RSS
 

Wpisy z tagiem ‘droga’

Teoria zdarzeń Y

26 gru

Ostatnio w wolnych chwilach mam okazję troszkę pozastanawiać się nad światem… ot takie moje hobby – myślenie.

I mam tu pewną ciekawą nowa teorię:
Teoria zdarzeń „Y”
Każda sytuacja jaka nas spotyka, nasz wybór, decyzja może mieć na nas dalszy wpływ:
– Pozytywny, dodatni,
– Neutralny, bez wpływu na nas,
– Negatywny, ujemny.

Wpływ Pozytywny, dodatni daje nam jakieś wartości, powoduje że w naszym życiu coś ulegnie dalszej zmianie w sposób dla nas lepszy (pozytywny). Daje nam jakąś wartość „na plus”.

Wpływ Neutralny, w zasadzie nie wpływa w żaden sposób na nasze dalsze życie, postępowanie. Pozornie można powiedzieć, że to taki stan „zero”, ale… nie dając nam złego… domyślnie też wpływa na nas w sposób minimalny ale jednak pozytywny.

Wpływ Negatywny, to zdarzenia które są dla nas negatywny, złe, wpływają na nasze dalsze życie i powodują kolejne złe decyzje, działają na nas w sposób negatywny.

Przykład:
Mogę wyjść z domu do pracy, według swojej własnej decyzji:
– Wcześniej,
– O tej samej porze co zwykle,
– Później,
Każda z tych podjętych decyzji, pociąga za sobą pewne konsekwencje i kolejne zdarzenia, które są ich następstwami a są związane z dokonanym wyborem.
Będę wcześniej w pracy będę miał dobry nastrój, zacznę spokojnie pracę… może nawet doceni to szef?
Będę o tej samej porze, pozornie nic nie ulega zmianie ale… nie jestem spóźniony! Zaczynam pracę normalnie.
Będę w pracy później to jestem już spóźniony, jestem bardziej zdenerwowany, „ochran od szefa” itd…

Takie rozdroże sytuacji przypomina właśnie literę: „Y”.
Myślę, że nic nie jest przypadkowe a jest wynikiem podejmowanych przez nas decyzji i działań. Inaczej nasze życie będzie wyglądało, jeśli będziemy Kawalerem inaczej kiedy będziemy Żonaci… Inaczej kiedy będziemy mieli dziecko, inaczej kiedy go nie będzie, inaczej kiedy dziecko nam będzie rosło zdrowe, inaczej jeśli będzie chorować…
I to są dalsze następstwa początkowych wyborów, kolejne i kolejne decyzje typu Y. Taka ścieżka wyborów, decyzji czy sytuacji na które zareagowaliśmy w taki czy inny sposób.
I jest to niesamowite, jeśli zastanowimy się co by było gdyby???
Jakaś nasza wcześniejsza decyzja była inna… a ni taka jak obecnie.

Teoria zdarzeń „Y”


 

Polskie absurdy

21 lip

Uwielbiam nasze polskie absurdy, dzisiaj pokaże 2 takie przykłady.

Pierwszy przykład,
Na naszej ulicy praktycznie codziennie widzę śmieciarkę, ale z nasze biura odbierane są śmieci co dwa tygodnie. Na czym polega tu absurd? już tłumaczę:
– raz śmieciarka odbiera śmieci mokre od osób prywatnych,
– raz dobiera śmieci mokre od firm,
– raz odbiera od numerów nieparzystych,
– raz od numerów parzystych,
– a raz od wspólnot mieszkaniowych,
Do tego oczywiście osobny grafik na śmieci suche raz 3 opcje, oraz odbiór śmieci zielonych też… osobne terminy. Czym się różnią śmieci mokre firmowe od śmieci mokrych prywatnych? nie mam pojęcia. Jednak gdyby ktoś się zastanowił nad bezsensownym kursowaniem śmieciarki, policzył kilometry i paliwo… na pewno inaczej by to zaplanował 😉 no ale… po co?

Drugi przykład,
To trzeba najpierw zobaczyć, a poniżej jest opis o co chodzi (domyślni sami to zgadną):DSC_WADi
Przed naszym biurem jest niedaleko przejście dla pieszych fajnie i wygodnie, super. Tylko… z jednej strony przejścia jest chodnik OK, a z drugiej… no właśnie. Z drugiej strony jest zielono, łąka. Za deptanie zieleni można dostać mandat, o to umie zadbać Straż Miejska 😉 ale właściwie, dokąd prowadzi to przejście dla pieszych z pięknym znakiem? Kto i po co to przejście dla pieszych zrobił? nie mam pojęcia. Taki „bubel drogowy” dla pieszych!
Miałoby to sens, gdyby z drugiej strony przejścia był również chodnik lub choćby ścieżka rowerowa…
W tym miejscu pragnę serdecznie pozdrowić: Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej za tak ciekawie wykonane przejście dla pieszych na… łąkę 😉 Zresztą i tak nikomu do szczęścia nie potrzebne.

 
 

statystyka