nasz kraj?

22 cze

ILovePolaskaOstatnio znajoma z zagranicy zadała mi ciekawe pytanie:
– Artur, czy Ty kochasz swój kraj?
Na początku myślałem, że żartuje zadając mi takie pytanie, jednak… pytała poważnie.
Zastanowiłem się nad tym głęboko…
hmmm…. czy ja kocham swój kraj?
– Czy kocham kraj, z którego „uciekło” prawie 2 mln ludzi za lepszym życiem?
– Czy kocham kraj, w którym, prawo jest dla Bogatych a biedny się męczy?
– Czy kocham kraj, w którym, prawie każdego przedsiębiorce traktuje się jak złodzieja?

– Czy kocham kraj, w którym Politycy myślą najpierw o sobie, a potem o ludziach?
– Czy kocham kraj, w którym prawie wszyscy urzędnicy są jak święte krowy?
– Czy kocham kraj, w którym Ksiądz ma większą władze realną niż Wójt czy Burmistrz?
– Czy kocham kraj, w którym Minister MSW mówi: Polska to H… D… i kamieni kupa?
– Czy kocham kraj, w którym są afery? podsłuchy? a i tak nikt nie ponosi konsekwencji?
– Czy kocham kraj, w którym Państwo chce kontrolować każdego i dawać mandaty, kary?
– Czy kocham kraj, w którym Policja ma „zwiększać Limity Mandatów” wystawianych?
– Czy kocham kraj, w którym do Lekarza specjalisty muszę czekać po kilka miesięcy czy lat?
– Czy kocham kraj, w którym Urząd ZUS, US, PIP ma prawo „zgnoić”, zniszczyć człowieka bo się pomylił?
– Czy kocham kraj, w którym Kontrola PIP mówi, jak się nie podoba kontrola mogę jechać do Wielkiej Brytanii?
– Czy kocham kraj, w którym Sędzia, Prokurator, Poseł, Senator, ma immunitet łamie prawo i nic mu nie grozi?
– Czy kocham kraj, w którym film sensacyjny przypomina realizm?
– Czy kocham kraj, w którym Premier „wyemigrował” za lepszą kasą i posadą „na zachód” ?
– Czy kocham kraj, w którym Vice-Premier mówi: Praca za 6.000 zł? Tylko idiota za tyle pracuje!? (tak mało)
– Czy kocham kraj, w którym więcej płacisz podatku, składek, niż zarabiasz?
– Czy kocham kraj…
Mógłbym wyliczać i wyliczać

Czy ja kocham ten kraj?
Chyba:
„Niepotrzebna wcale mi – taka miłość do Krwi” 😉

Renata Przemyk

 

Kara śmierci: TAK

16 cze

KSTak, jestem za karą śmierci z kilku powodów, które zaraz wyjaśnię. Jednak Kara Śmierci powinna być stosowana tylko w pewnych konkretnych przypadkach.

Kiedy powinna być stosowana kara śmierci:
1. Przy szczególnie okrutnych zabójstwach wielu osób,
2. Kiedy będzie 100% pewność co do winy sprawcy,
3. Kiedy nie ma wątpliwości co do popełnienia przez sprawcę okrutnego zabójstwa wielu osób,

Dlaczego powinna być w Polsce kara śmierci:

I. Ze względów zapobiegawczych:
Potencjalny sprawca powinien mieć świadomość, że taka kara może mu grozić. Będzie działało to odstraszająco. Pokazują to statystyki do 1995 roku, ilość kar śmierci do ilości zabójstw. Po moratorium na wykonywanie kary śmierci, ilość zabójstw wzrosła… dwukrotnie!

II. Ze względów dotkliwości kary:
Samo oczekiwanie na wymierzenie tej rodzaj kary, będzie karało sprawcę. Nawet najgorsi mordercy bali się dnia wymierzenia kary śmierci. Przezywali przez to stres i byli dotkliwie karani samym oczekiwaniem. Kara powinna być dotkliwa dla sprawcy.

III. Ze względów ekonomicznych:
Utrzymywanie skazanego dożywotnio, jest dużym kosztem, który ponosimy my obywatele – podatnicy. Zatem utrzymujemy skazanego, czyli sami jesteśmy tym ukarani jego skazaniem.


Jak powinna być wykonywana kara śmierci:

1. Powinna być wykonywana w sposób bezbolesny, szybko i sprawnie.
2. Powinna być wykonywana w sposób humanitarny: może zastrzyk usypiający z trucizną?
3. Skazany nie powinien się męczyć i cierpieć.

 

Wybory i po…

25 maj

wyboryWszyscy żyliśmy wyborami, kto wygra? kto będzie prezydentem?
No i już… wiadomo. Prezydentem RP został Andrzej Sebastian DUDA.

Niektórych ten fakt ucieszył innych zasmucił. Osobiście nie głosowałem, uznałem że wybór typu: Źle a Bardzo Kiepsko, to tak naprawdę żaden wybór. Stąd siedział spokojnie w domu i czekałem.
Teraz wiele osób dywaguje spekuluje, zastanawia się dlaczego tak wybrali Polacy. Właściwie to proste.

komorowskiDlaczego przegrał Bronisław Maria KOMOROWSKI?

1. Prezydenta Komorowskiego zgubiło kilka rzeczy, przede wszystkim pewność siebie że nic nie musi robić bo wygra w I turze i z „rozpędu” będzie dalej Prezydentem.
2. Prezydent byłe przez 5 lat tak naprawdę mało aktywny, siedział spokojnie w Pałacu i… zapomniał o wyborcach?
3. Bronisław Komorowski jako Prezydent podpisał kilka kontrowersyjnych ustaw, i generalnie nam… pogorszył sytuację zamiast polepszyć.
4. W ciągu 2 tygodni, Prezydent Komorowski spanikował i zaczął wreszcie działać, ale za późno.
5. Nikt nie zapomniał, że Prezydent jest z PO, że były „afery” i „oberwało mu się od wyborców za to właśnie.
6. Prezydent Komorowski zachowywał się też bardziej jak dobry dziadek ale ospały podczas kampanii.
7. Nie uczestniczył w I debacie, co wiele osób odebrało negatywnie.

dudaDlaczego wygrał Andrzej Sebastian DUDA?
1. Obieca nam Polakom to co chcą usłyszeć. Czy to spełni to już inna sprawa.
2. Polacy oczekują aktywności Prezydenta, a to niesie siła nowego Prezydenta.
3. Andrzej Duda był aktywny w Debatach, wychodził podczas kampanii do ludzi nie unikał wyborców.
4. „Schowano” Prezesa Kaczyńskiego i Macierewicza, aby nie przeszkadzali Dudzie.
5. Duda podczas kampania był, żywy emocjonalny, reagował.
6. Polacy chcą zmian, zmian na lepsze i dają szansę „Nowemu” Prezydentowi mimo, że jest z PiS.
7. Andrzej Duda był na obu debatach, nie unikał strać z innymi kandydatami.

 

Rekiny czy Delfiny?

20 maj

Rekin biznesu czy Delfin biznesowy.

biznesOd pewnego czasu w świecie biznesu jest pewne nowe pojęcie: Delfin Biznesu. Jest to pewne przeciwieństwo znanego wszystkim Rekina biznesu. Ale może troszkę jaśniej…
Rekin biznesu czy też rekin biznesowy to postawa charakteryzująca się agresywnością działania, wojowniczością, walką bardzo agresywną o klienta i niszcząca bezwzględnie konkurencję, najlepiej wszelkimi dostępnymi środkami i możliwościami.
Rekina obowiązuje proste prawo: „Albo ja jem – albo mnie zjedzą”.

Natomiast Delfin to zwierze stadne, przyjazne… Delfina cechuje działanie wspólne na zasadzie współpracy, kooperacji czy też pomocy między firmami. To działanie znacznie bardziej „miękkie” czy wręcz „bezkrwawe”, podstawową zasadą działania Delfina jest: „Razem można więcej” czy też „Współpraca buduje – niezgoda rujnuje”.

Spotkałem się ostatnio z ciekawym stwierdzeniem, że znacznie lepsze korzyści w świecie biznesu daje właśnie postępowanie jako Delfin. Cóż nowe trendy przychodzą do nas zwykle z „zachodu”, czy mogą się sprawdzać na naszym polskim gruncie? i tak… i nie.
W Polsce mamy silną konkurencję to fakt, my Polacy często zwyczajnie też nie umiemy ze sobą współpracować, a dokładając do tego słabe prawa
patentowe, działanie delikatnego Delfina, może okazać się dużą porażką dla naszego własnego biznesu. Myślę, że idealnym działaniem jest wyśrodkowanie tego. Nie  można być za bardzo agresywnym, bo to nas zniszczy w dłuższej perspektywie. Jednak nie można też być zbyt ufnym i łatwowiernym czy też miękkim, bo to wykorzysta nasza konkurencja. A wykorzysta na 100% 😉 W Polsce mamy raczej bardzo agresywne działanie firm, a wszelkie błędy są zaraz wyłapywane przez niezadowolonych klientów i ostrą konkurencję. Zatem działanie Delfina ma sens w przypadku małej firmy na której działanie nie ma jeszcze apatytu ktoś inny. Średnia firma już powinna być 1/2 Delfinem i Rekinem, powiedzmy aby trzymać się tematyki morskiej taką Drapieżną czy też Agresywną Orką. Orka to wyjątkowo trafne i dobre określenie, bo wielu z nas nieźle też… Ora na swój sukces 😉

shark_rekinPostawa Delfina ma też pewne swoje negatywne cechy.
Zagrożenia dla Delfina to:

– Możliwa kradzież klientów przez współpracujących z nami kooperantów,
– Brak terminowej zapłaty za usługi, działanie nieuczciwego partnera,
– Przejęcie pomysłów przez innych partnerów z nami współpracujących,
– Zatracenie unikalności swojej firmy, marki,

Działanie jednak ma też pewne pozytywy.
Korzyści dla Delfina:
– Zwiększenie ilości klientów, polecanie przez kooperantów,
– Rozszerzenie znajo
mości własnej marki, poznają nas inne firmy,
– Otrzymanie darmowej reklamy tzw. „pocztą pantoflową” między partnerami, firmami,
– Zwiększenie możliwości małej fir
my: „ja nie robię, ale wiem kto wykonuje” czyli nie tracę klienta

DelfinyKiedy Delfin, albo działanie kilku Delfinów ma sens, w przypadku:
– Wspólnych związków firm, jednej grupy, jednego właściciela itp
– Izb branżowych, regionalnych,
– Cechów rzemiosła, rzemieślników,
– Stowarzyszeń i związków firm,
– Grup Firm, jednego produktu, branży,

Tak więc, wszytko ma swoje pozytywne i negatywne aspekty. Należy przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek podczas współpracy, mieć nieco wyczucia z kim współpracujemy, ustalić jasne zasady współpracy w takich sytuacjach. I być też nieco ostrożnym w działaniu.

Przypomniał mi się jeszcze jeden pewien drobny, ale bardzo tu trafny aspekt z życia Delfinów, tych ciekawych ssaków morskich. Dwa, trzy Delfiny potrafią niejako zniewolić samicę otaczać ją okrążać i na przemian ją… wykorzystywać i  gwałcić. O ile w przyrodzie można takie zachowanie zrozumieć, o tyle w biznesie trzeba zwyczajnie uważać, aby nie zostać samemu… „wydymanym” i to przez innych. Tą właśnie ostrożność zalecam Wam, prowadząc własny biznes. 🙂

 

Wycieczka Niepełnosprawnych

02 maj

Logo niepęłnosprawnychWiele biur podróży, czy też samych Pilotów Wycieczek, odmawia organizacji i oprowadzania wycieczek z osobami niepełnosprawnymi. Trochę mnie to dziwi, owszem jeśli w grupie są osoby na wózkach inwalidzkich, rodzi to pewne problemy techniczne. Chodzi mi tu o dostosowanie trasy do wózka inwalidzkiego, dostosowanie transportu (albo specjalny autokar, albo taką osobę zwyczajnie trzeba czasem przenieść) oraz zapewnić w hotelu pokoju na parterze z szerszymi drzwiami, większą łazienka itp
Jednak jeśli wszyscy poruszają się o własnych siłach, bezproblemowo jest to zwykła wycieczka podczas której trzeba tylko stosować pewne drobne ograniczenia i się więcej napracować. Wielu pilotów nie chce też „prowadzić grupy” np. dzieci czy też osób dorosłych z zespołem Downa. Myślę, że to zwyczajne ich „wygodnictwo” to tak naprawdę zwykły klient, jedynie nieco bardziej wymagający uwagi i przygotowania. Osobiście uważam, że osoby niepełnosprawne też mają prawo do zwiedzania, oglądania i poznawania świata. Często taka wycieczka to jedno z niewielu „szczęść”, które je spotyka w ich trudnym życiu. Zatem nie zabierajmy im tego… szczęścia. A jak śpiewał Dżem: „W życiu piękne są tylko chwile” dla takich osób wycieczka to właśnie taka „piękna chwila”. 🙂

PS.
Jedynym naprawdę ważnym ograniczeniem, które jest to: nasze własne leki i obawy przed tego typu ludźmi.
Drugą sprawą jest higiena osobista, jednak ten akurat temat dotyczy zarówno osób niepełnosprawnych jak i coraz częściej w pełni sprawnych.

 

Wypowiedź szefa FBI

19 kw.

Jestem bardzo krytyczny w stosunku do USA i Amerykanów. Jak to jest? że nasz największy „przyjaciel” nie zna nawet naszej historii? Zrozumiałbym gdyby chodziło o pierwszego lepszego Amerykanina, ale chodzi o wypowiedź nie byle kogo tylko o Dyrektora FBI (Federalnego Biura Śledczego) Jamesa B. Comeya na temat Holocaustu i polaków.
W stanach zjednoczonych może ktoś tego nie wie? ale mieszka naprawdę sporo amerykańskich żydów. Zatem takie stwierdzenie na temat holokaustu jest:
– nie na miejscu w USA,
– totalny brak znajomości historii
– może lepiej aby Dyrektor FBI nie wypowiadał się wcale?,
Bardzo dobrze, że „wyjaśniliśmy” protestami do władz USA, że nam się nie podobają takie stwierdzenia.
PS.
Swoją drogą amerykanie „wybili” Indian i to u siebie!, może warto im te rzezie nieco przypomnieć?

 

Pryzmat 100

17 kw.

Punkt widzenia zależy od pryzmatu przez jaki się patrzy. Dwa spojrzenia na cyfrę 100.

100 po amerykańsku:
Przez Polskę przejeżdżało ostatnio około 100 amerykańskich żołnierzy „Rajd Dragonów”, witani byli jak bohaterowie, wyzwoliciele, spali w 4**** hotelach, dostawali kwiaty. Byli uzbrojeni po zęby z ciężkim sprzętem, bronią amunicją… Politycy krzyczą: sojusznicy, amerykanie, bohaterowi, zapraszamy! Tych  żołnierzy Polska się nie bała.
konwój
100 po rosyjsku:
Przez Polskę ma przejechać niedługo 100 motocyklistów „Nocne wilki”, tych nie chcemy wpuścić, tych się obawiamy, jadą odwiedzić swoje miejsca pamięci, groby żołnierzy radzieckich, pawilon Rosyjski w muzeum Auschwitz. Ci nie są uzbrojeni, mają tylko motory… Politycy krzyczą prowokacja, skandal, nie wpuszczać! Tych się Polska obawia, tych się Polska boi.

nocne wilik100
Tak, punkt widzenia zależy od pryzmatu przez jaki się patrzy. Ta sama cyfra 100 a jak różne i odmienne spojrzenie na to. Bo 100 Amerykanów, to nie to samo co 100 Rosjan. Amerykanie są daleko za „wielką wodą” ale przyjaciele, sojusznicy! Rosjanie sąsiedzi obok, tych się boimy – tych nie lubimy, wrogowie.
Jak różnie się patrzy na tą samą cyfrę przez inny punkt widzenia.

PS.
Osobiście bałbym się bardziej amerykanów, bo to właśnie Amerykanie 2 razy zrzucili bombę atomową na inny kraj: Hiroszima, Nagasaki (Japonia).
Rosjanie na nikogo bomby atomowej nie zrzucili, owszem może było blisko tego… ale nie zrzucili.

 

O Pracownikach

03 kw.

Bardzo często słyszę narzekania, że przedsiębiorcy i pracodawcy są tacy źli, tacy niedobrzy, tacy wredni…
Wybacz, że sobie przeklnę ale… a Gówno Prawda! Pracodawcy są tacy na co sami zasługują pracownicy!
Sam jestem przedsiębiorcą, sam dawałem ludziom pracę czyli byłem i Pracodawcą…len
Pracownicy mnie okradali, okłamywali, naciągali, nawet „ciągali po sądach pracy”. Nigdy niczego niezgodnego z prawem nie zrobiłem i śpię spokojnie, ale co straciłem nerwó
w i złości to moje… Czy w takiej sytuacji będę szanował Pracownika? – wolne żarty.  Moje osobiste zdanie na ten temat jest takie: Pracownik ma za przeproszeniem: „zapierdalać” bo za to bierze pieniądze, a jak mu się to nie podoba? Proszę bardzo niech się zwolni. I może moje zdanie na ten temat nie jest poprawne politycznie, ale szczere. Całe te PIPy (Państwowa Inspekcja Pracy), związki zawodowe, „solidarności”, to ochrona wszelkiej maści leserów, kombinatorów, cwaniaków i zwyczajnych… LENI! i o dziwo!!! w naszym kraju takie zachowanie się nagradza i popiera.
Mnie uczono innych wartości, uczyłem się, że praca to jednak nagroda i trzeba mieć do niej szacunek. Owszem sam w życiu święty nie byłem i teraz z perspektywy lat jest mi nawet może i wstyd za pewne sprawy kiedy to sam byłem pracownikiem i nie zawsze byłem Ok w stosunku do pracodawcy. Jednak mnie do tego zmuszała sytuacja, ale na pewno nigdy pracodawcy: nie okradłem, nie oszukałem, nie oskarżałem czy nie cwaniakowałem. Obecnie jednak ludzie nie mają ani honoru ani wstydu… w cenie jest cwaniactwo i dewiza: „Jak robić: aby brać kasę – a się nie narobić”

.

 
 

statystyka