Polski realizm? Kapitalizm? Socjalizm?…
Zastanawiam się ostatnio czy my mamy już kapitalizm? I z przykrością dochodzę do wniosków, że nie i długo jeszcze nie…
Raczej jesteśmy post-socjalistycznym krajem w „Ala-Kapitaliźmie”. Nasze Państwo zbyt silnie ingeruje, nakazuje, zabrania, to jak i gdzie mamy prowadzić własną działalność gospodarczą. Mamy regulowane ceny, mamy ograniczenia, interpretacje przepisów… oraz sporo instytucji zbędnych tak zwanych „Stołków” na które idą nasze podatki, zresztą za wysokie. Ma prawo kontrolowac nas prawie 40 !!!! instytucji. Często decyzja kontrolna zależy od „imbecyla” urzędnika który nie ma pojęcia o praktyce życia, a przepisy widzi zza biurka ciepłej państwowej posady!
Kapitalizm ja osobiście rozumiem, jako swoboda pracy i zarabiania. Pracodawca pracuje zarabia dla siebie, pracownik pracuje zarabia wypłatę. Obaj mają szacunek do siebie i wiąże ich umowa z prostymi jasnymi czytelnymi przepisami. O sile pracownika na rynku pracy decydują jego umiejętności, zaradność, doświadczenie.
Swoboda wykonywania działalności gospodarczej jest do minimum kontrolowana przez Państwo, przepisy są proste i czytelne. Wprowadzamy zasadę Wilczka+: „Co nie jest zabronione jest dozwolone, jeśli płacisz od tego podatki”
Bardzo nie podoba mi się to co teraz mamy w naszym kraju, oczywiście jak każdy Polak, mógłbym narzekać i marudzić… ale, zaproponuje konkretne sprawy jakbym to sam widział i co zmienił:
Zlikwidujmy zbędne urzędy i wprowadźmy poprawki:
Zlikwidowałbym następujące urzędy:
1. Państwowa Inspekcja Pracy – instytucja ochraniająca „nierobów pracowników”, ograniczająca przedsiębiorczość.
2. Instytut Pamięci Narodowej – połączmy to z Archiwami Państwowymi i przestańmy „szantażować” teczkami wszystkich i każdego.
3. Polskie Koleje Państwowe – sprywatyzować, obecnie są to 24? spółki skarbu Państwa, Państwowe czyli niczyje… marnotrawstwo wszystkiego.
4. Zakład Ubezpieczeń Społecznych – Sprywatyzować i prowadzić osobiste fundusze zdrowotne każdego obywatela, oprocentowane.
5. Straż Miejska / Gminna – dublerzy Policji, prywatne „wojsko” Burmistrzów czy Prezydentów miast: PO CO?
6. Wszelkie Spółki Skarbu Państwa – sprywatyzować i niech pracują na zwykłych komercyjnych zasadach wolnego rynku!!!
7. Zlikwidujmy Związki Zawodowe – Wszelkie organizacje „ochraniające” Lenistwo pracowników, hołdujące gamoniom. Albo chcesz pracować? albo nie…
8. Zlikwidujemy wszelkie stanowiska „Działaczy” – działacz czyli kto? nierób na stołku z wynagrodzeniem?
9. Sejm powinien mieć 380 posłów, po 10 za każdy 1mln obywateli.
10. Senat 48 senatorów: 3 z każdego województwa.
11. W konstytucji wprowadźmy ilość procentową urzędników Państwowych do ilości obywateli, zapobiegnie to zbędnej biurokracji.
12. Opodatkujemy Kler i prostytucję, to jest i nie ma co tu zamykać oczu, niech i Panie pracują i płacą podatki.
13. Państwo nie powinno regulować żadnych cen!!! np. Waluty, Paliwa itp… niech sam rynek to reguluje.
14. Grupy społeczne mogą tworzyć: kluby, cechy rzemiosł, związki pracodawców… Rynek powinien tu sam się regulować, nie potrzebujemy ingerencji Państwa!
16. Podatki obniżmy do linowego: 15%, zlikwidujmy składki ZUS na rzecz dobrowolnego funduszu osobistego prowadzonego przez komercyjne firmy.
17. Wprowadźmy całkowita ODPOWIEDZIALNOŚĆ KARNĄ urzędników, za błędne decyzje, pomyłki, opieszałość itp
18. Znieśmy immunitet dla: Posłów, Senatorów, Prokuratorów, Sędziów… to nie są „święte Krowy”!
19. Wprowadźmy 2-3 partie polityczne, reszta to zbytek publicznych pieniędzy.
20. Zlikwidujmy płace minimalna! To powoduje ograniczenie pracodawców i uczy lenistwa pracowników bo musi mieć minimum…. tyle!
21. Tylko 2 umowy pracy 2:
– Umowa pracy ze składkami na Indywidualny Fundusz Zdrowotny – odprowadza pracodawca za pracownika.
– Umowa pracy bez składek na Indywidualny Fundusz Zdrowotny – odprowadza sam sobie pracownik lub nie, wolny wybór.
Pracownik jeśli jest „dobry” może negocjować formę pracy, pracodawca ma wybór i możliwość docenienia pracownika.
Ostatnio przeczytałem, że niewolnictwo zostało zakazane w roku 1848 i jako ostanie państwo przyjęła ten zakaz… Francja w swoich koloniach zamorskich. Jednak to nie do końca prawda, bo obecnie też mamy niewolnictwo takie nam współczesne. I nie mówimy tu o faktycznie występującym niewolnictwie ludzi, kiedy ktoś kogoś więzi a takie przypadki w XXI wieku też są! Nie mówimy o wykorzystywaniu służby jak niewolników, albo o sławnych plantacjach „włoskich obozach pracy” dla polaków. Chciałbym tu powiedzieć o niewolnictwie pracowniczym – kapitalistycznym.
Wiele osób w Polsce, w pogoni za „kasą” zapomina właśnie o wartościach, ba niektórzy nawet chcą być takim „trybikiem” maszyny! I to jest właśnie współczesne kapitalistyczne niewolnictwo, które sami sobie tworzymy. Kto to zrozumie prędzej czy później zmienia nastawienie do słowa Praca. Mamy o tyle złą sytuację, że polska jest krajem, który się dopiero rozwija, nie szanujemy zatem swojego czasu a zwyczajnie chcemy się „nachapać”. Było kiedyś powiedzenie: „praca nie zając, nie ucieknie” teraz właśnie ucieka nam sprzed nosa są inni chętni na Twoje miejsce. jesteśmy po prostu skazani na taki tryb. Jedynie niektóre „wolne zawody” mają jeszcze ten półkomfort, że mogą spokojniej podchodzić do pracy: Pisarz, malarz, artysta… czasem taksówkarz, czy zdolny specjalista niezależny. Reszta niestety – niewolnictwo. Dlatego pracując warto się zastanowić na ile już jestem niewolnikiem swojej pracy? 😉
Dużo się słyszy o wyrównywaniu poziomu ekonomicznego, o równości społecznej, o zjednoczeniu państw, o wyrównywaniu poziomu społecznego bogatych i biednych Państw, … i powiem, że to jedna wielka BUJDA! 😉
Osobiście ja akurat na złość wszystkim jabłek… nie lubię! I pewnie byłoby fajnie, gdyby nie embargo z Rosją. Wszędzie teraz te jabłka, mało kto też wie, że embargo dostały: Wieprzowina, wiśnie, czereśnie, kapusta, kalafior, papryka i nieszczęsne jabłka. W kolejce do embarga są: gruszki, Wołowina. Powiem naprawdę nie wiem, po co było Rosję zaczepiać? i to kogo bronimy Ukrainy???
Na domiar złego, z całej Unii tylko nam się „dostało” Francja dalej handluje z Rosją i za 2 mld Euro sprzedaje broń (2 okręty Mistral) do Rosji, Austria „pod stołem, dogadały się” w sprawie wołowiny i wieprzowiny. Niemcy, Francja, Holandia, wysyłają warzywa do Rosji… A Polski sadownik i rolnik się załamuje… przypomniało mi się stwierdzenia „Pana Paprykarza”: Panie Premierze jak TERAZ Żyć? Jak wcześniej był dramat a teraz się „posramy” z warzywami i owocami.
Diamenty,
Perełki,
Rzeźbienie,
Moja praca jest stresująca, czasem nawet bardzo. Stres jak wiadomo wypala każdego, choćby nie wiem jak był „twardy”. Rzadko mam możliwość, aby wyjechać na urlop. Prawdę mówiąc, od 2008 nie byłem na urlopie wcale… takim porządnym 21, 26 dni. W naszej branży to zwyczajnie nierealne, dodatkowo prowadząc swój biznes, nie można sobie na to pozwolić ze względów praktycznych.
PS.
ł być obchodzony Rok Rosji w Polsce oraz analogicznie: Rok Polski w Rosji. Byłaby to bardzo dobra okazja na płaszczyźnie kultury, nauki, filmu, sztuki… przełamania stereotypów oraz wspólnej współpracy czy chociażby pokazania w obu krajach częściowo naszej i rosyjskiej kultury. Niestety ktoś „mądry” odwołał to wydarzenie. Pomijam już fakt, że na to poszły pieniądze nasze czyli podatników, pomijam fakt, że byłaby to dobra okazja do „dogadywania się” z Rosją. Najlepiej coś… po prostu odwołać.



















WordPress


